Opinie po Wiśle: my dzisiaj naszą postawą po prostu „nie dojechaliśmy”
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce przegrała w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock 25:30. Po odpadnięciu z rozgrywek swoimi opiniami podzielili się Krzysztof Lijewski i Michał Olejniczak.
Krzysztof Lijewski (drugi trener 20-krotnych mistrzów Polski): – Ocena tego meczu nie jest zbyt wysoka, ponieważ przegraliśmy, praktycznie od początku goniąc naszego rywala. Trzynaście błędów technicznych to jest liczba, która zwala z nóg. Z takim przeciwnikiem jak Płock na pewno ciężko myśleć o pozytywnym wyniku końcowym, jeżeli popełnia się aż tyle błędów. Puchar Polski ma to do siebie, że grasz tylko jeden mecz. Tutaj nie ma żadnego spotkania rewanżowego. Wygrywasz – grasz dalej, przegrywasz – odpadasz. Szkoda, że nie daliśmy rady. Mieliśmy wszystko w naszych rękach, natomiast drużyna z Płocka była dzisiaj lepsza.
(O tym, że do zdobycia zostało tylko i aż mistrzostwo Polski) Jest dużo czasu do tych finałów. Pamiętajmy jeszcze, że mamy ćwierćfinały i półfinały, które trzeba rozegrać, i to w dobrym stylu, żeby w dobrych nastrojach przystąpić do ewentualnego finału. Na pewno nie spuszczamy głów. Dzisiaj jest smutny i przykry dzień dla nas. Taki jest niestety sport, że czasami wygrywasz, a czasami przegrywasz, ale to nie zwalnia nas z obowiązku odrobienia lekcji i wyciągnięcia wniosków. Na pewno je wyciągniemy i przygotujemy się lepiej na następny mecz z nimi.
Michał Olejniczak (rozgrywający Industrii Kielce): – Myślę, że te „minus pięć” to jest dosyć mały wymiar kary w stosunku do tego, jak nasza postawa dzisiaj na boisku wyglądała. Trudno nam było znaleźć skuteczność, trudno nam było przebić się przez obronę rywala i wydaje się, że wszystko przychodziło nam dzisiaj w tym meczu z trudem. Jesteśmy naprawdę rozczarowani. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że najbardziej boli fakt, iż kibice przyjechali i zawsze w nas wierzą, natomiast my dzisiaj naszą postawą po prostu „nie dojechaliśmy”.
(O nie wykorzystaniu braków kadrowych rywali) Czasem „mniej znaczy więcej”. To znaczy, że jak mamy mniej zawodników, to patrzy się na to wszystko troszeczkę inaczej. Dzisiaj pokazało to, że Orlen Wisła Płock, pomimo tego, że miała braki kadrowe, fajnie walczyła i wykorzystywała nasze najmniejsze słabości. My natomiast nie potrafiliśmy wykorzystać ich braków kadrowych, więc to jest na pewno dla nas duży problem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jedyne, co nam zostało, to walka o mistrzostwo Polski. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i skoncentrować się na tym, co nam pozostało.
(O tym, że do zdobycia zostało tylko i aż mistrzostwo Polski) Zrobimy wszystko, żeby ten tytuł wrócił do Kielc. Myślę, że za tym najbardziej tęsknimy. Oczywiście serca w dalszym ciągu nas bolą po tym odpadnięciu z Ligi Mistrzów, a teraz myślę, że są już w ogóle całkowicie rozdarte po tym półfinale Pucharu Polski. Ambicje były duże, natomiast to wszystko w ostatnim czasie skutecznie nas weryfikuje. Na pewno musimy zrobić krok w tył i spojrzeć na to wszystko z innej strony.
Fot. Industria Kielce




