[CKsportowe historie] Kielce w ćwierćfinale europejskiego pucharu!
W ostatnim sezonie istnienia drużyna KSS-u Kielce osiągnęła największy europejski sukces w swojej historii. Co ciekawe „Tygryscie” nie rozegrały wówczas żadnego spotkania przed własną publicznością.
12 maja 2012 roku stało się jasne, że po porażce 24:25 z KPR-em Ruchem Chorzów szczypiornistki KKS-u Kielce zakończyły sezon PGNiG Superligi Kobiet na 5. miejscu, miały bowiem aż 5 trafień zaliczki z pierwszej potyczki. Dzięki osiągnięciu tej lokaty podopieczne Zdzisława Wąsa awansowały do Challenge Cup, czyli trzeciego poziomu europejskich rozgrywek.
Po sezonie trener Wąs odszedł do Nowego Sącza, a jego miejsce zajął Paweł Tetelewski. Podpisał wówczas z KSS-em dwuletnią umowę. – To człowiek z Kielc, pracował w młodzieżą, a my chcemy, aby nasza drużyna była mieszanką rutyny i doświadczenia – powiedział prezes KSS-u Marek Rolak.
– Mam wizję gry tej drużyny, Czas pokaże jak się wszystko ułoży – stwierdził Tetelewski, który w poprzednim sezonie pracował z AZS-em Politechniką Kielce oraz grupami młodzieżowymi Vive Targów. Jednak od nowego sezonu nie będzie już sprawował tych funkcji, a rolę szkoleniowca KSS-u Kielce będzie łączył z pracą w szkole. – Jestem po rozmowach z dyrektorem szkoły. Plan zajęć ustawimy tak, aby wszystko było dobrze – informował wówczas Tetelewski.
Polecamy również: Żaneta Kosmala Fotograf Kielce
„Tygryscie” rozgrywki europejskie sezonu 2012/2013 rozpoczęły w trzeciej rundzie, kiedy to rywalizowały z greckim A.C. PAOK. Z powodu swojej sytuacji finansowej dwumecz rozegrały w… Salonikach dzień po dniu. W pierwszej potyczce okazały się lepsze 31:18. Najskuteczniejszymi zawodniczkami okazały się być Joanna Drabik oraz Karolina Olszowa, które zdobyły po pięć bramek.
PAOK Saloniki – KSS Kielce
18:31 (10:20)
KSS: Wawrzynkowska, Staś – Drabik 5, Olszowa 5, Kot 4, Paszowska 4, Skrzyniarz 4, Grabarczyk 3, Piechnik 2, Lalewicz 1, Młynarczyk 1, Nowak 1, Syncerz 1.
W drugim spotkaniu kielczanki wygrały z kolei 25:23. Ciężar zdobywania bramek wzięły wówczas na siebie Katarzyna Grabarczyk oraz Kinga Lalewicz, które pokonały bramkarki rywalek sześciokrotnie. , które sześciokrotnie pokonywały bramkarki rywalek. Zespół Pawła Tetelewskiego w bardzo dobrym stylu awansował, więc do czwartej rundy Challenge Cup, w całym dwumeczu zwyciężając aż 56:41.
KSS Kielce – PAOK Saloniki
25:23 (19:11)
KSS Kielce: Wawrzynkowska, Staś – Grabarczyk 6, Lalewicz 6, Drabik 4, Kot 4, Paszowska 2, Olszowa 1, Skrzyniarz 1, Syncerz 1, Grzesik, Młynarczyk, Nowak, Piechnik, Woźniak
Po wyeliminowaniu Greczynek los skojarzył KKS z Francuzkami. Jak pisaliśmy w naszym tekście po wylosowaniu rywalek dla Mios Biganos Bassin D'Arcachon będą to pierwsze mecze europejskich pucharów w obecnym sezonie. W poprzednich rozgrywkach zespół z Francji występował w Pucharze EHF i awansował do najlepszej szesnastki. Z kolei w sezonie 2010/2011 Mios Biganos Bassin D'Arcachon zdobyło Challenge Cup.
W połowie grudnia uszkodzenia więzadeł przednich lewego kolana doznała jedna z liderek kieleckiego zespołu Paulina Piechnik. Podczas ligowego meczu z Ruchem Chorzów jedna z rywalek popchnęła 20-letnią wówczas reprezentantkę kadry narodowej (!), która źle upadła na kolano. W efekcie nie zagrała już do końca sezonu.
2 lutego doszło do pierwszej rywalizacji z Francuzkami w 1/8 finału. Kielecki klub będący w nie najlepszej sytuacji finansowej dziękował za pomoc w wyjeździe do Francji Urzędowi Miasta i ówczesnemu Marszałkowi Województwa Świętokrzyskiego Adamowi Jarubasowi.
Jak pisaliśmy w naszej relacji:
Druga połowa zaczęła się niepomyślnie dla zespołu trenera Tetelewskiego, który szybko roztrwonił przewagę – w 37. min było 20:19. Potem jednak nastąpił kapitalny okres gry „Tygrysic”. Świetnie działała defensywa, dobrze broniła Marta Wawrzynkowska, a drużyna wyprowadzała zabójcze kontry. Miejscowe szczypiornistki tylko się temu przyglądały, a kibice przecierali oczy ze zdumienia.
