A tak swoją drogą... Nim nadejdzie kres drużyny KSS

05-02-2013 00:09,

Sporo do myślenia dał mi komentarz jednego z czytelników portalu. A to - muszę podkreślić - zbyt często się nie zdarza. Camel jednak w niezwykle kulturalny oraz rzeczowy sposób skrytykował prezesa KSS-u Kielce za działania promocyjne klubu, a raczej... ich totalny brak. I ciężko się z nim nie zgodzić.

Warto nad tym problemem pochylić się dłużej właśnie teraz, bo za swoje ostatnie poczynania dziewczyny zasługują na spotęgowaną uwagę. Po oderwaniu zbędnego owłosienia, KSS okazał się nam w tym sezonie w zgoła odmiennej, znacznie ładniejszej krasie. Można nawet rzec, że Paweł Tetelewski, będący od pół roku trenerem zespołu, w krótkim czasie potrafił wydobyć prawdziwe piękno tej drużyny.

Nie każdy mecz jest idealny, błędów w grze „Tygrysic” też nie brakuje, ale postęp dostrzegamy chyba wszyscy.

I gdy dziewczyny spisują się na medal, to my zawodzimy. Nie mam wątpliwości, że piłkarki KSS-u zasługują na większą frekwencję w hali. Ale kielczan nie przyciągnie się samymi wynikami – to już wiemy na pewno, to pokazały nam ostatnie spotkania. Publikę trzeba dodatkowo zachęcić. Takie czasy.

Camel pisze:
Pewnie nie można od razu wieszać psów na prezesie KSS-u bo jednak prowadzi ten klub od kilkunastu już lat, i jestem pewien że gdyby nie on to dawno byśmy już żeńskiego handballa w CK nie oglądali. Nie można się oprzeć wrażeniu że klub nie potrafi się przebić do mediów.

Słusznie. To rzadki przypadek współpracy na linii klub – media, gdy ze zdecydowanie większą inicjatywą komunikacyjną wychodzą ci drudzy. Tutaj nikt z KSS-u nie zachęca – przyjdźcie na trening, zróbcie materiał, damy Wam zdjęcia, pomożemy w zapowiedzi spotkania. Zróbmy coś razem dla dobra zespołu. Nic z tego.

Jesteście? To fajnie. Nie ma Was? Trudno, wasza strata.

No niestety, tak to nie działa. Czasy się zmieniły.

W końcu nawet z Korony, czyli z prawdziwego "topu" naszego lokalnego sportu, najbardziej medialnego klubu w Kielcach, dostajemy ciągłe informacje o życiu drużyny. Ba! Nawet teraz, na początku zgrupowania na Cyprze, otrzymaliśmy zapewnienie o możliwości zrobienia zdjęcia, wywiadu (w formie tekstowej lub dźwiękowej) czy nawet filmu przez dziennikarzy biura prasowego tylko dla danej redakcji. Eksluzywnie. Wszystko dla możliwie jak najszerszej promocji.

KSS o to w ogóle nie zabiega.

I nie chodzi tu o wyręczanie mediów, lecz o zwykłe zainteresowanie, chęć zwrócenia uwagi, okazanie nawet drobnej pomocy. To w końcu najprostsze działanie promocyjne, i chyba nawet najskuteczniejsze. Jaką drogą bowiem można najszybciej i najłatwiej trafić do kibiców, jeśli nie za pośrednictwem radia, gazety czy telewizji?

Chyba, że na kibicach nie zależy nam wcale. Tak też można, nikt bogatemu nie zabroni.

Camel pisze:
Tak jak napisał obiektywny, trzeba zapytać klub dlaczego strona www wygląda jak wygląda, nie zachęca do szukania tam czegokolwiek?? Dlaczego zlikwidowano fanpage KSS-u na Facebooku a jedyny nieoficjalny profil klubu prowadzi hobbystycznie kibic-zapaleniec?? Dlaczego klub nie robi zupełnie nic aby przyciągnąć kibiców na swoje spotkania( żadnych ogłoszeń, plakatów, kompletnie nic)??

