Małkowski dwoił się i troił. Przy jednej piłce nie miał jednak szans... Korona Kielce przegrywa z Piastem i kończy zwycięską serię

03-12-2016 16:15,
Wojciech Staniec

Po czwarte zwycięstwo z rzędu pojechali do Gliwic piłkarze Korony Kielce. Zespół Macieja Bartoszka długimi fragmentami pokazywał styl gry, do którego przyzwyczaił nas w poprzednich spotkaniach. Radoslav Latal sumienie jednak odrobił pracę domową i zakończył serię "złocisto - krwistych". Zbigniew Małkowski wielokrotnie powstrzymywał groźne strzały piłkarzy "Piastunek", ale przy uderzeniu Gerarda Badii nie miał szans i kielczanie ostatecznie przegrali 0:1.

Zawodnicy kieleckiego klubu nie ukrywali, że nie chcą zmieniać ofensywnego stylu, który przyniósł im poprzednie tryumfy. To widać też było na boisku - już w 2. minucie spotkania na prawym skrzydle swój taniec z piłką rozpoczął Miguel Palanca, ale dośrodkowana przez hiszpańskiego pomocnika piłka padła łupem defensorów Piasta.

Ofensywny styl preferowany przez „złocisto - krwistych” nie był już zaskoczeniem dla rywali. Zespół Radoslava Latala w pierwszych pięciu minutach dał się „wyszumieć” kielczanom i mocniej zaatakował. Najpierw z rzutu wolnego nie trafił Michał Masłowski, a chwilę później wrzutkę Radosława Murawskiego wyłapał Zbigniew Małkowski. „Piastunki” grały wysoko, Korona długimi fragmentami zmuszona była bronić się we własnym polu karnym. Problemem było też szybkie wyprowadzenie piłki, co było zabójcze dla Zagłębia Lubin i Pogoni Szczecin.

W pierwszych dwudziestu minutach piłkarze Bartoszka - poza wspomnianym dryblingiem Palanki w pierwszych minutach - szczęścia próbowali jedynie z dystansu. Na uderzenie zdecydowali się Możdżeń, Marković i Kiełb. Na celny strzał ze strony gospodarzy czekaliśmy aż do 21. minuty, kiedy po sprytnym rozegraniu stałego fragmentu gry na bramkę Małkowskiego uderzał Uros Korun.

Doświadczony golkiper prawdziwym kunsztem popisał się jednak dwukrotnie kilka minut później. Najpierw odbił uderzenie Badii z kilku metrów po podaniu Masłowskiego. W kolejnej akcji zaś świetne uderzenie z bocznej strefy oddał Sasa Zivec. Odbita przez Małkowskiego piłka spadła pod nogi Jankowskiego i kiedy wydawało się, że były zawodnik Wisły Kraków i Ruchu Chorzów skieruje piłkę do pustej bramki pod jego nogami pojawił się bramkarz „złocisto - krwistych” i fantastycznie zatrzymał napastnika Piasta.

Korona długo nie mogła otrząsnąć się z naporu Piasta. Dopiero w 34. minucie niewidoczny dotychczas Dani Abalo wycofał piłkę na szesnasty metr do Rafała Grzelaka, który z półwoleja próbował zaskoczyć Jakuba Szmatułe. Aktywny - w kolejnym już meczu - był Nabil Aankour. Dwie minuty po uderzeniu lewego defensora Marokańczyk z francuskim paszportem wygrał pojedynek główkowy i celnie uderzył na bramkę gospodarzy.

Do przerwy jednak żaden z zawodników nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Bohaterem „złocisto - krwistych”, których długimi fragmentami Piast zmuszał do zmiany stylu gry, był bramkarz, Zbigniew Małkowski.

Po wznowieniu gry obraz meczu nie uległ zmianie. Oba zespoły szukały swoich szans, a na murawie zrobiło się bardzo dużo miejsce. Najpierw, w 48. minucie Jacek Kiełb odnalazł się w dobrej pozycji, lecz niestety nie wypatrzył wpadającego w pole karne Palance i uderzył, choć nie zagroził bramce Piasta. Aktywnie w akcję ofensywną po chwili zaś włączył się Grzelak i oddał celny strzał z ostrego kąta.

Niestety w 55. minucie w górę mogli wyskoczyć kibice zespołu Latala. Świetne podanie z głębi pola otrzymał Gerard Badia, który wpadł w pole karne i pewnie pokonał Zbigniewa Małkowskiego. Cała sytuacja wzięła się niepotrzebnej straty w środku pola Vanji Markovica.  Kielecki bramkarz próbował jeszcze powstrzymać uderzenie Hiszpana, ale nie miał najmniejszych szans.

