Portugalska ofensywa ograła osłabioną Industrię
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała na wyjeździe ze Sportingiem Lizbona 37:41. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Szymon Sićko.
W porównaniu do ostatniego starcia Orlen Superligi z COROTOP Gwardią Opole w składzie 20-krotnych mistrzów Polski doszło do czterech zmian. Klemen Ferlin, Szymon Sićko, Alex Dujszebajew i Benoit Kounkoud zastąpili Bekira Cordaliję, Hasana Kaddaha, Aleksa Vlaha oraz Piotra Jarosiewicza. Jednocześnie była to okazja do debiutu w EHF Champions League dla wychowanka klubu Marcela Latosińskiego.
Rezultat spotkania otworzył Natán Antonio Suárez Diaz, a po chwili odpowiedział Theo Monar (1:1). W 8. minucie przyjezdni wyszli na pierwsze dwubramkowe prowadzenie 5:3 po trafieniach Piotra Jędraszczyka i Arkadiusza Moryty. W pierwszym kwadransie trudno było „żółto-biało-niebieskim” odskoczyć na wyraźniejszy dystans (10:9).
Cztery minuty później miejscowi odwrócili losy pojedynku i wyszli na trzybramkowe prowadzenie (11:14). Ekipa Tałanta Dujszebajewa była przerażająco nieskuteczna w rzutach z drugiej linii. Kirgiz poprosił o pierwszy czas w meczu w 25. minucie przy stanie 12:18. Po nim bramki rzucili Artsem Karalek oraz Marcel Latosiński, co było jego pierwszym trafieniem w karierze w rozgrywkach europejskich (14:18). Jednak w ostatnich akcjach kielczanie wykorzystali tylko jeden atak, a rywale dwa, więc na przerwę 20-krotni mistrzowie Polski schodzili przegrywając 15:20.
Kielczanie udanie weszli w drugą część potyczki za sprawą bramek Theo Monara (17:20). „Zielono-biali” jednak nie odpuszczali utrzymując przewagę. W kolejnym fragmencie trzy bramki z rzędu próbami z drugiej linii rzucił Szymon Sićko (22:25).
Z kolei w 43. minucie Filipe Graça Monteiro był faulowany przez Artsema Karleka, sędziowie Bojan Lah i David Sok uznali, że Białorusin uderzył rywala w twarz i został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką (23:27). „Leões” wykorzystywali swoje okazje, jednak w końcu zespół z Kielc, za sprawą Szymona Sićki, zaczął stanowić zagrożenie rzutowe z drugiej linii.
Podopieczni Ricardo Costy utrzymali przewagę do końca potyczki i w pełni zasłużenie triumfowali 37:41. Tym samym Industria poniosła pierwszą porażkę w tegorocznej edycji EHF Champions League.
W czwartek (25 września) „żółto-biało-niebiescy” zagrają we własnej hali z Füchse Berlin. Pierwsza syrena rozbrzmi o godzinie 18.45. Z kolei dwa dni później (w sobotę 27 września) zmierzą się w Hali Legionów z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Jego początek zaplanowano na godzinę 18.00.
Sporting Lizbona – Industria Kielce
41:37 (20:15)
Sporting Lizbona: Kristensen, Aly – Silva Oliveira 3, Berlin 1, Álvarez 2, F. Costa 8, Suárez Diaz 7, Gurri 1, Martínez Camí García, Salvador Salvador 9, Þorkelsson 2, Gassama Cissokho 1, Branquinho, Graça Monteiro 5, Moga, Romero 1.
Industria Kielce: Morawski, Ferlin – Jędraszczyk 6, Olejniczak 1, Sićko 8, A. Dujszebajew 1, Kounkoud 3, Maqueda, Moryto 1, D. Dujszebajew 1, Latosiński 3, Karalek 6, Rogulski, Monar 6.
Czerwona kartka: Artsem Karalek (Industria Kielce).
Sędziowie: Bojan Lah, David Sok (Słowenia).
Fot. Patryk Ptak





