Niezwyciężone „Lisy” przyjadą do Kielc. Industria jest żądna rewanżu
W 3. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów z niemieckim Füchse Berlin. „Żółto-biało-niebiescy” chcą zrewanżować się za ubiegłoroczną fazę play-off.
Kielczanie dobrze weszli w sezon Ligi Mistrzów pokonując norweskie Kolstad Handball (38:27), natomiast tydzień później ulegli na wyjeździe portugalskiemu Sportingowi Lizbona (37:41). Z kolei berlińczycy pokonali francuskie HBC Nantes (40:34) oraz duński Aalborg (31:28). 20-krotni mistrzowie Polski chcą zrewanżować się za ubiegłosezonowe starcia z „Lisami” przegrane 27:33 oraz zremisowane 37:37.
– Ta przegrana w Lizbonie nas zabolała, może też trochę rozwścieczyła. Ale ci, co oglądali ten mecz, widzieli, jaki ogromny potencjał drzemie w tym zespole. Myślę, że Berlin wcale nie będzie łatwiejszy i możemy się spodziewać podobnej intensywności, bo to drużyna nastawiona na szybkie granie, na pojedynki jeden na jeden, na kombinacyjne oraz zaskakujące rozwiązania. Mają świetnego bramkarza, każda pozycja jest tam obsadzona najlepszymi zawodnikami na świecie. Wiemy, z kim gramy. Znamy ten zespół dobrze, bo walczyliśmy z nimi w poprzednim sezonie. Myślę, że trenerzy dobrze nas przygotują do tego spotkania. Wiadomo, są też roszady w składzie, niestety niezależne od nas, ale mam nadzieję, że „załatamy te dziury” i poradzimy sobie z Berlinem – zaznaczył Łukasz Rogulski, obrotowy „Iskry”.
Zgodnie z decyzją EHF drużyna 20-krotnych mistrzów Polski będzie musiała w najbliższym starciu radzić sobie bez obrotowego Artsema Karaleka, który jest zawieszony na jeden mecz w rozgrywkach klubowych EHF za czerwoną kartkę otrzymaną przeciwko Sportingowi Lizbona. Jaki będzie to brak dla zespołu?
– Na pewno duży. „Arczi” jest filarem obrony, ale też w ataku wszyscy wiemy, jaka to jest wartość dla naszej drużyny i na pewno nad tym ubolewamy, że został zawieszony. Natomiast nic z tym już nie możemy zrobić i wierzymy tylko w to, że pozostali koledzy, którzy grają na tej samej pozycji, czyli Theo Monar i Łukasz Rogulski, dadzą taką samą jakość. Jestem przekonany z Tałantem, że tak będzie i brak „Arcziego” nie będzie aż tak odczuwalny – wskazał Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Według bramkarza Klemena Ferlina kielczanie nie mogą tracić posiadania piłki w prostych sytuacjach. – Myślę, że tak samo jak z Kolstad potrzebna jest twarda obrona, dobry bramkarz i szybkie przejście do kontrataku. Nie możemy też tracić piłek, właściwie żadnych, bo Gidsel i inni zawodnicy Berlina w sekundę znajdą się już po drugiej stronie boiska. To też będzie bardzo ważne – analizował Słoweniec.
Czwartkowy (25 września) domowy mecz Industrii Kielce z Füchse Berlin rozpocznie się o godzinie 18.45.

Industria Kielce – Füchse Berlin (czwartek, 25.09.2025, godz. 18.45)
Fot. Patryk Ptak
LOKOWANIE PRODUKTU: Dowiedz się więcej na temat Reha Pro Clinic. Placówka została nagrodzona prestiżowym Orłem Medycyny, co potwierdza jej profesjonalizm i najwyższą jakość świadczonych usług. Postaw na sprawdzone metody leczenia i zaufaj ekspertom w dziedzinie Fizjoterapia Kielce.






