Początek doskonały, potem górę wzięło doświadczenie rywalek. Korona Handball odpada z PP

21-02-2020 20:40,
Mateusz Kaleta

Korona Handball Kielce była blisko od sprawienia niespodzianki i wyeliminowania brązowego medalisty poprzedniego sezonu PGNiG Superligi z Pucharu Polski. Do przerwy kielczanki prowadziły, a w drugiej - pomimo zawziętej walki i pogoni za rywalkami - górę wzięło doświadczenie przeciwniczek. Tym samym kielczanki kończą swoją przygodę z krajowym pucharem na ćwierćfinale, przegrywając w nim 27:30.

Spotkanie rozpoczęło się dla Korony doskonale. Kielczanki wyszły na boisko niezwykle zmotywowane i pełne wiary w to, że mogą pokonać wyżej notowanego rywala. Grały bez żadnych kompleksów, czego efektem było szybkie prowadzenie. W najlepszym momencie podopieczne Pawła Tetelewskiego wygrywały już 14:8.

REKLAMA

Końcówka pierwszej części meczu należała jednak do przyjezdnych. Rywalki zmniejszyły stratę do dwóch bramek, schodząc na przerwę przy wyniku 17:15 dla kielczanek.

Po wyjściu z szatni szalę szybko się odwróciły. Szczypiornistki z Superligi zdobyły cztery gole z rzędu i wyszły na prowadzenie, które utrzymały do samego końca meczu. Korona Handball zawzięcie walczyła o odrobienie strat i doprowadziła jeszcze do remisu 23:23, ale później cały czas z przodu były koszalinianki. Korona była już mniej skuteczna w ataku, w efekcie czego miała trudności z dogonieniem rywalek.

Ostatecznie to zespół z Koszalina triumfował 30:27. Korona Handball kończy swój udział w Pucharze Polski na ćwierćfinale. Dla kielczanek jest to najlepszy wynik w dotychczasowej historii klubu.

Korona Handball Kielce - Młyny Stoisław Koszalin 27:30 (17:15)

Korona Handball: Hibner, Januchta – Gliwińska 7, Kędzior, Jach, M. Więckowska 5, Syncerz 7, Młynarska 2, Zimnicka 1, Parandii 1, Piwowarczyk, Skowrońska 2, Mochocka 2

fot: Patryk Ptak

Wasze komentarze

Rob2020-02-21 21:09:45
Szkoda. Szkoda tych niewykorzystanych sytuacji
kibic2020-02-21 21:30:51
Dobry mecz, brawa za serce. Do poziomu Superligi brakuje jakiegoś dobrego skrzydła i jeszcze przynajmniej jednego rozegrania - jak wycięta została Wieckowska to sama Honorata nie da rady.
Korona!2020-02-21 22:17:13
Ten mecz pokazał, że miejsce Korony jest w Superlidze. A gdyby dziś na rozegraniu była jeszcze z jedna zawodniczka do rotowania, to z Koszalinem naprawdę mogła się wydarzyć niespodzianka. Tak czy inaczej, uznanie dla drużyny za piękną walkę.
Wojtek2020-02-23 11:18:21
Gdyby tylko Syncerz zaczęła grać drużynowo a nie odstawiać teatrzyk i osłabiać drużynę . Niestety coraz gorzej prezentuje się ona na parkiecie.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group