Młodzi poszli śladem starszych

29-11-2009 14:19,

Bezbramkowym remisem zakończył się ostatni w tym roku mecz młodej Korony Kielce. Podopieczni Cezarego Ruszkowskiego podzielili się punktami z wyżej notowaną drużyną chorzowskiego Ruchu.

„Żółto-czerwoni” do niedzielnej konfrontacji wyszli w bardzo mocnym zestawieniu personalnym. Do dyspozycji trenera kielczan – Cezarego Ruszkowskiego, byli bowiem tacy zawodnicy, jak: Łukasz Nawotczyński, Paweł Buśkiewicz, Łukasz Cichos oraz Paulius Paknys. Uznanych nazwisk nie zabrakło również w drużynie „Niebieskich”. Na środku obrony w zespole Ruchu zagrał znany z występów w łódzkim Widzewie - Piotr Stawarczyk, natomiast w ataku nadzieja chorzowskiej piłki – Patryk Stefański.

Już w pierwszej minucie spotkania piłkarze znad Silnicy zdołali wypracować sobie dogodną sytuację do zdobycia bramki, jednak strzał z ponad 30 metrów Macieja Góreckiego pewnie obronił bramkarz Ruchu, Michał Przybył. W dalszej części pierwszej połowy gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie boiska, a z biegiem czasu coraz większą przewagę zaczęli zdobywać piłkarze ze Śląska. W 23. minucie zawodnicy Ruchu wykonywali rzut wolny z lewego narożnika boiska. Piłka po strzale Daniela Ferugi odbiła się jeszcze od pleców jednego z Koroniarz, ale bramkarz kielczan – Wojeciech Małecki, pewnym chwytem zażegnał niebezpieczeństwo.

To właśnie wspomniany wcześniej Feruga w pierwszej części meczu sprawiał kieleckim obrońcom zdecydowanie najwięcej trudności. W 30. minucie na dośrodkowanie z lewej strony boiska zdecydował się Stefański. Wrzuconą przez niego piłkę klatką piersiową zgrał Bartosz Flis, a oko w oko z Małeckim znalazł się Feruga. Jego strzał z 5 metrów okazał się jednak zbyt lekki i nie sprawił najmniejszych problemów kieleckiemu golkiperowi. Osiem minut później swoją szansę na zdobycie bramki miał także Flis. Napastnik chorzowian uderzył jednak niedokładnie, skutkiem czego futbolówka powędrowała wysoko nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy inicjatywę posiadali goście z Chorzowa, a najgroźniejszą akcją kielczan nadal pozostawał strzał z... pierwszej minuty spotkania.

Druga połowa okazała się znacznie lepsza w wykonaniu zawodników ze stolicy Gór świętokrzyskich. W dużej mierze przyczyniły się do tego zmiany, jakich w przerwie dokonał kielecki szkoleniowiec. Wejście na boisko Michała Michałka, Łukasza Cichosa oraz Damiana Chrzanowskiego znacznie rozruszało grę zespołu gospodarzy. Już w 61. minucie Cichos przeprowadził ładny rajd prawą stroną boiska, ale żaden z zawodników Korony nie poszedł mu w sukurs i akcja kielczan spełzła na niczym. Pięć minut później groźnie odpowiedzieli podopieczni Ireneusza Pyskały, jednak strzał Marcina Czaickiego z ponad 15 metrów wylądował nad poprzeczką.

 W 74. minucie mogliśmy być świadkami bramki, o jakiej mawia się, że jest z gatunku „stadiony świata”. Na uderzenie z ponad 30 metrów zdecydował się pomocnik drużyny z Kielc, Damian Jędryka. Piłkę zmierzającą w samo okienko bramki końcami palców zdołał jednak wybić Przybył, a za swoją wspaniałą interwencję zebrał brawa nawet od kieleckiej widowni. Minutę później „złocisto-krwiści” stanęli przed kolejną wyśmienitą okazją na zdobycie gola. W sytuacji sam na sam z Przybyłem znalazł się wprowadzony chwilę wcześniej Bartłomiej Malinowski, jednak również i ten pojedynek okazał się zwycięski dla bramkarza „Niebieskich”. W 78. minucie kapitalną akcją popisał się Stefański, który jednym zwodem minął Łukasza Nawotczynskiego, ale jego strzał z lewego narożnika boiska był niedokładny i powędrował obok słupka bramki kielczan.

