Trener Korony: Jest gorzej z mentalnością i pozytywnym nastawieniem

17-04-2020 07:30,
Mateusz Kaleta

- Ze zdrowiem zawodników jest wszystko dobrze, na bieżąco ich monitorujemy. Zdecydowanie gorzej jest z mentalnością i pozytywnym nastawieniem do tego, co się dzieje. Niektórzy piłkarze zostali w Kielcach sami, bez swoich rodzin. Do tego dochodzi niepewność i negocjacje kontraktowe. To wszystko ma wpływ - mówi Maciej Bartoszek, trener Korony Kielce. Żółto-czerwoni wciąż trwają w zawieszeniu i nie wiedzą, czy i kiedy będą mogli wrócić w tym sezonie na boiska ekstraklasy.

W tym momencie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powrót ligowej piłki pod koniec maja. - Każdy tydzień przestoju wydłuża przygotowania do wznowienia meczów. Uważam, że aby być gotowym na pozostałe 11 kolejek, powinniśmy przepracować razem co najmniej cztery tygodnie. Trzeba brać pod uwagę też kolejny sezon, bo przerwa wakacyjna będzie w tym roku wyjątkowo krótka. To duży problem, aby przygotować zawodników do takiej ilości meczów - ubolewa Bartoszek.

Mimo to, piłkarze Korony cały czas pozostają w gotowości i ćwiczą w indywidualnie, w miarę możliwości, w swoich domach. Ich postępy regularnie monitoruje sztab szkoleniowy i rozpisuje plan treningów na kolejne dni. - Mamy cotygodniowe wideokonferencje. Mam jednak nadzieję, że już niebawem zawodnicy będą mogli popracować w terenie - podkreśla trener Korony.

Piłkarze żółto-czerwonych wciąż nie doszli z zarządem do porozumienia w sprawie obniżeń kontraktów. Na mniejsze wynagrodzenia nie zgodziła się spora grupa piłkarzy z zagranicy. Rozmowy w tym celu będą się jeszcze toczyć w kolejnych dniach.

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

Tomek2020-04-17 09:08:44
Niemcy z Zajacem konkretnie namieszali w Koronie. Pod kazdym wzgledem brak profesjonalizmu. Tym duzym chopcom zachcialo sie pobawic w bycie wlascicielami klubu pilkarskiego, ale szybko sie okazalo ze to zadanie ich znacznie przeroslo. Szkoda mi tylko Korony.
Ck2020-04-17 09:53:46
Wznowienie ekstraklasy równa się spadek
Z tymi miernotami bez honoru nic nie ugramy
Dla nich tylko się liczy kwit na koncie
Nie ma kwitu nie ma grania(miernego oczywiscie)
ja2020-04-17 20:38:01
vive moglo sie dogadac a KORONA NIE
Raf2020-04-18 00:39:48
Bo w Vive mają kontrakty na 3-4 lata. A w Koronie do 30 czerwca. Nikt normalny nie zrezygnuje z pieniędzy na 2 miesiące przed końcem kontraktu.
a po co2020-04-18 19:06:14
im placic jak nie chca grac dla tego miasta moze w innych klubach dadza im za taga gre
Rob2020-04-21 07:55:09
Zawsze jak czytam informację o cieciach zarobków o 50% to myślę jakbym się ja zachował...gram w Koronie, kończy mi się kontrakt, nowego nie ma się co spodziewać, zarabiam 10 tys euro miesięcznie, to za 4 miesiące mam 40 tyś, po obniżce 20 tys, i tak tu nie wrócę nigdy, nie podoba mi się tu, to miasto takie dziwne nawet nazwy nie pamiętam...
Teraz już wiem jak oni myślą...
Fordas2020-04-23 00:15:25
Żeby chcieć coś obniżać , trzeba coś płacić. Jak się nie płaci ciężko jest cokolwiek negocjować, bo ciężko prowadzić poważne rozmowy z mało poważnym zarządem

Projekt i wykonanie: CK Media Group