Kielczanie przed trudnym wyzwaniem. Czy Korona zatrzyma finalistę Pucharu Polski?
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem. Podopieczni Jacka Zielińskiego powalczą o niezwykle ważne punkty, które pozwolą im zachować bezpieczny dystans nad strefą spadkową w wyjątkowo ciasnej tabeli.
Kielczanie podejdą do spotkania w pełnym zestawieniu kadrowym, gdyż po kartkowej pauzie powraca Konstantinos Sotiriou. Najbliższym rywalem ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego będzie Górnik Zabrze. „Trójkolorowi” to tegoroczny finalista Pucharu Polski i czwarta drużyna PKO BP Ekstraklasy, która po 28. seriach gier legitymuje się dorobkiem 43 punktów. W konfrontacjach domowych Górnik jest drugą najlepszą drużyną (za Arką Gdynia) z 28 „oczkami” na koncie.
– Jedziemy na teren bardzo dobrej drużyny, która jest w gronie faworytów do mistrzostwa i zagra w finale Pucharu Polski. Zdajemy sobie sprawę, że jedziemy do bardzo dobrej ekipy, która ostatnio jest na fali, co widać po ostatnich wynikach. Wyszarpany w ostatniej akcji remis na Legii (1:1 – przyp.red.) buduje bardzo dobrą atmosferę. Są informacje o tym że zagramy prawie przy komplecie publiczności, w tym z bardzo dużą delegacją fanów z Kielc. Tym bardziej cieszymy się na ten mecz i jesteśmy bardzo zmobilizowani – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, opiekun „żółto-czerwonych”.
Korona zaś w ostatnich pięciu meczach głównie przeplatała zwycięstwa z porażkami, notując m.in. cenną wygraną 3:0 z Arką Gdynia oraz ostatnio remis 1:1 z Jagiellonią Białystok. Obecnie drużyna z Kielc zajmuje 10. miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 37 punktów, utrzymując dystans trzech „oczek” nad strefą spadkową.
– To mój pierwszy raz, kiedy liga wygląda w ten sposób. Wszystkie drużyny są bardzo blisko siebie, jedna wygrana przybliża do czołówki, a porażka do strefy spadkowej. To trochę dziwne, ale musimy to zaakceptować. Każdy mecz gramy „jak o życie”, pod dużą presją, ale pokazaliśmy już, że potrafimy sobie z tym radzić wygrywając z Arką i Termalicą. Musimy tę presję akceptować i pracować dalej – wskazał Tamar Svetlin, pomocnik kieleckiej jedenastki.
Arbitrem spotkania będzie Damian Sylwestrzak z Wrocławia. 34-latkowi podczas najbliższego pojedynku pomagać będą jego asystenci Adam Karasewicz i Bartosz Kaszyński. Sędzią technicznym będzie zaś Mariusz Myszka. Na wozie VAR zasiądą natomiast Jacek Małyszek oraz Marcin Borkowski.
Historia starć Korony Kielce z Górnikiem Zabrze jest niezwykle wyrównana, gdyż na przestrzeni lat obie drużyny odniosły po 11 zwycięstw, a także 13-krotnie padł remis. 18 października 2025 roku na Exbud Arenie podział punktów stał się faktem po trafieniu z rzutu karnego Martina Remacle'a i wyrównaniu w doliczonym czasie gry za sprawą stopera „Trójkolorowych” Rafała Janickiego.
Fot. Grzegorz Ksel




