Šimundža po Koronie: Czasem futbol bywa bardzo brutalny
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Ante Šimundža, szkoleniowiec „wojskowych z Wrocławia”.
Ante Šimundža (trener Śląska Wrocław): – Dzisiaj nie możemy być zadowoleni, ponieważ nie wygraliśmy spotkania. Graliśmy w domu i chcieliśmy zdobyć trzy punkty, ale Korona była dzisiaj lepszym zespołem. Szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy duży problem jako cały zespół, ponieważ wielu naszych zawodników nie grało na odpowiednim poziomie. Co pozytywne, to w drugiej połowie po dwóch zmianach od razu zaczęliśmy wyglądać jak inna drużyna. Czasem jednak futbol bywa bardzo brutalny i zostaliśmy skarceni w samej końcówce.
(O ocenie gry na lewym wahadle i rywalizacji Marca Linaresa z Janem Jurcecem) Jan Jurcec to nowy zawodnik, który niedawno do nas dołączył. Ważne jest to, że będzie elementem rywalizacji dla Marca Linaresa, a także dla Alexa Timossi Anderssona na drugiej stronie, bo Jan może grać na obu wahadłach. Z jego wejścia na boisko jestem usatysfakcjonowany. Marc Linares w defensywie zaprezentował się przyzwoicie, natomiast w fazie ataku oczekuję od niego znacznie więcej.
(O zmianie Grzegorza Tomasiewicza w przerwie i postawie w środku pola) Nie byłem zadowolony z pracy linii pomocy w pierwszej części. Ogólnie rzecz biorąc, nie byliśmy usatysfakcjonowani całą linią pomocy, podobnie jak z Enissem Shabanim, choć on grał trochę lepiej niż Grzegorz Tomasiewicz. Najlepiej zaprezentował się Karol Linetty, ale on nie może brać całej odpowiedzialności na siebie.
Fot. Marcin Deszczka




