Brosz: Nie będę kłamał. Jestem rozczarowany

26-08-2015 16:18,
Redakcja

Nie miał radosnej miny trener Marcin Brosz na konferencji prasowej przed meczem z Pogonią Szczecin. Praktycznie przesądzone jest odejście z klubu Piotra Malarczyka. Ale szkoleniowiec liczy na to, że jeszcze będzie mógł skorzystać z usług lidera swojej defensywy. Chociaż ten jeden raz… – „Malar” zagrał dobrze przy Łazienkowskiej i jeśli byłaby taka sytuacja, że mógłby wystąpić z Pogonią, to na pewno to zrobi – mówi szkoleniowiec.

To jednak mało prawdopodobne. Co wtedy? - Jesteśmy ludźmi ambitnymi i chcemy punktować. Szanse dostaną kolejni zawodnicy i liczę na to, że sobie poradzą – dodaje.

Głównym faworytem do zastąpienia kapitana jest Rafał Grzelak. - Rafał to przede wszystkim lewy obrońca. Zostały nam dwie jednostki treningowe i nie ma co dywagować. Musimy się bardzo dobrze przygotować i zmierzyć się z rzeczywistością. Podstawą jest zagrać ambitnie i z pełnym zaangażowaniem – przekonuje trener.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Korona pilnie potrzebuje wzmocnień. – Ale należy pamiętać, że nowy piłkarz to wielka niewiadoma. Musimy brać różne scenariusze pod uwagę. To nie chodzi  tylko o sprawy boiskowe, więc potrzebujemy czasu. Zawodnik, który przyjdzie zastąpić Piotrka, musi się tu czuć dobrze i zrobimy wszystko, aby mu pomóc – wyjaśnia Marcin Brosz.

Sytuacja klubu staje się coraz cięższa. - Skłamałbym, gdybym powiedział, ze nie jestem rozczarowany. Liga się jednak toczy, a my musimy punktować. Tylko że ciągle dostajemy ciosy. Muszę podkreślić w tym miejscu klasę zespołu, bo wychodzimy z każdego problemu. I oby tak było dalej. Nie myślmy o tym, na co nie mamy wpływu. Wszystko jest w naszych nogach  i zawodnicy, którzy dostaną szanse muszą ją wykorzystać – twierdzi szkoleniowiec.

- To będzie najcięższa próba. Pogoń jest faworytem, bo gra dobrą piłkę. Ten klub ma jakiś pomysł, stara się go zrealizować i idzie w bardzo dobrym kierunku. Zawsze jest tak, że ktoś jest faworytem, ale my musimy zrobić wszystko, aby wygrać – uzupełnia.

Praktycznie pewny miejsca w pierwszym składzie może być Przemysław Trytko. - Przemek jest świadomy, że jest jednym z trzech piłkarzy branych pod uwagę na tę pozycję. Ale napastnikowi w sobotę nie będzie łatwo. Zobaczymy, jak zaprezentuje się Pogoń. Czerwiński dobrze wszedł w ten zespół i razem z Fojutem stworzyli świetny duet. Ta dwójka jest kluczowa – prognozuje.

Ciekawe jest to, że Korona w tym sezonie znacznie lepiej prezentuje się poza Kolporter Areną. - Nasz zespół jest młody. Przed własną publicznością zawodnicy chcą pokazać się jak najlepiej i łamią rygor taktyczny. Młodość, nieobliczalność – to też są ważne rzeczy. Ale musimy grać bardziej wyrachowaną piłkę. To wszystko naprawdę rzuca się nam w oczy. Gramy za bardzo do przodu i zapominamy o tyłach. Dlatego rozważamy trochę inne ustawienie, ale zanim do tego dojdziemy, to wpierw musimy skompletować jedenastkę  – zauważa Brosz.

Po meczu z Pogonią zespół czeka dwutygodniowa przerwa, ze względu na mecze reprezentacji Polski. - Chcemy wykorzystać ten czas, wyjechać na zgrupowanie, ale czekamy na nowych zawodników, by z nimi ćwiczyć nowe warianty – dodaje.

Mecz z Pogonią Szczecin rozpocznie się w sobotę o godz. 20.30.

