[EHF LM #FinalFour] Barcelona wróciła na tron
Znamy końcowe rozstrzygnięcia sezonu 2025/2026 Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Po tytuł sięgnęła Barcelona, a po brązowe medale SC Magdeburg.
Po sobotnich półfinałowych rozczarowaniach zarówno SC Magdeburg, jak i Aalborg Håndbold stanęły przed szansą zakończenia Final4 z medalem. W niedzielne popołudnie w LANXESS Arenie więcej jakości pokazali Niemcy, którzy pewnie zwyciężyli 32:26 i zajęli trzecie miejsce w EHF Champions League!
Początek spotkania był wyrównany. Po niespełna dwunastu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 6:7 dla „Gladiatorów”, a Aalborg odpowiadał na niemal każde trafienie rywali.
Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił między 12. a 20. minutą. Magnus Saugstrup podwyższył na 8:6, a chwilę później kolejne trafienia Lukasa Mertensa i Tima Hornkego pozwoliły Niemcom odskoczyć na 10:6. W efekcie przewaga Magdeburga rosła z minuty na minutę.
Na szczególne wyróżnienie zasługiwał Albin Lagergren. Szwedzki rozgrywający był niemal bezbłędny i już przed przerwą należał do najaktywniejszych zawodników na boisku. Wspierali go Gísli Kristjánsson i Felix Claar, dzięki czemu Magdeburg schodził do szatni z komfortowym prowadzeniem 17:11. Niemcy kończyli pierwszą połowę ze skutecznością aż 81 procent rzutów, podczas gdy Aalborg trafiał tylko co drugi rzut.
Po zmianie stron Duńczycy próbowali jeszcze wrócić do gry. Mads Hoxer zdobywał kolejne bramki, a po trafieniu Marinusa Munka w 36. minucie strata zmalała do pięciu goli (15:20). Magdeburg nie pozwolił jednak przeciwnikom uwierzyć w odwrócenie losów meczu. Gdy tylko Aalborg zbliżał się na kilka trafień, natychmiast odpowiadali Claar, Lagergren lub Magnússon.
Najważniejszy fragment drugiej połowy przypadł na okres między 45. a 53. minutą. Wówczas Magdeburg zdobył sześć bramek, a Aalborg tylko cztery. Kolejne trafienia Lagergrena, Claara i Magnússona pozwoliły odskoczyć na 29:22, praktycznie przesądzając o losach spotkania.
Ostatecznie niemiecki zespół zwyciężył 32:26. Kluczem do sukcesu była znakomita skuteczność rzutowa na poziomie 76 procent oraz świetna postawa Mateja Mandicia. Chorwacki bramkarz zanotował 13 obron i osiągnął 33-procentową skuteczność. Po drugiej stronie Aalborg ze strony swoich golkiperów mógł liczyć na zaledwie sześć interwencji przez całe spotkanie.
Aalborg Håndbold – SC Magdeburg
26:32 (11:17)
Aalborg Håndbold: Landin (2/16 – 0%), Norsten (4/22 – 18%) – Hoxer 6, Hald 4, Knorr 4, Juul-Lassen 4, Nilsson 2, Sagosen 2, Munk 2, Anderson 1, Bjørnsen 1, Larsen, Rønningen, Blonz, Möller, Antonsen.
SC Magdeburg: Mandić (13/39 – 33%), Hernández – Claar 6, Lagergren 6, Kristjánsson 4, Magnússon 4, Mertens 4, Saugstrup 4, Hornke 2, Zehnder 1, Bergendahl 1, Musche, Pettersson, Jonsson, Weber, O'Sullivan.
Po znakomitym półfinale z SC Magdeburg Füchse Berlin stanęli przed największą szansą w historii klubu. Po drugiej stronie parkietu czekała jednak doświadczona Barcelona, która dzień wcześniej po dogrywce wyeliminowała Aalborg Håndbold. W wielkim finale hiszpański gigant okazał się jednak lepszy i zwyciężył 37:34, zdobywając dwunasty w historii, tytuł najlepszej drużyny Europy.
Już od pierwszych minut było widać, że Barcelona jest znakomicie przygotowana na największe atuty Berlińczyków. Emil Nielsen szybko zatrzymał rzuty Mathiasa Gidsela, Lasse Anderssona i Lauro Pichiriego, a po trafieniach Timotheya N'Guessana, Aleixa Gómeza oraz Diki Mema mistrzowie Hiszpanii objęli prowadzenie 8:5 po niespełna dziesięciu minutach gry.
