Remis, który nic nie dał. Industria odpadła z Ligi Mistrzów
W drugim pojedynku fazy play-off Ligi Mistrzów Industria Kielce zremisowała na wyjeździe z niemieckim Füchse Berlin 37:37. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich”, osiem, rzucił Szymon Sićko.
W składzie wicemistrzów Polski w porównaniu do ostatniego domowego starcia z PGE Wybrzeżem Gdańsk (31:28) nie znaleźli się Jakub Osuch oraz Szymon Wiaderny, a w ich miejsce pojawili się Dylan Nahi i Benoit Kounkoud.
Kielczanie przystępowali do potyczki z aż sześciobramkową stratą po ubiegłotygodniowej porażce w Hali Legionów 27:33.
Rezultat środowego (2 kwietnia) spotkania otworzył już w 1. minucie skutecznym kontratakiem Dylan Nahi. Pierwsze akcje to bardzo szybka gra z obu stron. W sześć minut padło po sześć bramek dla każdej ekipy (6:6). Po pierwszym kwadransie w Max-Schmeling-Halle widniał zaś wynik 11:12 dla gospodarzy.
W 18. minucie po zdobytym golu na 13:14 Alex Dujszebajew złapał się za okolice pachwiny. Kapitan kielczan do końca meczu nie pojawił się już na parkiecie.
Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyższej niż dwubramkowa przewagi nad rywalem. Dopiero na około trzy minuty przed końcem pierwszej połowy przyjezdni objęli trzybramkowe prowadzenie 21:18 po trafieniu Benoita Kounkouda.
Do przerwy 24:21 prowadzili szczypiorniści ze stolicy województwa świętokrzyskiego, dając sobie szansę na końcowy sukces. Do tego realizacji tego celu kluczowe mogło się wydawać zatrzymanie Mathiasa Gidsela, który w pierwszych trzydziestu minutach rzucił aż dziesięć goli, zachowując przy tym stuprocentową skuteczność!
��⏩��
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) April 2, 2025
Tę kombinację zna już cała Europa❗ � Dylan Nahi i Benoit Kounkoud w akcji❗�#ehfcl #dawajDAWAJ @kielcehandball pic.twitter.com/2ESNNyrUs9
Podopieczni Jarona Siewerta po dziewięciu minutach gry doprowadzili do remisu 27:27 po golu Nilsa Lichtleina. Oba zespoły znów grały bramka za bramkę. Ekipa Tałanta Dujszebajewa walczyła w tym spotkaniu jak przysłowiowe lwy, jednak to było za mało na odrobienie tak znaczącej stratę z pierwszej potyczki.
Na dziesięć minut przed końcem „żółto-biało-niebiescy” prowadzili 32:31. Wicemistrzowie Polski w 53. minucie dzięki skutecznemu rzutowi karnemu Szymona Sićki prowadzili 34:31! Po chwili Benoit Kounkoud podwyższył na 35:31, a Siewert poprosił o czas dla swojej drużyny. Po chwili dwie fatalne straty przy grze 7 na 6 w ataku zanotował Hassan Kaddah i berlińczycy zmniejszyli straty do jednego gola. „Lisy” nie odpuszczały i ostatecznie potyczka zakończyła się wynikiem 37:37. Ostatni raz na tym etapie zmagań Ligi Mistrzów kielczanie odpadli w sezonie 2020/2021 po rywalizacji z francuskim HBC Nantes.
Najbliższy mecz Industria rozegra w sobotę (5 kwietnia). Wyjazdowa konfrontacja z KGHM Chrobrym rozpocznie się o godzinie 18.00. Będzie to ostatnie starcie rundy zasadniczej Orlen Superligi.
Füchse Berlin – Industria Kielce
37:37 (21:24)
Füchse Berlin: Ludwig, Milosavljev – Wiede, Darj 1, Prantner 2, Štrlek 1, Andersson 6, Lichtlein 6, Gidsel 12, Freihöfer 3, Langhoff 1, Beneke, Herburger 2, Av Teigum 1, Marsenić 2.
Industria Kielce: Walach, Cordalija – Olejniczak 1, Kounkoud 6, Sićko 8, A. Dujszebajew 4, Maqueda 3, Karacić, D. Dujszebajew 4, Surgiel, Kaddah 3, Gębala, Karalek 1, Rogulski, Monar 2, Nahi 5.
Sędziowie: Bojan Lah, David Sok (Słowenia)
Fot. Industria Kielce