Plakaty są, należy więc honor zwrócić. Tylko gdzie? Dobre pytanie. Ja do tej pory widywałem je w dwóch miejscach – w hali na Krakowskiej oraz w biurowcu Kolportera. Czyli wola nawet jest, ale wykonanie stoi na pozi... Nie, po prostu leży.

To trudny temat. Swego czasu zaproponowałem prezesowi Rolakowi bliższą współpracę portalu z klubem. Zgoda była, ale bez większego entuzjazmu. W sumie nie chcieliśmy za to nic, bo właściwie... co moglibyśmy na tym zyskać? Mieliśmy więc dalej pisać o KSS-ie, tak jak do tej pory pisaliśmy - zapowiadać mecze, relacjonować je, wszystko w ramach naszych możliwości. Za to, w zamian - „patronat”.

Temat ucichł, robiliśmy swoje. Po pewnym czasie nasze logo zniknęło z zakładki „patroni medialni” na oficjalnej stronie klubu. Najpierw zaskoczenie, potem uśmiech politowania. Bo niestety fakty są jasne - relacje z meczów KSS-u czyta u nas więcej osób, niż widzów zasiada w trakcie jego spotkań na trybunach.

Kto zatem może na tym więcej stracić?

W tym wszystkim chodzi chyba jednak o to, że prezes Rolak internet traktuje jako zło konieczne. A może prędzej – zupełnie nie wierzy w jego skuteczność. Szkoda, ale mam obawy, czy można to jeszcze w ogóle zmienić.

Camel pisze:
Na mecze KSS-u przychodzi 150-200 osób, w większości juniorek tego klubu, rodzina i znajomi zawodniczek... Przy cenie 8 zł za bilet która jest i przy obecnych wynikach trybuny powinny być wypełnione!! Żal człowieka ogarnia jak żeńskie drużyny w innych miastach sobie fajnie radzą a CK nic się nie dzieje. W Koszalinie,Lubinie, Lublinie czy Szczecinie przychodzi po 1000 - 2000 osób na mecz!! Szkoda że tak się dzieje bo widać że drużyna potencjał ma ogromny, nawet przy braku kompletnej promocji w mediach, wyczytywana w trakcie meczów lista firm wspierających klub jest imponująca.

I tu trzeba prezesa Rolaka pochwalić. Mimo że czasy ciężkie, kryzys (choć niekiedy tylko widmo) dotyka wszystkich, to potrafi w dalszym ciągu utrzymać tę drużynę „na rynku”. Raz jest lepiej, częściej jednak gorzej, ale mamy trenera, mamy zawodniczki, mamy też wyniki.

Przy tym klub może liczyć na marne wsparcie władz. KSS dopiero co awansował do ćwierćfinału Challenge Cup, choć wcześniej ledwo uciułał budżet na wyjazdy do Grecji i Francji. Miasto do tego nie dołożyło, a słowa wiceprezydenta Syguta sprzed dwóch miesięcy o „wycieczce KSS-u, a nie ważnej imprezie sportowej” można dzisiaj potraktować tylko z politowaniem. Na szczęście, do wyjazdu dołożył Urząd Marszałkowski i to on może dzisiaj czuć się mentalnym zwycięzcą.

A że u nas, w Kielcach, nic się nie dzieje? Nie do końca.

Bo to co jest naszym, kibicowskim dobrodziejstwem, dla KSS-u jest zwykły przekleństwem. Za dużo u nas w Kielcach sportu, i to musi odbijać się na piłkarkach. Powody są trzy:

Raz – pełne zaspokojenie emocji sportowych wśród kielczan. Dwa – często nakładające się spotkania. Trzy – finanse. 8 złotych za jeden mecz KSS-u to może pieniądz nieduży, ale zawsze lepiej zachować go w portfelu.

A zresztą... Skoro nikt nas w gości nie zaprasza, to po co mamy pchać się z kwiatami?

Camel pisze:
To co by było gdyby klub istniał medialnie, na portalach społecznościowych,w prasie, gdyby przeprowadzał akcje marketingowe itd itp... KSS zasluguje na to by istnieć, wyniki pierwszej drużyny a także rezerw i praca z młodzieżą (Mistrzynie Polski) pokazuje że warto ten klub wspierać. Jednak aby tak było to tego musi chcieć sam klub, z prezesem Rolakiem na czele.