W końcówce spotkania oba zespoły starały się odważnie zaatakować, aby przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Dogodną sytuację ku temu mieli zawodnicy ze Śląska, którzy po faulu Małeckiego wykonywali rzut wolny z linii pola karnego. Piłka po strzale Filipa Starzyńskiego trafiła jednak prosto w mur, a chwilę później sędzia zawodów odgwizdał koniec meczu. Tym samym spotkanie młodych zespołów Korony i Ruchu zakończyło się identycznym wynikiem, jak mecz seniorów, który rozgrywany był w sobotę.

Zawodnicy młodej Korony meczem z Ruchem zakończyli rundę jesienną obecnego sezonu. Do dalszej rywalizacji podopieczni Ruszkowskiego wrócą dopiero na wiosnę. O tym, na której pozycji spędzą zimową przerwę zadecydują wyniki poniedziałkowych spotkań.

Korona Kielce ME – Ruch Chorzów ME 0:0 (0:0)

Korona: Małecki – Duda (72’ Markowski), Kiercz, Nawotczyński, Paknys (46’ Chrzanowski) – Jamróz (67’ Malinowski), Jędryka (80’ Strzębski), Czarnecki, Górecki – Gawęcki (46’ Michałek), Buśkiewicz (46’ Cichos)

Ruch: Przybył – Brzozowski, Janicki, Stawarczyk (72’ Szubert), Szczypior – Feruga (46’ Gilewicz), Czaicki (81’ Kucharski), Lisowski, Lesik (46’ Starzyński) – Flis, Stefański

Żółte kartki: Jędryka, Michałek, Strzębski, Małecki – Szczypior

Sędzia: Szymon Ubożak (Kielce)