Po stracie bramki grę kielczan głównie definiował chaos. Na boisku w miejsce bezproduktywnego Abalo pojawił się Przybyła, ale praktycznie nie otrzymywał podań. Korona starała się zaskoczyć Piasta długą piłkę, ale koniec końcu w pojedynkach powietrznych walczyć o nią musiał najniższy na placu Nabil Aankour.

Ciężar gry na własne barki brał Palanca, ale zbyt często był zbyt osamotniony. Fakt - Korona grała wysoko i ofensywnie, ale narażała się również na groźne kontry. Tak, jak w 63. minucie, kiedy na bramkę Małkowskiego uderzał strzelec bramki, Gerard Badia. Sześć minut później świetnie wypuścił na czystą pozycję Macieja Jankowskiego, ale jego strzał na rzut rożny odbił bramkarz.

Drużyna Macieja Bartoszka tworzyła zaś kolejne akcje. Najpierw w świetnej akcji nie zorientował się Jacek Kiełb i nie wbił do bramki piłki sunącej wzdłuż bramki Szmatuły. Po chwili zaś głową po wrzutce Grzelaka uderzał Diaw. Futbolówka jednak nie mogła znaleźć drogi do siatki.

Z kieleckimi defensorami bawił się wręcz Badia. W 76. kolejny raz świetnie ograł obrońcę zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego, ale tym razem czujny w polu bramkowym był Rymaniak.

Trener Bartoszek próbował odmienić oblicze meczu robiąc zmiany w ofensywie. Na murawie pojawił się Siergiej Pyłypczuk oraz Marcin Cebula. Na niewiele się to jednak zdało. Dużo by mówić, że jedyne zagrożenie przy udziale młodego pomocnika, to uderzenie z dystansu w 85. minucie. Bramkę wyrównującą powinnien strzelić Michał Przybyła, który po dośrodkowaniu Grzelaka trafił z najbliższej odległości w poprzeczkę. W doliczonym czasie nic na murawie się jednak nie zmieniło i Korona ostatecznie przegrała 0:1.




Zapis relacji NA ŻYWO

Kolejny mecz Korona Kielce rozegra w niedzielę, 11 grudnia, o godzinie 15:30 w Poznaniu z Lechem

Piast Gliwice - Korona Kielce 1:0 (0:0)

Bramki: Badia (55')

Piast: Szmatuła - Korun, Pietrowski, Hebert - Murawski, Mokwa, Masłowski, Moskwik - Zivec, Badia (89' Sapala), Jankowski (90' Szeliga)

Korona: Małkowski - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Grzelak - Kiełb, Możdżeń, Marković (72' Cebula), Aankour, Abalo (59' Przybyła) - Palanca (76' Pyłypczuk)

Żółte kartki: Grzelak, Marković Palanca, Cebula, Kiełb - Mokwa, Masłowski, Moskwik