Prezes Rolak wszystkiego sam nie zrobi. Widzę tu tylko jedno rozwiązanie – ktoś musi mu pomóc. Ale i to samo nie przyjdzie. W tym rola sternika, żeby odpowiednich ludzi znalazł i zachęcił do wsparcia. Śmiem twierdzić, że w tym przypadku nawet jedna osoba, znającą się na marketingu i obecnych możliwościach promocyjnych, mogłaby zrobić dużo dobrego dla KSS-u.

Najpierw jednak zarząd klubu musi zrozumieć, jak ważne jest to dla klubu. Bez dobrej woli władz, nic z tego nie będzie, a nasze apele okażą się jedynie czczą gadaniną.

Mam tylko nadzieję, że słowa Jacka Kowalczyka (z Urzędu Marszałkowskiego) z naszego fanpage’a na Facebooku nie staną się prorocze: „Też mnie to razi, że klub nie ma tzw. obudowy promocyjnej. Z drugiej strony widzę, że klub permanentnie walczy o życie organizacyjne i finansowe. Wiedzą, to wszyscy którzy funkcjonują w formie stowarzyszeń. Bez stałego systemy stypendialnego dla seniorek (tak jak w Elblągu, Koszalinie itd.) nie widzę szans na dalsze funkcjonowanie w ekstraklasie. Koszty rosną, w tym koszty wynajmu obiektów, transportu, a budżet klubu spada”.

Bo to jeszcze nie czas, żeby nadszedł kres tej drużyny. Warto powalczyć, razem z dziewczynami. One swoją robotę robią znakomicie – teraz ten duch walki musi przełożyć się też na pozostałe płaszczyzny.

 

Tomasz Porębski

Tym samym rozpoczynam pewien cykl swoich mocno subiektywnych tekstów, na który zapraszam w każdy wtorek. Raz będzie miło, raz nie, czyli jak to w życiu – nie wszystko zasługuje na pochwałę, ale też nie wszystko można zgnoić bez tak potrzebnej w dzisiejszych czasach rozwagi. A pisać będzie o czym, jestem pewien. W końcu jesteśmy w Kielcach.