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce potwierdziła złożenie protestu do Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej w sprawie sytuacji z końcowych sekund ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzów z Magdeburgiem.
Za nami rozgrywana w środku tygodnia 26. kolejka RSActive IV ligi. Korona II Kielce pokonała 2:1 wicelidera AKS 1947 Busko-Zdrój. Orlęta triumfowały natomiast w Klimontowie 5:4.
Gorąco było nie tylko podczas meczu między Puszczą Niepołomice, a Koroną Kielce. Po spotkaniu doszło do niebezpośredniej konfrontacji trenera Kamila Kuzery ze szkoleniowcem gospodarzy. Dziś sternik żółto-czerwonych ponownie odniósł się do sprawy.
W czwartkowy (2 maja) poranek na autostradzie A2 doszło do zderzenia tira z busem, którym podróżowało ośmioro fanów Industrii Kielce. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce podejmie na Suzuki Arenie Piasta Gliwice. – Będziemy robić wszystko, aby utrzymać się nawet przed tą ostatnią kolejką – powiedział przed spotkaniem Jakub Łukowski, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce podejmie na Suzuki Arenie Piasta Gliwice. Kamil Kuzera przedstawił sytuację kadrową „żółto-czerwonych” przed tym starciem.
Industria Kielce po dramatycznym meczu odpadła z Ligi Mistrzów. – Nie wiem, co stało się w ostatniej akcji, czy to był faul, czy o co tam chodziło – powiedział po spotkaniu Dani Dujszebajew, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Industria Kielce po dramatycznym meczu odpadła z Ligi Mistrzów. – Uważam, że sędziowie w tej sytuacji powinni pójść z duchem gry i puścić akcję – powiedział po spotkaniu Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Mecz pełen zwrotów akcji przyszło nam oglądać podczas rewanżowego starcia Industrii Kielce z Magdeburgiem w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów, którego stawką było Final4 w Kolonii. Kielczanie walczyli bardzo zaciekle doprowadzając do rzutów karnych. Tutaj lepsi okazali się gospodarze.
Ponad 600 fanów Industrii Kielce pojawiło się w Magdeburgu, aby wspierać drużynę w ćwierćfinałowym starciu Ligi Mistrzów. Kibice „żółto-biało-niebieskich” przemaszerowali przez miasto.
Przed Koroną Kielce najważniejszy miesiąc w sezonie. Czy maj okaże się szczęśliwy i „żółto-czerwoni” pozostaną w PKO BP Ekstraklasie?
Industria Kielce zgłosiła sześciu młodych zawodników do decydujących starć w Orlen Pucharze Polski. Są to wychowankowie klubu, którzy przed kilkoma tygodniami świętowali znaczący sukces.
W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała wyjazdowy pojedynek z Puszczą Niepołomice 1:1. – Nie jesteśmy zadowoleni z tego meczu, ponieważ musimy walczyć o zwycięstwa – powiedział po spotkaniu Dominick Zator, obrońca „żółto-czerwonych”.
W poniedziałek nie udało się wykonać milowego kroku w stronę utrzymania. Korona Kielce zremisowała w Krakowie z Puszczą Niepołomice 1:1 i wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Kto Waszym zdaniem zasłużył na miano najlepszego piłkarza żółto-czerwonych w tym meczu?
W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała wyjazdowy mecz z Puszczą Niepołomice 1:1. – Wszystko zależy od tego jak gramy po stracie gola, a wtedy najczęściej tracimy kontrolę nad meczem – powiedział po spotkaniu Martin Remacle, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 30. kolejce mecze najwyższej klasy rozgrywkowej obejrzało 144 475 osób.
Lider oraz wicelider na tarczy. Czy seria Hutnika doprowadzi krakowian do 1 ligi?
Już w najbliższą środę (1 maja) rozstrzygną się losy Industrii Kielce w Lidze Mistrzów. „Żółto-biało-niebiescy” rozegrają wówczas rewanżowy mecz 1/4 finału z SC Magdeburg.
Po 139 dniach zawodnicy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza doczekali się kolejnego zwycięstwa w sezonie. Podbeskidzie coraz bliżej spadku do 2 ligi.
Kolejny przegrany mecz mają za sobą zawodnicy Radomiaka Radom. Na szczycie tabeli robi coraz ciaśniej.
Puszcza Niepołomice z kolejną zaliczką punktową prowadzącą do utrzymania. Klub grający ten sezon na stadionie Cracovii zremisował z Koroną 1:1, ma 33 punkty na koncie i kosztem żółto-czerwonych plasuje się nad strefą spadkową.
Korona Kielce wciąż w dramatycznym położeniu. Kielczanie zremisowali z Puszczą 1:1. Gola na wagę jednego punku zdobył Martin Remacle. Żółto-czerwoni aktualnie plasują się na 16. miejscu w tabeli. – Spodziewaliśmy się tego, co możemy zastać w Krakowie i rzeczywiście rywal postawił nam trudne warunki – mówi trener Kamil Kuzera.
W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała wyjazdowy mecz z Puszczą Niepołomice 1:1. Bramkę dla „żółto-czerwonych” zdobył Martin Remacle, a dla gospodarzy Roman Yakuba.
Pokaźna grupa fanów Korony Kielce po 15.00 wyruszyła spod stadionu przy ulicy Ściegiennego do Krakowa, gdzie na miejscu będą wspierać swoją drużynę podczas walki o trzy punkty. Na arenie Cracovii podopieczni Kamila Kuzery zmierzą się z Puszczą Niepołomice. Początek starcia o godzinie 19.00.
Przed Industrią Kielce rewanżowym mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Kielczanie zagrają na wyjeździe z SC Magdeburg – Najważniejsze natomiast jest serce i charakter. Uważam, że w tym meczu będzie decydowało wiele rzeczy – powiedział przed spotkaniem Artsem Karalek, obrotowy gości.
W rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z SC Magdeburg – Jeśli będziemy robić to samo, co robiliśmy w pierwszym pojedynku, to znów wygramy jedną bramką – powiedział przed spotkaniem Andreas Wolff, bramkarz „żółto-biało-niebieskich”.
To historyczny moment dla kieleckiego klubu. W niedzielę łupem juniorów Polonii Kielce padły dwa medale!
Już w najbliższą środę (1 maja) rozstrzygną się losy Industrii Kielce w Lidze Mistrzów. Mistrzowie Polski rozegrają wówczas rewanż 1/4 finału z SC Magdeburg. – Jeżeli zagramy kompaktowo i zespołowo jako drużyna, nieszablonowo i nieprzewidywalnie, to właśnie tą jednością możemy ich pokonać – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Podano dokładny terminarz fazy grupowej turnieju olimpijskiego szczypiornistów. W zmaganiach o medale może wziąć udział nawet ośmiu graczy Industrii Kielce.
To będzie mecz, którego stawką może być utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywek! Korona Kielce gra dziś wyjazd z Puszczą Niepołomice. Czy żółto-czerwoni dźwigną ciężar gatunkowy tej rywalizacji i zdołają na stadionie Cracovii ograć beniaminka? Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group