Industria Kielce walczy o przetrwanie, ale czas potrzebny na poszukiwanie nowego sponsora tytularnego, który byłby w stanie dźwignąć klub z kryzysu, nieubłaganie się kończy. Nie dziwi więc fakt, że wielu zawodników i sztab trenerski otrzymali oferty pracy od innych europejskich zespołów. – Oczywiście, otrzymujemy oferty, ale nie zamierzamy zabierać głosu w ich temacie – mówi dla Radia eM Kielce szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich, Tałant Dujszebajew.
Czas nie jest sprzymierzeńcem Industrii Kielce. Klub od kilku miesięcy żyje na krawędzi. Poszukiwania nowego sponsora wydają się ciągnąć w nieskończoność donikąd. Granicznym terminem, kluczowym dla przyszłości mistrzów Polski, jest przełom stycznia i lutego. Dalsza stagnacja będzie oznaczała wykruszanie się kadry zawodników, którzy mają na stołach oferty od nowych pracodawców.
Choć w kolejnej fazie rozgrywek nie zameldowali się Polacy, na brak emocji podczas odbywających się mistrzostw świata nie można będzie narzekać. Zwłaszcza jeśli jest się fanem Industrii Kielce, gdyż o półfinał powalczy aż ośmiu jej szczypiornistów.
Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej wkraczają w decydującą fazę. W miniony poniedziałek poznaliśmy komplet par ćwierćfinałowych. O awans do strefy medalowej powalczy siedmiu zawodników Industrii Kielce w szeregach trzech reprezentacji.
Reprezentacja Polski wygrała w swoim ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu 26:22. W szeregach biało-czerwonych zagrało czterech szczypiornistów Industrii Kielce.
Reprezentacja Polski już o godz. 18 zmierzy się w ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu. To koniec ery Patryka Rombla?
Sporo radości dali nam w piątek Biało-Czerwoni, którzy pewnie rozprawili się z Czarnogórą 27:20 podczas odbywających się w Polsce i Szwecji mistrzostw świata. Pozostaje pytanie, jak ten mecz będzie wspominał Arkadiusz Moryto, który w pierwszej połowie ujrzał czerwoną kartkę.
Biało-Czerwoni przystąpili do tego spotkania tak, jakby porażek z Francją, Słowenią i Hiszpanią po prostu nie było. Zmotywowani Polacy pokonali na parkiecie krakowskiej Tauron Areny Czarnogórę 27:20. Bohaterem tej rywalizacji byli szczypiorniści Industrii Kielce, a zwłaszcza fenomenalny Mateusz Kornecki.
Reprezentacja Polski, po przegranym meczu z kadrą Hiszpanii, straciła szanse na awans do ćwierćfinału mundialu. Turniej trwa jednak dla nich dalej. W piątek starcie z Czarnogórą, której barw broni Branko Vujović.
Przy okazji odbywających się w Polsce i Szwecji mistrzostw świata, trwa dyskusja na temat kondycji szczypiorniaka w naszym kraju. Ta nasiliła się w obliczu niezadowalających wyników Biało-Czerwonych. Głos zabiera między innymi Sławomir Szmal, a więc były reprezentant Polski, a dziś wiceprezes ZPRP.
Polacy stoczyli zacięty bój z reprezentacją Hiszpanii, ale podobnie jak w przypadku meczu z Francją, nie zdołali sprawdzić niespodzianki i ostatecznie przegrali z faworyzowanymi rywalami (23:27). – Doświadczenie w ataku w końcówce, wykorzystywane szanse, dało nam sukces – przyznał Alex Dujshebaev, zawodnik Industrii Kielce.
Mistrzostwa świata w Polsce i Szwecji, dla tego pierwszego ze współgospodarzy, to ogromne rozczarowanie pod względem wizerunkowym, marketingowym oraz sportowym. Talant Dujshebaev uważa jednak, że taki odbiór wyniku biało-czerwonych jest zasługą niewspółmiernego do możliwości kadry napompowania balonika z oczekiwaniami. Trener Industrii Kielce, w rozmowie dla Sportowych Faktów, przestrzega przed obarczaniem całą winą obecnego selekcjonera, Patryka Rombla.
W pierwszym spotkaniu rundy głównej mistrzostw świata w piłkę ręczną Hiszpania pokonała Polskę 27:23. Choć nie udało się wygrać, cieszy fakt, że podopieczni Patryka Rombla stanęli na wysokości zadania i postawili się faworyzowanym rywalom.
Juniorzy KS Vive Kielce na starcie rywalizacji, której stawką jest mistrzostwo Polski. Do 1/16 finału przystępują dwie żółto-biało-niebieskie drużyny. Młodzi sportowcy kierowani przez trenera Aleksandra Litowskiego wezmą udział w turnieju w Kielcach, natomiast juniorzy Pawła Sieczki udadzą się w podróż do Lubina.
Reprezentacja Polski awansowała do drugiej fazy mistrzostw świata w piłce ręcznej, choć nie bez problemu. Biało-czerwoni utrzymali pozycję w turnieju, dzięki zwycięstwu nad słabą Arabią Saudyjską, a już dziś (tj. środa) czeka ich stracie z kandydatami do złota.
Szczypiorniści reprezentacji Polski bardzo chcieli poprawić nastroje kibicom po nieudanym starciu ze Słowenią. Udało się, bo zawodnicy prowadzeni przez Patryka Rombla wygrali z Arabią Saudyjską. Jednak wywalczenie sobie awansu do drugiej fazy mistrzostw nie było spacerkiem.
Choć trwają obecnie mistrzostwa świata w piłce ręcznej, Industria Kielce wznowiła treningi. Na pierwszym spotkaniu pojawiło się trzech szczypiornistów, a konkretnie Szymon Wiaderny, Elliot Stenmalm oraz Artsem Karalek. – Damy radę – kwituje trener Tałant Dujszebajew.
Trwa walka z czasem w Kielcach. Pod Industrią Kielce z dnia na dzień osuwa się coraz większe połacie gruntu. Najlepszy klub piłki ręcznej w Polsce grozi upadkiem, po wycofaniu się głównego sponsora. O chętnych zajęcia miejsca firmy Van Pur na ten moment nie słychać, jednak legenda zespołu, Karol Bielecki ma pomysł na podtrzymanie przy życiu byłego pracodawcy.
Kibice szczypiorniaka emocjonują się obecnie przede wszystkim mistrzostwami świata. Jednak zaczęło się dziać również na naszym lokalnym poletku, ponieważ do treningów wróciła Industria Kielce, a w zasadzie garstka zawodników Tałanta Dujszebajewa, która nie bierze udziału w turnieju rozgrywanym w Polsce i Szwecji. Wśród obecnych na pierwszym treningu jest Artsem Karalek.
Ze zmiennym szczęściem kończyli drugą rundę fazy grupowej mistrzostw świata gracze Industrii Kielce. Choć zwycięsko ze swojego pojedynku nie wyszli tylko ci reprezentujący orzełka na piersi.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2023 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group