Zdecydował talent z Dominikany. Korona bezradna w meczu z liderem
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze 0:2. Rozstrzygający okazał się dublet Petera Federico.
W porównaniu do ostatniego meczu ze Śląskiem we Wrocławiu w składzie ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego nie doszło do żadnej zmiany.
Już w 4. minucie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego na uderzenie sprzed kieleckiej „szesnastki” zdecydował się Peter Federico, lecz Dominikańczyk przeniósł piłkę nad poprzeczką. Goście starali się prowadzić grę wymieniając dużo podań, a miejscowi próbowali odgryzać się kontratakami.
Po premierowym kwadransie rolę na murawie się odwróciły i to „żółto-czerwoni” dłuższej utrzymywali się przy futbolówce, a rywale szukali swoich szans w fazach przejściowych. Okazja przytrafiła się w 32. minucie gdy po stracie Marcela Pięczka przyjezdni wpadli w pole karne Korony, ale dzięki Arielowi Mosórowi zagrożenie zakończyło się tylko rzutem rożnym.
W 36. minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego z okolic trzydziestego metra zdecydował się Wiktor Długosz, jednak poszybował nad bramką Górnika. Niestety pięć minut później Peter Federico wygrał pojedynek z Marcelem Pięczkiem i wyprowadził „biało-niebiesko-czerwonych” na prowadzenie golem niemal do szatni (0:1).
Poczarował Federico! ???? Górnik prowadzi w Kielcach! ???? ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/IuIOXk5H03
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 15, 2026
Po zmianie stron ekipa Jacka Zielińskiego przejęła inicjatywę i próbowała konstruować akcje ofensywne. Dało to jednak miejsce dla przeciwników do wyprowadzania kontrataków. W 55. minucie Maksym Khlan stanął oko w oko z Xavierem Dziekońskim, lecz golkiper kapitalnie zatrzymał Ukraińca. Sto dwadzieścia sekund później swojej szansy nie wykorzystał natomiast Erik Prekop, którego strzał z woleja wyleciał poza Exbud Arenę.
W 68. minucie Wiktor Długosz w sytuacji sam na sam z Philippem Schulze zdecydował się odgrywać głębiej w centrum pola karnego, co nie przyniosło żadnych pozytywnych skutków.
„Żółto-czerwoni” próbowali wyrównać, jednak nie wykreowali żadnej stuprocentowej szansy, bo znakomicie dysponowana była defensywa Zabrzan. W jednej z ostatnich akcji meczu Peter Federico zszedł do środka pola karnego i pewnym strzałem ustalił wynik pojedynku na 0:2.
Ma chłopak talent! Federico ustala wynik na 2:0 efektownym strzałem ???? ???? Ekstraklasa na gorąco tylko w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h https://t.co/2DdUAWVEPx
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 15, 2026
Już w sobotę (19 września) na Exbud Arenę przyjedzie Raków Częstochowa. Starcie z „Medalikami” rozpocznie się o godzinie 14.45
Korona Kielce – Górnik Zabrze
0:2 (0:1)
41, 90+3' Federico
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Mosór, Pięczek – Lingr (69' Gustafson), Jakubczyk, Remacle (62' Mena), Hellebrand (88' Bąk), Ameyaw (69' Fassbender) – Stępiński.
Górnik Zabrze: Schulze – Sáček, Janicki, Josema, Janža (64' Zmrzlý) – Urbański, Kubicki (84' Sadílek), Bernardo (71' Højholt) – Federico, Prekop (71' Liseth), Khlan (84' Antiste).
Żółte kartki: Mosór, Jakubczyk (Korona) – Prekop (Górnik)
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Widzów: 10 488.
Fot. Marcin Deszczka