fot. Paula Duda

Wasze komentarze

Lukas2016-12-03 17:36:40
No cóż Piast był dobrze przygotowany pod kątem Korony i zasłużenie wygrał..i mógł wygrać jeszcze wyżej gdyby był skuteczniejszy. Szkoda, ze nie udało się wyrwać choćby punktu bo czekają nas 2 cięzkie mecze w których ciężko będzie o jakieś punkty..i szkoda tej kartki Palanki..
kielczanin2016-12-03 17:39:51
Pyskujące żałobniki dały ciała. Jutro to samo czeka ręczniki mrugacza.
CK2016-12-03 17:41:49
No jak po tym meczu prezesina nie przedłuży kontraktu ze Zbyszkiem to ja nie wiem , co to za człowiek(?)
CYGAN2016-12-03 17:42:02
Piast byl o tego jednego gola lepszy, brawo Zbyszek
Arek2016-12-03 17:42:38
Gdyby nie Małkowski byłoby minimum 3:0 dla Piasta..Piast zasłużenie wygrał i był poprostu lepszy... Z Lechem i Lechią cięzko bedzie chocby o punkt...
Bryx2016-12-03 17:45:14
Efekt zaskoczenia się skończył, bo musiał się skończyć. Dzisiaj nie było komu strzelać goli i to zaważyło.
grabarz2016-12-03 17:48:58
Jeszcze te czarne, pogrzebowe pechowe stroje.
Marek2016-12-03 17:55:34
Klub nie chce przedłużyć kontraktu z Małkowskim i Go poniża. Zróbmy coś !!!!! Pewne info !!!!!
moim zdaniem2016-12-03 17:55:50
Pierwsza połowa dla nas. A w drugiej... po samolubnej stracie Kiełba i szansie na gola rozkręciła się Piast-a... Gra po przerwie przypominała niechlubną "dzidę" z czasów LO. Ogólnie grał Piast, a Korona przegrywała w dość słabym, jak na ostatnie mecze stylu... Abalo chyba wywalo... do rezerw.
kielczanin2016-12-03 17:55:59
Tak, że do końca roku już punktu nie zdobędziemy.
Kriss2016-12-03 17:56:30
Glowy do góry
Tomus2016-12-03 17:56:57
Najważniejsze że byla walka
Halinka2016-12-03 17:57:12
Nic sie nie stało
Korona Stok2016-12-03 17:57:31
Wróciliśmy na własciwe tory.
@grabarz2016-12-03 17:58:10
Co do strojów, intuicja ich nie zawiodła. A "czarny" kolor pasuje do wszystkiego, szczególnie porażek...
Selekcjoner2016-12-03 18:03:04
Markowič i Możdżeń graja nieodpowiedzialnie, bardzo dużo niedokładnych podań , brak asekuracji, brak wymienności, jeden Idzie do przodu, drugi musi zostać, brakuje Jovy, Kiełb myśli że umie dryblować, nie widzi partnerów, zwalnia gre. Dziś za łatwo oddaliśmy punkty, Piast nas przypresował i traciliśmy piłkę w środku, Abalo nie istniał, on jest słaby technicznie. Mamy porażki z dołem tabeli górnikiem,ruchem,cracovia,ślask, piast a więc z konkurencja do spadku.
@kielczanin2016-12-03 18:09:54
Więc bilans będzie 3-0-3... oczywiście w ostatnich 6 meczach.
CKT2016-12-03 18:10:38
Jak to było: ale wszyscy jesteśmy profesjonalistami i nie możemy kręcić nosem....Profesjonale to macie ale pensje !!! Panie redaktorze jak wygrają 6 meczów z rzędu to proszę napisać o zwycięskiej serii !!! Nie rzucajmy pereł przed w....
Koroniarz2016-12-03 18:15:30
Przegraliśmy zasłużenie i co do tego nie ma wątpliwości. Za dużo kartek których się dało uniknąć. Niestety jak się ma z przodu takiego zawodnika jak Przybyła to z całym szacunkiem dla niego to nie można myśleć o zdobyciu bramki. Ten chłopak nadaje się na 2 lige a nie na ekstraklase. Abalo ten zawodnik gra słabo i trzeba się zastanowić co zrobić z tym piłkarzem bo jak ma zarabiać x pieniędzy to lepiej przeznaczyć na wychowanków którzy mogą ogrywać. A co do Zbyszka to chyba nie potrzebny jest komentarz klasa sama w sobie
miki2016-12-03 18:27:15
Brawo Zbychu Małkowski .
Kris2016-12-03 18:29:15
Pozbyć się Możdżenia. Jak najszybciej.
Prawdziwy kibic2016-12-03 18:39:53
Dumni po zwyciestwie
Halinka z Polanca2016-12-03 18:41:34
Dzisjaj bardzo glupio zarobione zolte kartki
Roli2016-12-03 18:42:58
Nie bylo zle, szkoda ze Przybyla w poprzeczke strzelil
Grzyb2016-12-03 18:43:25
Czemu Ruskiego nie wpuscil wczesniej
kibic2016-12-03 19:10:15
Mieliśmy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy np. Przybyła. Gramy dalej.
kibic2016-12-03 19:11:20
Gdzie ten cudotwórca Bartoszek. Gdzie ta magia nazwiska.
A kopacze jak kilku zgra dobrze to inni nawalają i tak było jest i będzie.
Paprocki grabarz Korony2016-12-03 19:51:49
