Łomża Vive Kielce rozegrała kolejne fantastyczne w tym sezonie spotkanie, pokonując w Hali Legionów jednego z faworytów do zwycięstwa w Lidze Mistrzów Paris Saint-Germain 38:33. Wielka była też radość po końcowej syrenie. - Minął już dzień, a ja wciąż jestem podekscytowany! - nie ukrywa Bertus Servaas, prezes kieleckiego klubu.
Kielczanie zadziwiają Europę! Szczypiorniści ze stolicy województwa świętokrzyskiego w bardzo dobrym stylu ograli na własnym parkiecie PSG i tym samym zaliczyli piąty triumf z rzędu w Lidze Mistrzów. Mocny doping płynący z trybun docenia między innymi Artsem Karalek, obrotowy Łomża Vive Kielce.
Za nami mecz, który dostarczył wszystkim ogromnych emocji. Podczas starcia Łomży Vive Kielce z PSG rewelacyjnie spisywał się między innymi Dylan Nahi, który nie dawał swoim byłym kolegom z Paryża spokoju. Jedna z jego bramek sprawiła, że kielecka publiczność oszalała!
Łomża Vive Kielce pokonała na własnym parkiecie Paris Saint-Germain 38:33. Żółto-biało-niebiescy dali prawdziwy koncert wypełnionej po brzegi Hali Legionów, odnosząc fantastyczne zwycięstwo w znakomitym stylu.
Prawdziwy koncert i handballowe show dali swoim kibicom piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce. W hicie kolejki mistrzowie Polski pokonali 38:33 Paris Saint-Germain i tym samym odnotowali piąte z rzędu zwycięstwo w Lidze Mistrzów. - Chcę pogratulować swoim zawodnikom - cieszył się na pomeczowej konferencji prasowej Talant Dujszebajew, trener zespołu.
To był spektakularny występ Łomży Vive Kielce! Mistrz Polski zagrał koncertowo, momentami blisko perfekcji w każdym elemencie gry i pokonał przed własną publicznością naszpikowane gwiazdami Paris Saint-Germain 38:33.
Czas na kolejne wyzwanie w Lidze Mistrzów dla kieleckich szczypiornistów. Do Hali Legionów przyjeżdża naszpikowana gwiazdami ekipa PSG. Zespół ten doskonale zna Dylan Nahi, który dołączył przed sezonem do kieleckiej drużyny właśnie z Paryża. – Jestem szczęśliwy, że mogę zagrać przeciwko PSG w Lidze Mistrzów, bo to wielki klub, ale podchodzę do tego spotkania jak do każdego innego – mówi Nahi.
Już dziś na parkiecie Hali Legionów dojdzie do starcia, którym żyją całe sportowe Kielce. Łomża Vive zmierzy się z wielkim Paris Saint-Germain. Kielczanie powalczą o skompletowanie trzeciego domowego zwycięstwa z rzędu w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Już dziś Łomża Vive Kielce podejmie na własnym parkiecie najtrudniejszego rywala w dotychczasowej kampanii. Kielczanom w Hali Legionów przyjdzie się zmierzyć z francuskim gigantem, którym jest Paris Saint-Germain. Początek spotkania o 18:45. Zapraszamy na relację tekstową LIVE!
Przed nami, jak dotąd, najtrudniejsze wyzwanie kieleckiego klubu w tej edycji Ligi Mistrzów. Prowadzona przez Tałanta Dujszebajewa Łomża Vive Kielce zmierzy się z wielkim PSG. Dowiedz się, gdzie dostępna jest transmisja lub stream z tego meczu.
Przed Łomżą Vive Kielce hit Ligi Mistrzów, starcie z Paris Saint-Germain w Hali Legionów. A potem na rozkładzie dwukrotnie Barcelona i ponownie PSG. To będzie miesiąc ogromnych emocji z piłką ręczną na najwyższym światowym poziomie. - Czy jest jeden klub w jakimkolwiek sporcie, który robił to wcześniej w Polsce, a nawet w Europie? - pyta prezydenta Kielc Bogdana Wentę przed hitami Bertus Servaas, prezes Łomży Vive Kielce.
Środa staje pod znakiem handballowych emocji. W Hali Legionów rozegrany zostanie hit Ligi Mistrzów, starcie Łomży Vive Kielce z Paris Saint-Germain. - Będzie to najtrudniejszy przeciwnik, z jakim dotychczas się mierzyliśmy - nie ma wątpliwości Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.
Przed nami mecz między Łomżą Vive Kielce, a PSG, który rozpocznie się w środę o godzinie 18.45. Wejściówek na starcie mające miejsce w kieleckiej Hali Legionów już nie ma. Klub zachęca, by kibice przybyli na to spotkanie dużo wcześniej.
Przed nami długo wyczekiwane wydarzenie Ligi Mistrzów. Już w środę w Hali Legionów dojdzie do spotkania między Łomżą Vive Kielce, a Paris Saint-Germain. Choć klub ze stolicy Francji rozpoczął tę edycję europejskich rozgrywek poniżej oczekiwań, wciąż jest jednym z głównych faworytów do ostatecznego triumfu w Final Four.
7. seria PGNiG Superligi przyniosła sporo emocji. Arcyciekawie było w Płocku, gdzie Orlen Wisła grała z Azotami-Puławy. Karnymi kończyły się mecze w Kaliszu i Zabrzu, a pierwszy punkt w sezonie zdobyła mielecka Stal.
W miniony weekend 10 drużyn z pięciu klubów rywalizowało ze sobą w ósmej edycji Memoriału Jarka Tkaczyka współorganizowanym przez Klub Sportowy Vive Kielce oraz Szkołę Podstawową nr 39.
Mistrzowie Polski nie przestają gromadzić wokół siebie sponsorów. Kielecki klub dokłada też wszelkich starań, by zatrzymać przy sobie dotychczasowych partnerów biznesowych. Tak jest i w tym przypadku, bo przy Łomży Vive Kielce wciąż będzie firma ANNA-BUD.
Pierwsza dobra połowa to za mało, by zagrozić drużynie Łomży Vive Kielce. W poprzednim starciu kielczanie mieli ogromne problemy z Azotami Puławy, które postawiły trudne warunki w całym spotkaniu. Tego wyczynu nie byli w stanie powtórzyć szczypiorniści z Kwidzyna. – Nie wiem, czy przestraszyliśmy się rywala, ale dziwi taka liczba błędów – zauważa Arkadiusz Ossowski, rozgrywający MMTS Kwidzyn.
W 7. serii PGNiG Superligi drużyna Łomża Vive Kielce pokonała MMTS Kwidzyn 41:29. Tego dnia rewelacyjnie w ofensywie spisywał się Arkadiusz Moryto, który zdobył aż 10 bramek. Zachęcamy do obejrzenia skrótu.
– Cieszę się, że w końcu udało nam się zagrać dwa spotkania z rzędu na fajnym, wysokim poziomie. Teraz tę tendencję trzeba podtrzymać, bo wiemy, kto jest naszym następnym przeciwnikiem – mówi po starciu z MMTS-em Kwidzyn Krzysztof Lijewski, drugi trener mistrzów Polski.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Projekt i wykonanie: CK Media Group