Zagrać "niemal idealnie". O pierwsze w historii zwycięstwo w Paryżu z PSG

23-02-2021 08:00,
Mateusz Kaleta

Łomża Vive Kielce jeszcze nigdy w historii nie wygrała w Paryżu z PSG. We wtorek ma szansę zmienić bieg historii. Kielczanie zagrają zaległe spotkanie 9. kolejki Ligi Mistrzów. - Gdyby udało nam się wygrać, moglibyśmy mówić o przewadze psychologicznej nad rywalami - stwierdza Tomasz Gębala, rozgrywający Łomży Vive Kielce.

Kielczanie udali się do Paryża już we wtorek. Najpierw pojechali do Warszawy, skąd polecieli samolotem do stolicy Francji. - Podróż minęła szybko, krótki lot, szybki transfer do hotelu. Jesteśmy gotowi - zapowiada reprezentant Polski.

W pierwszym meczu kielczanie wygrali z Francuzami w Hali Legionów 35:33. - Teraz musimy powtórzyć taką skuteczność i koncentrację w ataku, jak w tym spotkaniu. Poprawić natomiast trzeba grę w obronie, bo sporo bramek straciliśmy. Z drugiej strony grając przeciwko takiej drużynie, jak PSG, to ciężko wszystko obronić - zauważa Tomasz Gębala.

Wówczas kapitalne spotkanie rozegrał Igor Karacić, który zdobył aż 13 bramek. W ostatnich spotkaniach forma Chorwata nie była jednak równa. - Jeśli wygramy, to nawet nie musi tego wyczynu powtarzać i nikt się tym nie będzie przejmował. Śmiałem się z niego, że może nawet rzucić wtedy do naszej bramki - mówi z uśmiechem 25-latek.

Kielczanie mają przed tym spotkaniem kłopoty kadrowe. Z zespołem do Paryża nie pojechał Sigvaldi Gudjonsson, który naderwał mięsień czworogłowy. Ponadto kilku graczy zmaga się z przeziębieniem. - Chłopaki nie czują się za dobrze. Przeziębienie to nie jest poważna choroba, ale osłabia organizm. Mamy też mało czasu na regenerację. Mięśnie i głowy są już zmęczone i to są nasze główne bolączki. Poza tym wszystko jest w porządku – mówi fizjoterapeuta mistrzów Polski Tomasz Mgłosiek.

Paryżanie, tak jak Łomża Vive Kielce, nadrabiają w lutym grupowe zaległości. Mają jednak do rozegrania więcej meczów, bo aż cztery. Jeśli nie zdążą ich zagrać, zostaną zaliczone jako walkowery. W lutym pokonali już MOL-Pick Szeged (32:29) i Mieszkow Brześć (33:26).

- Gramy z jednym z najlepszych zespołów na świecie. PSG wróciło teraz do dobrej formy, znacznie lepszej, niż wcześniej - zauważa Dani Dujshebaev.

- Trzeba wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Musimy zagrać niemal idealnie, aby wygrać - kwituje Tomasz Gębala.

Spotkanie PSG - Łomża Vive Kielce rozpocznie się we wtorek o godz. 18:45.

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

Pewna porażka2021-02-23 09:39:26
Nie ma szans. Za dużo głupich błędów robią.
Dziak2021-02-23 11:25:23
EHF przegina z tym, że gdyby nie zagrali to będą walkowery. Najpierw zmienili w trakcie zasady bo COVID-19, a teraz każą grać mecz po meczu. Ciekawe co zrobią z Elverum, które nie może grać u siebie.
To są ludzie, 4 mecze w 8 dni, ile można...
kibic2021-02-23 14:24:21
Nic nie musimy, więc zagrać na luzie i powalczyć o dobry wynik.
Kielce2021-02-23 16:59:26
Kolejny raz mecz będzie na Eurosport 2, a nie na podstawowym kanale Eurosport 1.
Wyraźna porażka2021-02-23 17:00:40
Nie ma się co łudzić. Będzie gładka porażka Vive.
x2021-02-23 19:02:21
Dziesięcioma ? Tak źle jeszcze nie było !
x2021-02-23 19:56:14
Ależ byłem optymistą pisząc, że będzie dziesięcioma........

Projekt i wykonanie: CK Media Group