Zmęczenie rywali i świetny Milosavljev. Industria rozpoczęła od wygranej z kopciuszkiem
W 1. kolejce EHF Ligi Mistrzów Industria Kielce pokonała w Hali Legionów HC Kriens-Luzern 30:29. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Aleks Vlah.
Rezultat potyczki w 2. minucie skutecznym rzutem karnym otworzył Jonas Schelker. Po chwili z koła odpowiedział Artsem Karalek. W pierwszych fragmentach rywalizacji zespoły grały w myśl zasady bramkę za bramkę.
W 8. minucie dzięki trafieniu Juliena Bosa z drugiej linii „żółto-biało-niebiescy” wyszli na premierowe trzybramkowe prowadzenie 6:3. Aktualni mistrzowie Szwajcarii byli zaskoczeni i nieprzygotowani na występ na lewym rozegraniu nominalnego skrzydłowego Dylana Nahiego.
Po pierwszym kwadransie dzięki kilku kapitalnym interwencjom Dejana Milosavljeva miejscowi prowadzili 9:7. Jednak w 18. minucie Marin Šipic doprowadził do remisu (10:10) wykorzystując kilka zmarnowanych okazji gospodarzy z łatwych pozycji.
W kolejnym fragmencie Andy Schmid zdecydował się na grę siódemką w polu. Dzięki temu Kielczanie mogli zdobywać kolejne trafienia rzutami na pustą bramkę przez całe boisko (13:10 w 20. minucie).
Goście jednak nie odpuszczali do końca pierwszej części rywalizacji, chociaż sprawę kilkakrotnie utrudniał im czujny serbski bramkarz Kielczan. Na przerwę drużyny schodziły przy prowadzeniu 21-krotnych mistrzów Polski 19:15.
Świetnie w drugą połowę wszedł Jonas Schelker, który raz za razem umieszczał piłkę w siatce. Ponadto udane interwencje notował bramkarz Kristian Pilipovic, w efekcie czego w 35. minucie Szwajcarzy zbliżyli się do Kielczan na jedno trafienie (20:19).
Na niespełna dwadzieścia minut przed końcową syreną ekipa Krzysztofa Lijewskiego prowadziła 23:21. „Żółto-biało-niebiescy” popełniali bardzo proste błędy w ataku nadal nie mogąc pokonać golkipera rywali, a w 46. minucie przy stanie 23:22 o czas poprosił trener miejscowych.
Przerwa dla szkoleniowca w pierwszym momencie niewiele pomogła. Dopiero w samej końcówce spotkania 21-krotni mistrzowie Polski zdołali wykorzystywać swoje szanse, a swoje kolejne interwencje notował Dejan Milosavljev. W 52. minucie „Iskra” uzyskała trzybramkową przewagę 27:24 po trafieniu Aleksa Vlaha. Jednak i wówczas dwukrotni zdobywcy Pucharu Szwajcarii zdołali zbliżyć się do Kielczan.
Na niespełna pięć minut przed końcem Lukas Herburger został odesłany na dwie minuty kary za faul na Aleksie Vlahu. Nawet wówczas gospodarze nie zdołali wypracować wyższej niż dwubramkowej przewagi. Ostatecznie Industria pokonała rywali tylko jednym trafieniem (30:29).
W najbliższą sobotę (12 września) 21-krotnych mistrzów Polski czeka rywalizacja o ligowe punkty z Piotrkowianinem. Starcie w Piotrkowie Trybunalskim rozpocznie się o godzinie 15.00. Z kolei cztery dni później (16 września) Kielczanie zagrają w Trondheim z Kolstad Håndball
Industria Kielce – HC Kriens-Luzern
30:29 (19:15)
Industria Kielce: Morawski, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 3, Klarica, Kounkoud 2, Bos 3, Latosiński, Karalek 5, Rabchynski 3, Vlah 8, Monar 1, Jarosiewicz 1, Nahi 2.
HC Kriens-Luzern: Car, Pilipovic – Aellen, Zimmermann, Wolfisberg 3, Fuchs, Epp 3, Oertli, Schlumpf, Šipić 8, Bader, Schelker 7, Herburger 2, Jerome Müller 2, Justin Müller, Bilyk 4.
Sędziowie: Adam Biro, Oliver Kiss (Węgry).
Fot. Piotr Okła