Füchse próbowało odpowiadać głównie za sprawą Anderssona i Freihöfera, ale „Blaugrana” konsekwentnie utrzymywała kilkubramkową przewagę. Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił między 17. a 21. minutą gdy Hiszpanie odskoczyli z 9:8 na 14:9. Do przerwy Barça prowadziła zaś 20:16 i była zespołem wyraźnie lepszym.
Po zmianie stron niemiecka drużyna podjęła jeszcze próbę odwrócenia losów finału. W 32. minucie po trafieniu Gidsela strata zmalała do dwóch bramek (20:18), a chwilę później kolejne gole Duńczyka utrzymywały Berlińczyków w kontakcie. Barcelona za każdym razem znajdowała jednak odpowiedź. Gdy szczypiorniści Füchse zbliżali się na dwa lub trzy trafienia, natychmiast odpowiadali Gómez, Janc, Mem albo Frade.
Ważnym momentem drugiej połowy była sytuacja z 45. minuty. Ludovic Fabregas obejrzał czerwoną kartkę za atak na rękę rzutową Mathiasa Gidsela. Chociaż ekipa Nicoleja Krickaua znów zbliżyła się do rywali to w 54. minucie czerwoną kartkę dostał Max Darj za atak na rękę rzutową Blaža Janca. Barcelona nie pozwoliła na nerwową końcówkę. Na 12 sekund przed syreną Blaž Janc zdobył bramkę na 37:34 i definitywnie zamknął finał.
Największym bohaterem spotkania był Emil Nielsen. Duński bramkarz zanotował 14 obron przy 34-procentowej skuteczności i przez cały mecz dawał Barcelonie przewagę między słupkami. Z kolei przyszły zawodnik Industrii Kielce Dejan Milosavljev odbił 12 rzutów i 24-procentową skuteczność przy bardzo słabej postawie „Lisów” w defensywie.
Barcelona – Füchse Berlin
37:34 (20:16)
Barcelona: Nielsen (14/41 – 34%), Hallgrímsson (1/8 – 13%) – Frade 7, Gómez 6, Janc 6, Makuc 5, Mem 4, N'Guessan 2, Fernández 2, Carlsbogård 2, Petar Cikuša 1, Djordje Cikuša 1, Fabregas 1, Barrufet, Elderaa, Adrián Sola Basterra.
Füchse Berlin: Milosavljev (12/49 – 24%) – Gidsel 8, Andersson 7, Freihöfer 7, Lichtlein 6, Grøndahl 3, av Teigum 2, Marsenić 1, Darj, Pichiri, Langhoff, Ariño Bengoechea, Cehte, Herburger, Ludwig, Prantner.
Królem strzelców rozgrywek: Mathias Gidsel (Füchse Berlin) 161 goli
MVP Final4: Domen Makuc (Barcelona)
Klasyfikacja końcowa sezonu 2025/2026
| Miejsce | Drużyna |
|---|---|
| 1. | |
| 2. | |
| 3. | |
| 4. |
Zmiany tuż za rogiem
W nowym sezonie Ligę Mistrzów czekają zmiany. Najważniejszą modyfikacją jest zwiększenie liczby uczestników do 24. Rywalizacja rozpocznie się w sześciu czterozespołowych grupach. Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do rundy głównej, natomiast ekipy z miejsc trzeciego i czwartego spadną do Ligi Europejskiej.
W rundzie głównej Ligi Mistrzów weźmie udział 12 zespołów, podzielonych na dwie grupy po sześć drużyn. Ekipy rozegrają spotkania w systemie mecz i rewanż, a cztery najlepsze z każdej grupy awansują do ćwierćfinałów. Zwycięzcy par ćwierćfinałowych uzyskają awans do turnieju finałowego EHF FINAL4 w Kolonii. Dwie drużyny z piątych miejsc w rundzie głównej trafią natomiast do 1/8 finału Ligi Europejskiej.
Przypomnijmy, że reforma zbiegnie się w czasie ze zmianą nadawcy telewizyjnego EHF Champions League. Od przyszłej kampanii prawa do transmitowania spotkań będzie miała bowiem Grupa Polsat. „Słoneczna stacja” ma już w swoim portfolio mecze Orlen Superligi, Orlen Pucharu Polski, prawa do halowych Mistrzostw Europy kobiet i mężczyzn w latach 2028-2030 oraz plażowych Mistrzostw Europy kobiet i mężczyzn (w latach 2027-2029).
Losowanie fazy grupowej nowego sezonu zostało zaplanowane na piątek 26 czerwca. Wcześniej poznamy drużyny, które uzyskały pozytywną opinię EHF-u i zostaną dopuszczone do rozgrywek, a także podział ekip na konkretne koszyki.
Fot. Facebook/EHF Champions League