Wasze komentarze

a2013-02-05 00:28:31
święta prawda...
molo2013-02-05 10:11:14
Trochę to boli ale prawda jest taka ze na tej hali na spotkania dziewczyn te 500-1000 osób powinno być .. troszke wiecej ludzi chodzilo kiedy Vive nie było tam gdzie jest. Sam wpływ np 1000 biletów to juz duza kasa . A dwa fajnie byłoby kiedyś opanować polskiego szczypiorniaka i mieć dwie druzynki . Myśle ze krakowska zapełniałaby się do ost miejsca bo ludzie w Kielcach maja bzika na pilce recznej i o to chodzi !!:)
///2013-02-05 11:26:45
Ciężko komuś pomóc, jak ktoś nie chce takiej pomocy - to przecież dodatkowe "KOSZTY", a poza tym obawa o swoje miejsce...
Ekstrim2013-02-05 13:52:49
Sygut czemu pan wygadujący takie bzdury jest wiceprezydentem Kielc ? Wydaje mi się że osoby będące na takich stanowiskach powinny mieć więcej wyczucia i rozwagi Do plecenia głupot co ślina na język przyniesie nadaje się każdy pierwszy lepszy z ulicy Apel do Kielczan: Pomóżmy temu klubowi i przyjdźmy na kolejny mecz w pucharze Challenge Cup (jeśli będzie w CK) Pokażmy że szczypiorniak w żeńskim wydaniu też ma swoje miejsce i należy go wspierać Ja mieszkam 40 km od Kielc w dodatku bardzo ciężko znaleźć mi czas w weekendy Ale postanawiam że na pewno się pojawię się na tym meczu(i paru innych)Uwielbiam to miasto i uważam że warto wspierać drużyny w nim gające Skoro mi się uda przyjechać to myślę że miejscowym też
tomeck2013-02-05 14:15:46
Paradoksalnie to Ck chyba są za małe na cztery drużyny z najwyższego szczebla rozgrywek. Wielu kibiców utożsamia się z klubem w czasie największej hossy: tak było z Koroną, tak jest teraz z VTK.
Dziwne ale prawdziwe, obecnie kibice wolą iść na Vive niż na KSS czy Koronę - to takie modne.....
ochujek2013-02-05 15:12:53
Brawo Panie Tomaszu za poruszenie tej kwestii,może wreszcie coś drgnie w tym temacie,bo dziewczyny zasługują na większe zainteresowanie
Filip2013-02-05 16:11:08
Jestem z Kielc, choc aktualnie mieszkam w Krakowie.
Przyjezdzam na kazdy mecz Korony juz od kilku lat. Czasami jestem tez na meczach Vive i Effektora.
Ostatnio bylem na meczu KSS i powiem Wam szczerze, ze nie jedno z miast w Polsce chcialo by miec zespol w najwyzszej lidze rozgrywkowej z tam ambitnie walczacymi dziewczynami. Prezes Rolak jednak nie dba o autoreklame swojej druzyny. Miasto tez jest bardzo obojetne i nie chce sie ta droga promowac w Polsce i Europie. To,ze KSS musialo grac swoje mecze pucharowe jako gospodarz w Grecji i Francji to poprostu wstyd dla presesa Rolaka i pracownikow magistratu Kielc.
Pozdrowienia dla zawodniczrk i trenera KSS.
ochujek2013-02-05 16:40:10
A problem Prezesa polega na tym że nie docenia siły mediów,tak jak np...pewien "ubogi zakonnik" z Torunia
pablo2013-02-05 16:58:22
Poruszony został ciekawy problem. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że to klub z sukcesem ( jakim niewątpliwie jest awans do 1/4 pucharu europejskiego ) powinien zabiegać o kontakty z mediami. Inną sprawą jest brak marketingu w czasach "bez sukcesów" i o to powinno się piętnować Zarząd.
sylar2013-02-05 17:19:28
Dokładnie, marketing klubu leży. Żeby się dowiedzieć kiedy gra KSS lepiej wejść na telegazetę gdyż w lokalnych mediach trzeba się mocno naszukać żeby taką informację znaleźć. Dla porównania dam przykład UMKS Kielce, mimo iż są to dwie różne dyscypliny sportu. Koszykarze awansowali do I ligi i od razu prężniej zaczęła działać strona internetowa, forum tej strony "żyje", są w trakcie meczu konkursy dla kibiców, pojawiają się gadżety klubowe (KSS ma chyba jakiś breloczek dostępny w kasie...). Szczypiornistki grają w tym sezonie bardzo dobrze w ekstraklasie, w europejskich pucharach świetnie, bilet na mecz kosztuje 8 zł i hala powinna być wypełniona. Bilet na UMKS kosztuje 10 zł, a klub gra w I lidze i praktycznie wszystko przegrywa. Mimo to ilość kibiców na Krakowskiej i Żytniej jest porównywalna, a wydaje mi się, że na Żytniej nawet troszkę większa. W tym porównaniu zdecydowanie słabiej wypada klub, który gra jedną klasę rozgrywkową wyżej, reprezentuje Kielce w Europie, na którego mecze są tańsze bilety. Dziwne to wszystko........