Róbcie więcej z tego Bartoszka bohatera mówiłem jeszcze nic ten koleś nie osiągnął aby go chwalić dzisiaj wróciła stara zła Korona bardzo słaby mecz w wykonaniu Korony. Który tom juz beznadziejny mecz Możdzenia. ? Paprocki osłabił drużynę pozbył się Jovanovicia a ściągnął słabego Możdzenia. Abalo dramat a Vanja popil z braćmi i dzisiaj cień zawodnika.
hihacz2016-12-03 20:12:43
wszyscy co komentowali przede mną są durniami
kibic2016-12-03 20:16:50
Czy naprawdę nikt nie widzi że głównym złem w ataku jest Kiełb??? Tu jest traktowany jak bóg a piłkarzom w ataku się odechciewa grać przez niego. Wieczne dryblingi, głównie nieudane, przyjmowanie piłki przez kilka sekund, zero podań do lepiej ustawionych kolegów. W każdym meczu widać jak któryś z zawodników tylko bezradnie rozkłada ręce że jak zwykle Kiełb mu nie podał. "Wielki idol" kieleckich fanów bo strzeli bramkę raz na kilka kolejek, pocałuje herb i popłacze się w wywiadzie... Kiełba ekstraklasa zweryfikowała już w kilku klubach, wykopując go gdziekolwiek nie poszedł... Główny hamulcowy naszego ataku od dawna.
Możdzeń za Jovanovća2016-12-03 20:22:44
to jak Łatara za Stano!
Paprocki weź się nie ośmieszaj2016-12-03 20:55:03
Paprocki dokonałeś największej głupoty wymieniając Jovanovicia na Możdzenia dramat kolejny raz skompromitowales się nieudaczniku
konkubina2016-12-03 21:02:54
Paprocki świadomie osłabia drużynę bo jak inaczej nazwac pozbycie się Jovy a zakontraktowanie Możdzenia i imprezowicza Markovicia za Fertovsa
do konkubina2016-12-04 00:34:17
śmierdzisz
Kris2016-12-04 10:19:16
Możdżenia i Przybyłę oddelegować do rzeźni,niech podłogę zmywają
Kk2016-12-04 10:28:28
Dajcie sobie spokój z tym jovanoviciem ..pazerny byl na kase wiec odszedl..nie chcial mniej kasy..pieniadz wazniejsxy od klubiku.. wezcie i wylizcie mu dupe
bigmac2016-12-04 10:36:52
zgadzam się z kilkoma głosami KIEŁB i jego dryblingi, strzały -dramat. ale ja napisze o ''kibicach'' którzy wybrali się do Gliiwic.widac że nasi z młynu już dawno stracili vigor.do prawdziwego kibicowania.moim zdaniem sztuczny protest im pasuje bo w Kielcach się na stadionie nic nie działo,policja ma ich wszystkich od dawna w kartotekach ,a oprawy trzeba było robić,morde drzeć a przyjeżdżał byle kto z Polski i tak prezentował się lepiej.więc rzucili parę petard,zgonili wszystko na Paprockiego iwymyślili sztuczny protest.I z tym wizerunkiem im lepiej bo to co to oni nie są .........i taki przekaz poszedł w Polske wielcy kibole Korony PROTESTUJĄ......ALE przychodzą wyjazdy takie jak Nieciecza,GlIWICE i tu protestu już nie można przenieść. 120-130 osób pare razy coś tam krzyknie a propos protestu -- prawdziwi kibice staliby pod bramą Korony i tam prowadzili doping.odpalali race.tak było w Krakowie jak race wpadały z ulicy na murawe.i to był protest.
do kk2016-12-04 12:30:03
A dlaczego miał zgodzić się na niższą kasę skoro reprezentuje solidny poziom a poza tym nie zarabiał dużo bo co to jest 30 tys jak na zawodnika ekstraklasy? Człowieku ekstraklasa do czegoś zobowiązuje klub dostaje 8 mln rocznie od canal +wiec zamiast trzymać przydupasow w administracji klubu i teraz spłacać długi poprzedników czyli znajomych prezydenta mogliśmy mieć 10 takich Jovoanowicow.a tak mamy Traforda który nic nie gra a zarabia mamy Vanje który ma talent ale priorytetem są imprezki i mamy Możdzenia który nic.nie wnosi dramat
ucho2016-12-04 12:43:12
po co dopingować jak to nie ma wpływu na grę piłkarzy?
do bigmac2016-12-04 12:51:01
odpalanie rac i wrzucanie na stadion to przejaw "prawdziwego kibica"? bardzo bolą cie kibice z młyna, piszesz o nich w kolejnym temacie. byles w gliwicach?
Kielce2016-12-04 12:59:28
Do Ck....
Kolego Ty nie wiesz co to za człowiek ale z Małkowskiego!!!!!!
Kawał mendy.manipulant.wypierd.... Go...
Koroniarz2016-12-04 13:01:35
Nie potrzeba zawodnika tak dobrego jak Jovanovic, wystarczy aby nie był tak słaby jak Możdżeń koniec i kropka
oko2016-12-04 14:04:01
jak zwykle grupa durni bredzi idźcie spać dzieci

