Młodzieżowcy na pierwszym planie. Korona Kielce walczy o miejsce w Pro Junior System

20-05-2021 10:10,
Mateusz Kaleta

Nie układ tabeli w Fortuna 1. Lidze, ale klasyfikacja końcowa w Pro Junior System jest teraz celem Korony Kielce w końcówce sezonu 2020/21. Miejsce w pierwszej trójce zagwarantuje kieleckiemu klubowi dodatkowe fundusze, które przed sezonem zostały zapisane jako część klubowego budżetu.

Korona z pierwszej ligi ani nie spadnie, ani z niej nie awansuje. Utrzymanie zapewniła sobie przed tygodniem, pokonując 3:0 GKS Bełchatów. Natomiast strata do miejsc barażowych od dawna jest już zbyt duża.

Dlatego cele Korony na końcówkę sezonu się zmieniły. Trener Dominik Nowak sprawdza szeroką kadrę zawodników pod kątem ich przydatności w kolejnych rozgrywkach i już teraz wiadomo, że odejść z klubu będzie dużo. Szansę dostają też młodzi zawodnicy - regularnie zaczął grać Marcin Szpakowski, debiutów doczekali się Jakub Rybus i Adrian Bielka, zmiana zaszła też w bramce, gdzie doświadczonego Marka Kozioła zastąpili walczący o miejsce między słupkami Marcel Zapytowski i Jakub Osobiński.

- Próbujemy zmieścić się w trójce Pro Junior System, która daje zastrzyk finansowy dla klubu. Te decyzje są po części wymuszone. Marcel Zapytowski bronił bardzo dobrze, potem wrzuciliśmy Kubę Osobińskiego, który jako wychowanek punktuje podwójnie - mówił w rozmowie z naszym portalem Mirosław Dreszer, trener bramkarzy w kieleckim klubie. 

Na cztery kolejki przed końcem sezonu żółto-czerwoni zajmują w klasyfikacji Pro Junior System czwarte miejsce (6927 pkt) z niewielką stratą do trzeciej Sandecji Nowy Sącz (7106 pkt) oraz drugiej Resovii (7175 pkt). To właśnie zespół z Rzeszowa będzie teraz rywalem Korony w meczu 31. kolejki Fortuna 1. Ligi. Liderem Pro Junior System jest Puszcza Niepołomice (7297 pkt).

Do tej pory najwięcej punktów dla żółto-czerwonych w tej klasyfikacji zdobył Dawid Lisowski, a dalej są dwaj zawodnicy, którzy w klubie już nie grają - Wiktor Długosz i Iwo Kaczmarski. Warto pamiętać, że aby zawodnik wliczał się do klasyfikacji Pro Junior System, musi rozegrać w lidze co najmniej 270 minut oraz pięć meczów.

Na koniec sezonu na nagrody od PZPN będzie mogło liczyć siedem najlepiej punktujących zespołów, które dostaną do podziału 6 mln złotych. Zwycięzca - 1,6 mln zł, zespół z drugiego miejsca - 1,3 mln zł, a z trzeciego - 1,1 mln zł. Kluby z kolejnych miejsc otrzymają 800 tys. zł, 600 tys. zł, 400 tys. zł i 200 tys. zł. 

Korona ma o co grać, bo wpływy do budżetu z tytułu tego programu założyła sobie już przed sezonem. - Założyliśmy zwycięstwo w tym programie zespołu rezerw w trzeciej lidze (400 tys. zł - przyp. red.) oraz drugie miejsce pierwszej drużyny w pierwszej lidze (1,3 mln zł - przyp. red.) - mówił na sesji Rady Miasta Marek Paprocki, ówczesny wiceprezes Korony.

Rezerwy Korony są liderem PJS w trzeciej lidze grupie IV i drugą najlepiej punktującą drużyną w całej Polsce (37784 pkt). Wyprzedza je tylko Zagłębie Lubin (41908). Jeśli nagrodę dla klubu w tej klasyfikacji zarobi pierwsza drużyna, druga nie przyniesie już jednak gratyfikacji finansowej.

Do końca sezonu Korona rozegra w Fortuna 1. Lidze jeszcze cztery mecze. Najbliższy w niedzielę - w Rzeszowie z Resovią. Poczatek o godz. 19:05.

fot: Grzegorz Ksel

Projekt i wykonanie: CK Media Group