XXXXXXXXXX2013-02-05 17:40:24
nawiedzony od grockiego ochuj nawet tu sie udziela
umks2013-02-05 19:17:33
jesli chodzi o umks, to strona internetowa jak i fan page na facebooku działały juz od kilku lat prężnie. Jeszcze, jak byla 2 liga. To sie nazywa pasja i przywiązanie do swojej dyscypliny. Niestety rowniez nie zauwazalne.
stan2013-02-05 19:23:39
CKSport prawie jak weszło
obiektywny2013-02-05 19:56:43
Prezes Rolak niech sie obudzi nim będzie za późno, a koszykarzom brakuje wyniku sportowego. W walce o awans prawie cała hala była pełna kibiców.
Ciekawa zależność otóż koszykówka kielecka nie ma szkolenia młodzieży a żeńskiemu szczypiorniakowi przydał by się marketing chociażby na tym poziomie co UMKS:)
Czekam2013-02-05 20:11:17
Czekam na " mocny "tekst o umks i jego fenomenie funkcjonowania ;)
Oczywiście organizacyjnego;
Camel2013-02-05 20:14:58
Trochę mnie tytuł artykułu zmroził... Mam nadzieję że nie dojdzie do takiej sytuacji gdy wychowanki KSS-u, młode dziewczyny a już Mistrzynie Polski, będą musiały szukać klubów po całej Polsce aby móc realizować swoją pasję. I swoją grą dawać radość lublinianom, koszalinianom itd, a nie Nam, kielczanom. Z tego artykułu dowiedziałem się jednej rzeczy, i chyba nawet smutniejszej niż ciężka sytuacja klubu. Mianowicie że trzeba się prosić klubu aby można mu było pomóc. Kto wie czy największym grabarzem tej drużyny nie będzie człowiek, który z całych sił próbował utrzymać ją na powierzchni.
ellllaaaa2013-02-05 20:41:08
" że gdyby nie on to dawno byśmy już żeńskiego handballa w CK nie oglądali" HAHAHAHAHAHAHAHA...
Wlasnie gdyby nie ON to byloby inaczej duzo lepiej...
szkoda gadac o Panu R...oszust i tyle,niechce obrazac wyrazam swoje zdanie na podstawie tego co doswiadczylam i wspolczuje wszystkim ktorzy maja z nim doczynienia.
pawel2013-02-05 21:57:04
jhestem kibicem i chętnie chodzę na wszelkie imprezy sportowe w Kielcach ...ale niestety o meczach piłkarek ręcznych ciężko ustalić kiedy się odbywają .- jedyne źródło to piątkowe Echo ale czy każdy musi je czytac ?
Sz.J.2013-02-05 22:54:04
Za czasów Kolportera potrafiło przyjść na mecz z Montexem 800 widzów. Gdzie dziś są? Przy tak dobrych wynikach i tak fajnej drużynie.
Niby jesteśmy stolicą piłki ręcznej, dlaczego jednak ludzie chodzą tylko na tą w męskim wydaniu?
Marketing klubu leży. Dlaczego nie ma cotygodniowego dodatku do Echa, dlaczego sobotnie wydanie Echa milczy o rozgrywanym w tym dniu meczu? Dlaczego nie ma żadnych pamiątek klubu, kalendarza z dziewczynami, cateringu podczas meczów, plakatów na mieście, zaangażowania zawodniczek w promocję (podczas miejskich imprez), facebook (ktoś roi dobrą robotę za klub), strona internetowa (zero aktualizacji).
W zeszłym roku był chłopak,który chciał się tym zająć, miał pierwsze sukcesy, ale niestety okazał się dla zarządu niepotrzebny.
Jeszcze klub ograniczając koszty ochrony zamknął moją ulubioną trybunę (choć na ostatnim meczu otwarta hehe).
Sz.J.2013-02-05 23:01:34
aha, i dlaczego nie ma "Scyzorykiem Wyryte" i galerii z meczów na CKsport?
Camel2013-02-05 23:43:02