Ostatnie wiadomości

Jak podkreślają przedstawiciele Polskiego Związku Bilardowego, to jedyne takie miejsce w całej Europie. Dziś odbyło się uroczyste otwarcie Międzynarodowego Centrum Szkoleniowego Polskiego Związku Bilardowego ERG Bieruń, które znajduje się w Kielcach.
Reprezentacja Polski na mistrzostwach świata, które odbędą się na początku 2023 roku w naszym kraju oraz w Szwecji, zagra z Francją, Słowenią oraz Arabią Saudyjską. – Ważne, żeby się dobrze przygotować i schodząc z boiska wiedzieć, że dało się z siebie 100 procent – komentuje Sławomir Szmal, który jest wiceprezesem Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Znamy kolejną dokładną datę spotkania PKO Ekstraklasy na Suzuki Arenie. Chodzi o mecz 3. kolejki pomiędzy Koroną Kielce a Śląskiem Wrocław.
Biało-czerwoni poznali rywali w fazie wstępnej mistrzostw świata w piłce ręcznej, które na początku 2023 roku odbędą się w Polsce i Szwecji.
Od 3 do 9 lipca piłkarze Korony Kielce będą przygotowywać się na zgrupowaniu w Warce. W autokar na Mazowsze wsiadło 30 piłkarzy.
Orlęta Kielce rozpoczęły, nomen omen, ofensywę transferową ściągając dwóch zawodników do przedniej formacji.
Już nie tylko Korona Kielce będzie występować w koszulkach 4F. Stroje kieleckiej marki założą w nowym sezonie także piłkarze Piasta Gliwice i Rakowa Częstochowa. Każdy z klubów dostanie dedykowane koszulki, zaprojektowane i produkowane w całości w Polsce. Przypomijmy - w koszulkach tej firmy na niższym poziomie (w III lidze) występuje także Zawisza Bydgoszcz.
Nie jeden, ale nawet dwóch nowych graczy może zasilić tego okienka powracającą do ekstraklasy Koronę Kielce. Żółto-czerwoni chcą skompletować kadrę, która da im spokojny byt w najwyżej w polsce klasie rozgrywkowej. O jednym nazwisku - Danielu Szelągowskim - mówi się już od pewnego czasu. Drugi ma być niespodzianką. - Temat w toku - mówi prezes klubu Łukasz Jabłoński.
Kielecki bramkarz niejednokrotnie dał się rywalom we znaki. Andreas Wolff ma za sobą sezon pełen świetnych meczów i spektakularnych interwencji. Dwie z nich trafiły do grona najlepszych obron sezonu Ligi Mistrzów.
Zwycięstwo, remis i dwie porażki to dotychczasowy bilans sparingowy w wykonaniu Korony Kielce. W sobotę żółto-czerwoni ulegli 0:2 Stali Mielec, a mecz odbył się bez obecności kibiców i mediów.
Wciąż wracamy do zakończonej niedawno EHF Ligi Mistrzów. To za sprawą między innymi kolejnych wyróżnień kieleckich zawodników. Trafienie Igora Karacicia trafiło do grona najładniejszych minionego sezonu!
Za nami losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie Łomża Industria Kielce trafiła do grupy B z takimi zespołami, jak Barcelona, THW Kiel, czy Pick Szeged. Drugi polski zespół, Orlen Wisła Płock, w grupie A zmierzy się między innymi z PSG. – Musimy twardo stąpać po ziemi, pracować jeszcze ciężej – komentuje szkoleniowiec płocczan.
Korona Kielce ma za sobą kolejny mecz kontrolny. Tym razem żółto-czerwoni przegrali z ekstraklasową Stalą Mielec 0:2. – Dostaliśmy lekcję poglądową z ekstraklasową drużyną, która gra w innym ustawieniu – komentuje Leszek Ojrzyński, szkoleniowiec kieleckiego klubu.
Kieleckie Stowarzyszenie Dziecięcej Akademii Piłkarskiej dołączyło do grona partnerów Akademii Korona. To ósmy klub, który dołączył do struktur szkolenia Korony Kielce.
Szczypiorniści grający w Lidze Mistrzów już wiedzą, z kim zmierzą się w fazie grupowej. Łomża Industria Kielce trafiła między innymi na Barcelonę, co było zgodne z nadziejami zarówno kieleckich kibiców, jak i prezesa Bertusa Servaasa. Jak losowanie ocenia drugi trener, Krzysztof Lijewski?
