Lijewski przed Piotrkowianinem: byłem zdziwiony rozmiarem ich porażki
W 2. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. – Zespół, który złapie swój rytm, grając przed własną publicznością i nie mając nic do stracenia z mistrzem Polski, może być bardzo niebezpieczny – powiedział Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W kolejnym ligowym spotkaniu sezonu 2026/2027 Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z Piotrkowianinem. – Na pewno drużyna z Piotrkowa nie zaczęła dobrze tego sezonu. Przegrali we Wrocławiu (21:29 - przyp. red.) i sam byłem zdziwiony rozmiarem tej porażki. Nie zmienia to jednak faktu, że u siebie będą chcieli zagrać zupełnie inaczej, żeby pokazać stylem gry swoim kibicom, że idą w dobrą stronę – wskazał.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na zmiany, do jakich doszło w zespole rywali, oraz zapowiedział pełne skupienie swojej drużyny. – Co roku dochodzi tam do dużych roszad, przychodzą nowi zawodnicy oraz nowy trener, więc potrzebują trochę czasu na zgranie. My się jednak nie zmieniamy i rzetelnie przygotowujemy się pod każdego przeciwnika. Zespół, który złapie swój rytm, grając przed własną publicznością i nie mając nic do stracenia z mistrzem Polski, może być bardzo niebezpieczny – podkreślił.
Zapytany o ewentualny debiut Kacpra Kalety oraz rotacje w składzie, Lijewski pozostawił kwestie personalne otwarte. – Na tę chwilę jeszcze nie podjąłem takiej decyzji, ale jest to brane pod uwagę. Mamy czternastu, a biorąc pod uwagę Kacpra, piętnastu zawodników, więc w protokole jest wolne miejsce. Będziemy grać w tym samym zestawieniu i ta grupa będzie jeździć na mecze, a o tym, kto ile zagra, zadecydujemy wraz ze sztabem tuż przed spotkaniem – podsumował.
Fot. Patryk Cudzik