Dwa razy pod rząd piłkę przechwyciła w obronie Marzena Paszowska i golami zakończyła kontrataki - 47. min było 29:22. Ale to nie wystarczało kielczankom. Grały jak w transie i wciąż rosła różnica - w 50. min po trafieniu Honoraty Syncerz wygrywały już 32:22, a pięć minut później za sprawą świetnie dysponowanej Paszowskiej nawet 35:24 i losy spotkania były przesądzone.
KSS Kielce pokonał Mios Biganos Bassin D’Arcachon 40:30, mimo iż do przerwy kielczanki prowadziły tylko 19:16. Najwięcej bramek, dziesięć, zdobyła wspomniana Marzena Paszowska.
KSS Kielce – Mios Biganos Bassin D’Arcachon
40:30 (19:16)
KSS: Wawrzynkowska, Staś 1 - Grabarczyk 4, Syncerz 6, Grzesik 0, Lalewicz 7, Kot 2, Paszowska 10, Drabik 5, Skrzyniarz 4, Olszowa 1.
W drugiej konfrontacji w Etienne Turpin zawodniczki ze stolicy województwa świętokrzyskiego przegrały 31:35, choć po pierwszych trzydziestu minutach ekipy remisowały po 19. Najwięcej bramek, osiem, zdobyła Kamila Skrzniarz. Kielczanki w dwumeczu okazały się więc lepsze 71:65.
Mios Biganos Bassin D'arcachon – KSS Kielce
35:31 (19:19)
KSS Kielce: Skrzyniarz 8, Grabarczyk 6, Syncerz 6, Paszowska 5, Olszowa 3, Grzesik 1, Kot 1, Staś 1, Drabik, Lalewicz, Młynarczyk, Nowak, Piechnik, Wawrzynkowska, Woźniak.
Tym samym „Tygrysice” awansowały do ćwierćfinału Challenge Cup. Po tym wydarzeniu na naszej stronie pojawił się artykuł odpowiadający na rzeczowy komentarz jednego z użytkowników i TUTAJ możecie go przeczytać.
W losowaniu ćwierćfinałów kielczanki trafiły na nie najlepsze nie losowanie zarówno ze względów logistycznych, jak i sportowych. Ich rywalkami okazały się Turczynki z Üsküdar B.S.K.. Jak opisywaliśmy:
W obecnym sezonie Üsküdar w Challenge Cup rozegrał tylko dwa mecze. Zmierzył się w greckim FETA EPIRUS Anagennisi Artas i oba spotkania wygrał w imponujących rozmiarach – 33:24 i 37:10 (w tym spotkaniu po pierwszej połowie Turczynki prowadziły aż 20:1!).
W marcowej rywalizacji lepsze okazały się niestety rywalki. W pierwszym meczu teoretyczne „przyjezdne” triumfowały 20:27. A znów najwięcej goli dla kielczanek, sześć, rzuciła Marzena Paszowska.
KSS Kielce – Uskudar B.S.K
20:27 (8:17)
KSS Kielce: Staś, Wawrzynkowska – Paszowska 6, Skrzyniarz 5, Grzesik 3, Drabik 2, Syncerz 1, Lalewicz 1, Młynarczyk, Nowak 1, Olszowa 1.
Natomiast w rewanżu rozegranym dzień później 16 marca 2013 roku Turczynki okazały się lepsze 33:18. Najskuteczniejszą w ostatniej potyczce w europejskich pucharach była Joanna Drabik, która zdobyła pięć goli.
Uskudar B.S.K. – KSS Kielce
33:18 (15:10)
KSS: Staś, Wawrzynkowska – Syncerz 1, Grzesik 1, Lalewicz 1, Młynarczyk 1, Kot 1, Paszowska 3, Drabik 5, Skrzyniarz 4, Nowak 0, Olszowa 1.
Dwa miesiące później (12 maja) piłkarki ręczne KSS-u Kielce w ostatnim meczu w sezonie 2012/2013 pokonały MKS Olimpię Beskid Nowy Sącz 27:23 i to zwycięstwo dało „Tygrysicom” siódme miejsce na koniec rozgrywek Superligi. Dlaczego o tym wspominamy? Był to ostatni oficjalny mecz KSS-u w jego historii. Z powodu problemów finansowych zespół został zdegradowany do drugiej ligi. Jak opisywaliśmy wówczas:
KSS ma długi praktycznie wszędzie. Począwszy od zawodniczek, które nie dostały czterech ostatnich pensji, ostatnio nie płacono także za wynajem obiektów sportowych (10 tysięcy złotych miesięcznie). Spore zaległości klub ma także w Urzędzie Skarbowym.
Do drugoligowego sezonu 2013/2014 przystąpiła już zupełnie nowa drużyna Korony Handball Kielce. W składzie zespołu znalazły się byłe zawodniczki KSS-u Marta Rosińska, a także Małgorzata Hibner, Agnieszka Młynarska, Anna Pinda, czy Sandra Zimnicka.













Fot. Archiwum cksport.pl