Zdanie kibiców znamy, poprzez CKsport.pl poznaliśmy też zdanie mediów na temat funkcjonowania klubu, najwyższa chyba teraz pora aby zebrać te wszystkie pytania i przepytać zarząd klubu z prezesem Rolakiem na czele dlaczego tak się dzieje?? Sz.J. poruszył też kwestię zamykania bocznych sektorów trybun. A więc czy nie jest czasem tak że klub specjalnie nie nagłaśnia terminów swoich meczy aby przypadkiem nie przyszło ich za dużo?? Pamiętajmy że 1000 osób meczu to już impreza masowa a więc większe wydatki finansowe dla klubu oraz większy problem organizacyjny. Czy nie prowadzi się promocji aby sobie tych problemów nie przysparzać?? Tak mi sie ostatnio w oczy rzuciło że w mediach podaje się zaniżoną liczbę widzów np: 150 osób podczas gdy z pewnością było ich ok. 250. Jaki to ma cel??
pablo2013-02-06 00:08:30
Do admina : w prawym górnym rogu macie herby Korony, Vive,Effectora... w najwyższych klasach rozgrywkowych mamy również KSS Kielce oraz Nosan Galeria Echo Kielce w bilardzie - czy to dla CK Sport ważne kluby ? Co powinny zrobić, aby logo zaistniało na portalu ?
obiektywny2013-02-06 07:52:26
@Czekam.
Ja także przeczytam o ile sie taki pojawi. Jest Effector, Vive i Korona które raczej sa pierwsze w kolejce. O ile do vive oprócz rozdmuchanego konfliktu na lini zarząd - kibice wszystko jest jak należy to o 2 następnych drużynach tez mozna by napisać pare rzeczy. Jednak wydaja sie byc stabilnymi klubami. co nie można powiedzieć tego o Umks-e. Dzieki rzutom za 1000 zł z połowy boiska nie tylko i programom tv na temat zespołu Weekend nie tylko sportowiec usłyszał o Umksie, prowadzone sa relacje w radio, stronna FB i www aktualizowana jest niezwykle często...Szkoda tylko że wyników nie ma
jack2013-02-06 12:29:40
Potrzebny tekst ale oczywiscie niektóre "media" w Kielcach nie zauwazają swojej roli. Nawiazujac do samej wspolpracy klubów z mediami. Do napisania zapowiedzi meczu, czy zrobienie lepszej relacji z niego wcale nie muszą padac zaproszenia z klubu. nie przesadzajmy. to dzienikarze maja wynajdywac informacje o klubie, chyba na tym polega chyba ich zawód? Co sie niby zmieniło? Chyba ze Cksport preferuje inny styl "dziennikarstwa", tak zwana kanapowy? to rozumiem.
zenek_ck2013-02-06 12:33:02
widać jack ze zyjesz w tej samej rzeczywistosci co pan prezes i pewnych rzeczy po prostu nie zrozumiesz, gdybys w koncu wyrwal sie z epoki prlu to bys od razu to dostrzegl, to jak w chlopakach nie placza "oni jeszcze gotowi pomyslec, ze my tu jestesmy dla nich", jest tyle informacji i wydarzen, ze trudno o wszystkim pisac jednakowo, kto zabiega o promocje, ten ma wiecej, proste, w koncu media sa czwarta wladza, a nie klub sportowy i to jeszcze niszowy w skali kraju czy miasta
jack2013-02-06 12:41:20
żyję w innej rzeczywistosci niż pan prezes, zapewniam :)
al pacino2013-02-06 12:48:42
dzięki za super tekst Panie Redaktorze, dużo fajnych ,rzeczowych komentarzy...pomóżmy dziewczynom przychodząc na mecz, zasługują na to. Raz jest lepiej, raz gorzej , ale drużyna złożona z wychowanek o średniej wieku 22 lata może zdobyć medal!!! i awansować w Challenge Cup dalej! Bo te Francuzki ograne dychą w sobote były chyba najmocniejsze w stawce drużyn które pozostały...jeśli zmiana prezesa byłaby rozwiązaniem to trzeba na to stanowisko człowieka z zapleczem politycznym lub finansowym. Być może możliwości samodzielnego kierowania klubem przez Pana Rolaka kończą się na drużynach młodzieżowych bądź 1 lidze. Znajdźmy my Kielczanie kogoś kto poprowadzi klub do medali i finansowej stabilności...dlaczego Kielce nie mogły by być potęgą handballu i w żeńskiej ręcznej. Do tego potrzeba dużo,dużo mniej kasy. A na marginesie - info o meczu jest zawsze w lokalnej prasie.