Wasze komentarze

krym2015-08-26 16:49:33
Panie Brosz,glowa do gory.Jak do tej pory, jest wspaniale.My kibice wierzymy ze wraz z chlopakami, poradzi pan sobie z obecnymi problemami.Oby tylko zrzad sie obudzil i w pore wzmocnil druzyne.POWODZENIA.
luk932015-08-26 16:53:08
Jak dla mnie malarstwo powinien zagrać jeszcze z Pogonią żeby była możliwość jego pożegnania tak jak to się należy kapitanowi!!!
r2015-08-26 17:00:05
A Fojut zagra? Przed poprzednim meczem złapał kontuzję.
trwaly kibic2015-08-26 17:07:58
Bez Malarczyka tez Korona byla-bedzie-jest.Nie tacy opuszczali korone,byly rozpacze,tragizm, a korona jak byla tak jest.
sad2015-08-26 20:18:18
O i to są komentarze (4 do góry) a nie tylko wyzwiska i narzekania , jeżeli ktoś z zespołu przeczyta? to od razu nabiera chęci do walki. Tak trzymać zarówno zawodnicy jak i kibice.
piotr2015-08-26 21:53:36
Z każdym meczem będzie lepiej , Brawo zespół , brawo trener . Rafał Grzelak wygląda na faceta z jajami , do radę . Oby się szybko zgrali z Radkiem . Jak dalej będzie nam szczęście dopisywało , jak od początku rundy , to będą punkty w sobotę. A Piotrowi życzę wspaniałej kariery na wyspach .
widzu2015-08-26 23:00:04
Wrześniewski grał w sparingach to jest okazja go sprawdzić na tle podobno mocnej Pogoni. Odwagi panie Brosz. Ten bonus z Legii trzeba wykorzystać do przetestowania takiego wariantu, trzeba inwestować w przyszłość
luk93 -> widzu2015-08-27 10:34:56
Dokładnie... Młodzież to nasza szansa... Już za Leszka pokazaliśmy że zaangażowaniem można wiele ugrać... A wrzesniowi potrzebna jest taka szansa.. Ten chłopak ma potencjał.
Luker2015-08-27 13:12:57
Taktyka przez trenera jest źle dobierana. Na wyjazdach gramy z kontry, za podwójną gardą i wygrywamy. W domu chcemy grać pozycyjnie nie mając doświadczonych zawodników do tego (np. Kierczu, czy ten Gabovs) i przegrywamy. Trener musi wrócić na kurs i odrobić zaległe lekcje i prace domowe. Tylko wtedy coś wyciągniemy z tej drużyny.
grajek2015-08-27 15:48:42
Ma Korona (po ewentualnum odejściu Malara) pięciu potencjalnych środkowych :Dejmek, Wrzesien i Kierczu, Małpa i Grzelak (boczni ale tez na środku grywają).... trudno-trzeba dać im się ograć (Grzelakowi, Kierczowi i Wrześnieskiemu), to po pierwsze; po drugie- kiedy jak nie teraz ich sprawdzić- kiedy dostaną czas przy kartce, lub co gorzej kontuzji kolegi? Niech każdy z nich zagra po trzy mecze. Wtedy spadnei presja z niego, poczuje kolegów z drużyny- to wie tylko ten co powąchał boiska. Inaczej jak wskoczą za pięć dwunasta na jeden meczyk, bo "awaria w drużynie" zwykle łapie ich "biegunka". A przecież na codzień dają z siebie wszystko na treningu. Trener czasem powie- chłopie jesteś fajny, widzę Cię; zwykle jak już dostają szansę to wchodzą spięci, drużyna też nie czuje jak z nimi grać, a oni z resztą... i wychodzi jak bywało... Ocenianie po jednym meczu nijak ma się do ich faktycznego stanu. Licze że trener na spokojności podejdzie do problemu... Czasem w swoich wypowiedziach trener pokazuje, że czuje boisko, drużynę, takżę i od tej mentalnej, psychologicznej strony. To nie przedszkole ale i o tym trzeba pamiętać. A też to nie jest tak, że Malar ratował wszystkie mecze- co taka ocena znaczy o innych zawodnikach? Tego już nie pamiętajmy- ale też różnie bywało z jego formą, grą... Czy mysli o tym ktokolwiek? Owszem jest ważny, ale nie jest niezastąpiony... Płacze wielu- dać mu ile chce, dac podwyżkę byle zatrzymać! Nic bardziej demoralizujacego... Po tylu biadoleniach o braku kasy, o obniżkach, redukcji pensji... nagle jednymu podnosić- i co sam wygra kolejny mecz? sam jeden za linię obrony będzie robił? Litości, dajcie chłopu żyć. W Anglii jest szansa dla niego i dla klubu... Może inni pójdą jego śladem- oczywiście juz za lepsze pieniążki... ale tu już rola zarządu, jak zadbają o interes klubu.
Tygrys2015-08-28 23:56:56
Weź Pan co wy widzicie z tym trytko cienias okropny weź jakiegoś juniora i bedzie to samo tylko z perspektywa pozytywna na kolejne mecze. Taki Pinokio z trytki ze szok

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group