Siedlarz przed Kolstad: gra się tam bardzo ciężko
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball. – Jeśli zobaczymy historię ostatniego meczu to, każdy nasz błąd był wykorzystywany przez zespół gospodarzy – powiedział przed spotkaniem Kamil Siedlarz, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na nową formułę rozgrywek i powagę każdego pojedynku. – Nowa formuła Ligi Mistrzów wymusza na zespołach to, że każdy mecz jest tym najważniejszym. Nie daje możliwości na pomyłkę, nie daje możliwości na błędy, ponieważ tych pojedynków w pierwszej fazie jest tak mało, że później nie ma gdzie tego odrobić. Szczególnie z zespołami, które chcą wyjść z grupy te potyczki są najważniejsze. Dwa ostatnie starcia w Trondheim na pewno były bardzo ciężkie, wygraliśmy je dwoma bramkami. Zespół z Kolstad u siebie szczególnie jest bardzo mocny, stawia trudne warunki i na pewno gra się tam bardzo ciężko – podkreślił.
Odnosząc się do wysokiej porażki rywali z Magdeburgiem (22:37 - przyp. red.), asystent trenera przestrzegł przed lekceważeniem przeciwnika. – Myślę, że na pewno jest to zespół, który u siebie stawia dużo cięższe i twardsze warunki. Zdajemy sobie sprawę, że drużyna z Kolstad zmieniła trochę kadrę. Odeszło kilku zawodników, dołączyli do nich młodzi szczypiorniści, natomiast ten trzon zespołu został i myślę, że to są gracze, którzy szczególnie u siebie będą stawiali każdemu zespołowi trudne warunki – zaznaczył.
Siedlarz przeanalizował również skład rywali, w tym zagrożenie ze strony niedoświadczonych graczy oraz liderów. – Młodzi zawodnicy na pewno są zawsze „trudnymi” przeciwnikami, bo nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. Nie mamy ich pełnego obrazu, ponieważ tak naprawdę nie do końca będziemy wiedzieli, jak oni mogą się w tych meczach o stawkę i pod presją zachowywać. Jeppsson, Gullerud, Aga to są zawodnicy doświadczeni, którzy znają już nasz zespół, bo wielokrotnie rywalizowaliśmy razem na parkietach Ligi Mistrzów. To są zawodnicy, którzy zawsze będą groźni i którzy przede wszystkim stanowią o sile zespołu z Kolstad – ocenił.
Asystent trenera zidentyfikował także kluczowy element taktyczny do wywalczenia wygranej. – Jeśli zobaczymy historię ostatniego meczu to, każdy nasz błąd był wykorzystywany przez zespół gospodarzy. Każdy błąd kończył się szybkim kontratakiem i na pewno jeśli nie złapiemy swojego rytmu i nie będziemy tych akcji kończyć, to będziemy mieli problemy. One będą zapewne wykorzystywane. Kluczem do tego spotkania będzie nasza konsekwentna gra w ataku i unikanie błędów technicznych – podsumował Kamil Siedlarz.
Fot. Patryk Cudzik