Miasto wzgórz2013-02-06 16:35:19
Tylko warto przypomnieć to co zostało zawarte w artykule. W Kielcach mamy 'za dużo' drużyn ligowych. I to na nieszczęście dla KSS-u męskich. Jest Korona. Fajna, charakterna drużyna w było nie było najpopularniejszej dyscyplinie. Są głośni kibice, którzy potrafią stworzyć atmosferę wokół meczu, fajny stadion. W końcu przyjeżdżają utytułowani rywale. Dzieje się! Jest Iskra. Znane nazwiska piłki ręcznej, Mistrz Polski, drużyna z kibicami, uczestnik Ligi Mistrzów, Europejska czołówka w tej dyscyplinie. Jest Effector. I znowu popularna dyscyplina, jedna z najsilniejszych lig, przyjeżdżają znani zawodnicy. I dopiero gdzieś na końcu jest KSS gdzieś daleko na Krakowskiej. Nie ma co porównywać na przykład z Lublinem, gdzie jest Montex i długo długo nic. Nie ma wyboru. Myślicie, że jakby piłkarze, czy żużlowcy grali po ekstraklasach to piłkarki by były bardziej popularne. Nie sądzę ;) A nie zapominajmy, że jeszcze w posiadaniu mamy UMKS, który też ma ambicje grać klasę wyżej. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Kobiece sporty zespołowe są mniej popularne od męskich. Chyba jednak wolę taki stan rzeczy jaki jest, niż gdyby miasto wojewódzkie miało się emocjonować tylko żeńską ekstraklasą piłki ręcznej...
Camel2013-02-06 19:14:38
@Miasto wzgórz, różnica polega na tym iż UMKS ma ambicję grania wyżej lecz nie posiada odpowiednich umiejętności, i jeśli wolisz się emocjonować kolejnymi porażkami niż zwycięstwami w polskiej lidze i europejskim pucharze to Twój wybór. Zgodnie z rzeczywistością wyliczyłeś wszystkie kieleckie drużyny występujące na najwyższym poziomie rozgrywkowym ale trzeba też było dodać ile z tych drużyn reprezentuje Kielce w Europie?? Ano tylko Vive/Iskra i....KSS. Nie zaklinamy rzeczywistości jak piszesz, ale próbujemy odpowiedzieć na pytanie dlaczego w mieście głośno i szumnie mieniącym się tytułem "stolicy handballa" na ten handball przychodzi 200 osób. Chyba że Kielce to jedynie stolica męskiego handballa,a wręcz jednej drużyny bo jakoś na meczach AZS UJK Kielce też tłumów kibiców nie zauważyłem. No to trzeba było tak od razu mówić. Pełna zgoda co do tego że nie mamy prawa narzekać na brak emocji sportowych w naszym mieście, klubów na wysokim poziomie i reprezentujących różne dyscypliny jest sporo jak na tej wielkości miasto, jednak jak mówią: od przybytku głowa nie boli. Nikt mi też nie wmówi że dziewczyny z KSS-u nigdy nie będą tak popularne jak choćby UMKS. Pełen szacunek z mojej strony za dokonania tego klubu i ludzi nim zarządzających ale wydaje mi się że gdyby w KSS-ie potrafili prowadzić chociaż taki marketing jak właśnie w UMKS-ie to biorąc pod uwagę wyniki sportowe, nawet tam gdzieś daleko jak piszesz, na Krakowskiej, hala byłaby pełna. I co może być potwierdzeniem moich słów to fakt, iż zainteresowanie i liczba komentarzy pod tym artykułem świadczy że są ludzi którzy się tą drużyną interesują. A już zupełnie na zakończenie, być może jednak głosy tej dyskusji dotarły do zarządu KSS-u bo właśnie wznowił działalność oficjalny fanpage tej drużyny na Facebooku. Może to przypadek a może ktoś się tam w klubie wreszcie obudził.
ochujek2013-02-06 20:40:01
A ja nie mam konta na twarzoksiążce i nie chce mieć,chce aby wszelkie informacje o klubie, łącznie z relacją "scyzorykiem wyryte" były na cksport!!!
Miasto wzgórz2013-02-07 11:05:06
