Słoweńskie show w Hali Legionów! Industria lepsza od Kolstad
W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce pokonała w Hali Legionów norweskie Kolstad Håndball 38:27. Najwięcej bramek, siedem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Aleks Vlah.
W porównaniu do ostatniego starcia z PGE Wybrzeżem Gdańsk w składzie „żółto-biało-niebieskich” doszło do dwóch zmian. Jorge Maqueda i Theo Monar zastąpili Bekira Cordaliję oraz Marcela Latosińskiego.
Pierwsze trafienie w sezonie 2025/2026 EHF Champions League w Hali Legionów zanotował Szymon Sićko (1:0). Po tej akcji obaj bramkarze zarówno Klemen Ferlin jak i Andreas Palicka zanotowali po skutecznej interwencji. Już w 4. minucie po skutecznym rzucie karnym Piotra Jarosiewicza oraz kontrataku Alexa Dujszebajewa miejscowi prowadzili 3:0.
ALE BOMBA! �
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 11, 2025
Wymarzony początek w wykonaniu @kielcehandball!#ehfcl #dawajDAWAJ pic.twitter.com/P7kIhrKgsM
Ekipa Christiana Berge odpowiedziała minutę później po rzucie Martina Hernesa Hovde (4:1). Kielczanie nic sobie tego nie zrobili, kolejną „siódemkę” w pierwsze tempo wykorzystał Jarosiewicz, a straty rywali rzutami do pustej bramki wykończyli Aleks Vlah i Benoit Kounkoud (7:1). Po tych ciosach norweski szkoleniowiec poprosił o czas.
Po pierwszych dziesięciu minutach ekipa Tałanta Dujszebajewa prowadziła 8:4, po tym jak szybkie bramki zdobyli Simon Jeppsson oraz Simen Ulstad Lyse. Z kolei pięć minut później dystans minimalnie wzrósł do rezultatu 11:6. Kolejny fragment to wyrównana gra bramka za bramkę. Mistrzowie Norwegii wyszli z marazmu w ataku pozycyjnym, ale nie na tyle, aby znacznie zbliżyć się do wicemistrzów Polski.
Do przerwy „żółto-biało-niebiescy” prowadzili 16:12. Warto podkreślić kapitalną postawę Klemena Ferlina w kieleckiej bramce, który utrzymywał przewagę kielczan odbijając 10 na 20 rzutów rywali, co dało mu 50-procentową (!) skuteczność między słupkami.
W drugiej części rywalizacji kielczanie „punktowali rywali”, co umożliwiły kolejne parady Słoweńca i skuteczna gra w obronie. W trzy minuty po wznowieniu gry kielczanie rzucili cztery bramki bez odpowiedzi Norwegów (20:13). W 36. minucie Christian Berge znów poprosił o przerwę, ale już przy stanie 22:14 dla świętokrzyskiej ekipy. Przyjezdni razili nieskutecznością obijając Klemena Ferlina jak i obramowanie bramki. W 40. minucie po fantastycznym lobie Artsema Karaleka miejscowi osiągnęli dziesięciobramkowe prowadzenie (25:15).
Przewaga podopiecznych Tałanta Dujszebajewa w kolejnych minutach nieznacznie się, gdyż kwadrans przed końcem prowadzili 27:19. W kolejnych fragmentach „żółto-biało-niebiescy” kontrolowali przebieg starcia. W 58. minucie swoja pierwszą bramkę dla kieleckiej ekipy rzucił Adam Morawski (35:26). Ekipa 20-krotnych mistrzów Polski ostatecznie pewnie triumfowała z Kolstad 38:27.
W najbliższą niedzielę (14 września) Industria Kielce w 3. kolejce Orlen Superligi zmierzy się na wyjeździe z Corotop Gwardią Opole. Początek tej potyczki zaplanowano na godzinę 12.30. Cztery dni później (w czwartek 18 września) „żółto-biało-niebiescy” zagrają w Lizbonie ze Sportingiem. Pierwsza syrena rozbrzmi o 18.45.
Galeria: Industria Kielce – Kolstad Håndball (1. kolejka Ligi Mistrzów 11.09.2025)
Autor zdjęć: Patryk Ptak
Zobacz pełną galerięIndustria Kielce – Kolstad Håndball
38:27 (16:12)
Industria Kielce: Morawski 2, Ferlin – Jędraszczyk 1, Olejniczak 1, Sićko 5, A. Dujszebajew 5, Kounkoud 1, Maqueda, Moryto 2, D. Dujszebajew 4, Kaddah 1, Karalek 3, Vlah 7, Rogulski 1, Monar 1, Jarosiewicz 5.
Kolstad Håndball: Palicka, Neupart – Berge 1, Eck Aga, Blanche 1, Aalberg 4, B. Óskarsson 3, Søndenå 4, A. Óskarsson, Gullerud, Stølefjell 1, Jeppsson 4, Lyse 3, Hernes Hovde 4, Gudjonsson 2, Johnsen.
Sędziowie: Ivan Pavicevic, Milos Raznatovic (Czarnogóra)
Fot. Industria Kielce
`







