Niemoc przełamana w wyjątkowych okolicznościach. Korona wreszcie wygrała we Wrocławiu
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Gole dla „żółto-czerwonych” strzelili Mariusz Stępiński oraz Simon Gustafson, a dla miejscowych Malaly Dembélé.
W porównaniu do ostatniego meczu z Wisłą Kraków w składzie ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do dwóch zmian. Miejsce Konrada Ciszka oraz Morgana Fassbendera zajęli Marcel Pięczek i Michael Ameyaw. W kadrze znalazł się także sprowadzony w ostatnim dniu okienka transferowego Camilo Mena.
Od pierwszych minut grę prowadzili przyjezdni, którzy szybko odbierali futbolówkę rywalom i szukali swoich szans z bocznych stref boiska. Premierowy celny strzał oddał jednak Luka Marjanac, lecz próba z 6. minuty wylądowała w „koszyczku” Xaviera Dziekońskiego.
W 13. minucie Jakubczyk zgubił przeciwników w środku pola, podał do Marcela Pięczka, a ten zagrał do Ondreja Lingra. Czech przyjął i uderzył tuż przy słupku, ale po niewłaściwej jego stronie. Pięć minut później po świetnym zagraniu Wiktora Długosza przed szansą na gola stanął Mariusz Stępiński, lecz kapitana Korony zatrzymał Karol Niemczycki.
27-letni bramkarz miejscowych kilka akcji później czujnie przeciął groźną akcję wypuszczonego na wolne pole Michaela Ameyawa. W 35. minucie po kolejnej wrzutce aktywnego Długosza piłka spadła pod nogi Stępińskiego, a jego strzał odbity od Yegora Matsenko wpadł do siatki „zielono-biało-czerwonych” (1:0)!
Rozpoczynamy sobotnie strzelanie w @_Ekstraklasa_! Korona prowadzi po golu Stępińskiego ⚽ ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/OALuqPmzZS
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 12, 2026
Podopieczni Jacka Zielińskiego próbowali podwyższyć prowadzenie. W 42. minucie dobra wrzutka Ameyawa została wybita w ostatniej chwili przez obrońcę gospodarzy na aut. Kilkadziesiąt sekund później z dystansu spróbował Patrik Hellebrand, jednak Niemczycki dał radę skutecznie odbić to uderzenie. Wynik do przerwy nie uległ więc już zmianie (1:0).
„Wojskowi z Wrocławia” chcieli dobrze rozpocząć drugą połowę, ale w 48. minucie Ieltsin Camões niecelnie główkował po krótkim rozegraniu rzutu rożnego. Miejscowi zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy futbolówce i stwarzali zagrożenie w okolicach kieleckiej „szesnastki”.
W odpowiedzi w 56. minucie po składnej akcji lewą flanką na próbę uderzenia zdecydował się Martin Remacle, lecz dobrą paradą popisał się golkiper Wrocławian. Niespełna 60 sekund później świetną pracę w polu karnym gospodarzy wykonał Mariusz Stępiński, wystawił ją Michaela Ameyawa, a ten bez trudu umieścił ją w siatce. Niestety po analizie VAR bramka została anulowana za faul na obrońcy.
Swoją szansę na doprowadzenie do remisu w 64. minucie miał Eniss Shabani, ale świetnie na przedpolu zachował się Xavier Dziekoński. W 78. minucie świetną wrzutkę Wiktora Długosza zgrał Daniel Bąk, ale strzał Morgana Faßbendera kapitalnie zatrzymał Karol Niemczycki. Niewykorzystana okazji zemściła się na Koronie. Malaly Dembélé uprzedził Ariela Mosóra i pokonał bezradnego Xaviera Dziekońskiego (1:1).
Dembele wyrównuje we Wrocławiu! Będą emocje w końcówce ???? ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/oiEtJCSP2j
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 12, 2026
W 86. minucie kolejną świetną centrą popisał się Długosz, ale główkę Simona Gustafsona na rzut rożny sparował bramkarz dwukrotnych mistrzów Polski. W odpowiedzi Adam Ciućka dwukrotnie został zatrzymany przez Xaviera Dziekońskiego.
Ekipa Ante Šimundžy nie zdołała jednak złamać Kielczan. Przyjezdni w trzeciej minucie doliczonego czasu gry po indywidualnej akcji Kamila Jakubczyka i strzale Gustafsona przechylili szalę na swoją korzyść (2:1)! Było to pierwsze zwycięstwo Korony w stolicy Dolnego Śląska od 16 października 2015 roku!
???????????? ???????? ????????????????̨ ????????????????????????̨????????????????! ???? Korona pokonuje Śląsk po trafieniu Gustafsona w doliczonym czasie ⚽ ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/bW47buh86p
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 12, 2026
Najbliższą potyczkę Kielczanie rozegrają już we wtorek (15 września), kiedy zmierzą się na własnym obiekcie z Górnikiem Zabrze. Zaległe spotkanie 2. serii gier rozpocznie się o 20.30. Cztery dni później (19 września) do Kielc przyjedzie natomiast Raków Częstochowa (o godzinie 14.45).
Śląsk Wrocław – Korona Kielce
1:2 (0:1)
79' Dembélé – 35' Stępiński, 90+3' Gustafson
Śląsk Wrocław: Niemczycki – Matsenko, Ba, Malec, Andersson – Linetty, Llinares (69' Jurcec), Tomasiewicz (46' Markowski), Shabani (69' Ciućka), Dembélé (80' Banaszak) – Marjanac (46' Camões).
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Mosór, Pięczek – Jakubczyk, Remacle (64' Mena), Hellebrand, Lingr (77' Gustafson), Ameyaw (64' Faßbender) – Stępiński (77' Bąk).
Żółte kartki: Linetty (Śląsk Wrocław)
Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa).
Widzów: 14 583.
Fot. Marcin Deszczka