No tutaj się tak do końca nie mogę zgodzić. Kiedy Kielce miały drużynę koszykarzy w ekstraklasie to na mecze waliły tłumy.W przypadku KSS-u są sukcesy, jest ładna gra i co? I 200 osób na hali? Różnica jest taka, że głód piłki ręcznej w mieście zaspokaja Iskra. I skutek jest taki, że na Krakowską docierają już tylko fascynaci tej dyscyplini. Ale to jest jeden problem. Drugi jest taki, że KSS nie ma zorganizowanej grupy kibiców, która by pociągnęła wszystko do przodu. Klub z zarządem jedno, ale trzeba przyznać, że kibice robią swoje. Patrz Korona! Tam kibice zasuwają jak mogą, żeby na stadion przyszło więcej ludzi. Cała armia kibiców o to dba i efekt nie jest zadowalający. A gdzie potencjał ilościowy Korony, a gdzie KSS-u, gdzie nie ma go chyba wcale. Iskra podobnie jak Korona, nawet Effector ma jakąś podstawę. A na KSS nie ma ludzi, którzy by mogli powiedzieć: 'Kibicuję wszystkim kieleckim klubom, ale to jest mój klub! moja macierz'' ;)! I odpowiadając na pytanie. Jak czasami się zdarzy transmisja z meczu KSS to zawsze oglądam, ale nie mogę powiedzieć, żeby z wypiekami na twarzy. Być może masz rację, że KSS nas reprezentuje w Europie, ale mam jakieś dziwne wrażenie, że więcej szumu by narobiła na przykład Korona grając tylko kilka spotkań w ramach LE, niż KSS gromiący wszystkich po kolei. Zresztą. Życie wszystko weryfikuje. Jest Iskra, ta sama dyscyplina, europejskie puchary jest pełna hala. Jest KSS podobna sytuacja i efekt z goła odmienny. Żeby była jasność. Też bym chiał, żeby pewnego razu Krakowska odleciała od głośnego dopingu dla dziewczyn!
kibic2013-02-08 00:16:51
oj podejrzewam że to nie tylko kwestia reklamy, mamy szowinistyczną publikę i założę się że gdyby nagle Vive kończyło sezon na 5 miejscu i grało tylko w Challenge Cup to na boczną by przyszło może 300 osób
jogi2013-02-09 18:04:48
Zgadzam sie z poprzednimi wypowiedziami, że silna konkurencja na arenie kieleckiego sportu nie ułatwia życia KSS, ale Prezes i Zarząd niestety nie pomaga.
Nie wymagajcie od Prezesa, którego cechy charakteru i sposób bycia nie są akceptowane, ze pomimo swojego zaangażowania, osiągnie sukces w promocji zespołu, nawet tak dobrego.
Niestety same sukcesy nie wystarczą, dlatego też zespół stanął przed murem, który bez dobrze, fachowo i na "odpowiednim poziome" przygotowanej akcji promocyjnej raczej nic więcej nie osiągnie.
W obecnym stanie trudno oczekiwać nagłego samoistnego wzrostu sponsoringu i przychylności osób od, których tak naprawdę zależy przyszłość klubu.
Już najwyższy czas na zmiany, bez nich tylko równia pochyła !
tato2013-02-10 11:28:08
Jestem rodzicem jednej z juniorek.Trochę mi smutno że Echo dużo poświęca męskiej drużynie juniorów z Końskich chociaż bardzo im kibicuje, a o młodych z KSSu głucho po wygranych ćwierćfinałach. Dziewczyny w ubiegłym roku weszły do pierwszej ligi ale z powodów finansowych grają w drugiej.Obecnie wygrywają mecz za meczem, a kasy na grę o klasę wyżej nie będzie. Mają świetną trenerkę, która pracuje u podstaw osiągnięć całego klubu. Niestety na stronie internetowej zakładka juniorek i drugiej ligi od roku nie istnieje. Chętnie promowałbym zespół chociażby naklejką na samochodzie czy kalendarzem w pracy. Dziewczyny mają setki zrobionych zdjęć przez nie same i rodziny dlaczego nie ma ich na stronie klubu ?
Sytuacja ta będzie prowadziła do zmniejszenia naboru nowych dziewcząt do handbalu.
Lepszą promocję mają dziewczyny podczas studniówek.
Jest mi więc przykro.
Myślę że znaleźli by się kibice którzy za darmo po udostępnieniu części strony klubowej zamieszczaliby np. zdjęcia z meczów. pozdrawiam wszystkich sprzyjających Klubowi KSS Kielce.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group