Nie ma już wątpliwości, że wkrótce do Korony Kielce dołączy nowy sponsor. Jeszcze kilka dni temu prezes Łukasz Jabłoński deklarował, że podpisanie umowy jest bardzo blisko. Dziś okazuje się, że sprawa jest przesądzona.
Korona Kielce doznała drugiej porażki podczas letnich przygotowań. W rozgrywanym w Mielcu sparingu z ekstraklasową Stalą żółto-czerwoni przegrali 0:2, a wynik spotkania został ustalony już w pierwszej połowie. Spotkanie było zamknięte dla publiczności i dziennikarzy, ale Korona podzieliła się podstawowymi informacjami na swojej stronie internetowej.
Przed ekipą Łomży Industria Kielce kolejny sezon Ligi Mistrzów, w którym celem minimum podopiecznych Tałanta Dujszebajewa będzie dostanie się do Final4. Jednak zanim to nastąpi, kielczanie rozegrają czternaście spotkań fazy grupowej. Poznaliśmy grupowych rywali mistrzów Polski.
Dziś po godzinie 11:00 poznamy wyniki losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów, w której zagra zarówno Łomża Industria Kielce, jak i Orlen Wisła Płock.
Ta informacja ucieszy kieleckich sympatyków. Gruziński skrzydłowy, który od wiosny tego roku reprezentuje barwy kieleckiej drużyny, zostanie na dłużej w Koronie.
W piątek 1 lipca Korona Kielce zagra czwarty mecz towarzyski na drodze do rozpoczęcia sezonu w PKO Ekstraklasie. Żółto-czerwoni zagrają ze Stalą Mielec. Spotkanie będzie zamknięte dla kibiców i mediów.
Kielczanie odnotowują kolejny powrót. Szeregi sztabu szkoleniowego wzmacnia Grzegorz Opaliński, który będzie w stolicy województwa świętokrzyskiego trenerem koordynatorem współpracującym z pierwszym zespołem, drugą drużyną oraz Akademią.
To był pojedynek dwóch piłkarskich światów. Beniaminek 4. Ligi, Orlęta Kielce przegrały 0:12 z 4. zespołem ubiegłego sezonu rumuńskiej ekstraklasy - FC Voluntari.
Lada moment może się okazać, że Michał Koj to niejedyny piłkarz, który zdecydował się na grę w Puszczy Niepołomice. W meczu kontrolnym z Górnikiem Łęczna, Puszcza wypuściła na plac gry dwóch zawodników Korony Kielce.
Już 1 lipca poznamy układ fazy grupowej Ligi Mistrzów, w której zagrają między innymi Łomża Industria Kielce oraz Orlen Wisła Płock. Jakiej grupy chcieliby dla swojej drużyny kieleccy kibice?
Wczoraj informowaliśmy, że umowa Michała Koja z Koroną Kielce została rozwiązana za porozumieniem stron. Piłkarz w połowie czerwca dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Dziś defensor został zaprezentowany w pierwszoligowym klubie.
Powolutku klaruje nam się kształt najnowszej odsłony Ligi Mistrzów, w której wezmą udział między innymi Łomża Industria Kielce oraz Orlen Wisła Płock. Zawodnicy "Iskry" trafili do drugiego koszyka.
Niemiecki beniaminek 2. Bundesligi, HC Rodertal, będzie nowym klubem Alicji Pękali. 23-letnia leworęczna rozgrywająca po sezonie opuściła szeregi Korony Handball.
Przed nami dwa festiwale wchodzące w ramach Geofestiwalu Kielce 2022. Już 2 lipca w Ogrodzie Botanicznym odbędzie się Magiczny Festiwal w Ogrodzie, zaś w niedzielę Centrum Geoedukacji zaprasza na Festiwal Małych Odkrywców.
Kielecki klub piłki ręcznej, AZS UJK Kielce, wycofuje się z rozgrywek. – Niestety ograniczone fundusze na 2022 rok z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego i Miasta Kielce nie pozwolą nam na start w rozgrywkach w kolejnym sezonie – czytamy w oświadczeniu.

Projekt i wykonanie: CK Media Group