Kontrowersje z meczu z Legią rozwiane. Obie bramki Korony były zdobyte prawidłowo!

27-11-2017 07:12,
Mateusz Kaleta

Długi czas trwała analiza kontrowersyjnych sytuacji z sobotniego meczu Korony Kielce z Legią Warszawa. Dwie bramki żółto-czerwonych wzbudziły wiele emocji nie tylko wśród kibiców, ale także dziennikarzy, którzy burzliwie dyskutowali na ich temat przez cały weekend. O ich ocenę pokusił się także ekspert sędziowski Canal+, Sławomir Stempniewski. Były arbiter rozwiał wszelkie wątpliwości w programie "Liga + Extra", transmitowanym w tej stacji w niedzielny wieczór.

Na początku odniósł się do bramki Kena Kallaste, która wyprowadziła kielczan na prowadzenie tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony spotkania. Istotne znaczenie w tej sytuacji miała pozycja Elji Soriano, który ustawiony był bardzo blisko defensorów Legii. - Gdyby zawodnik znajdował się na pozycji spalonej, to wówczas mówilibyśmy o ofsajdzie. Ale widzimy, że w tej sytuacji to stojący z tyłu Hlousek wyznacza linię spalonego. Z tego też powodu pozycji spalonej nie ma, więc zupełnie nie ma o czym mówić - szybko uciął temat Stempniewski.

REKLAMA

Gdyby włoski napastnik znajdował się  na pozycji spalonej, to ofsajd powinien zostać odgwizdany, nawet jeżeli nie oddał on bezpośredniego strzału na bramkę. Znaczenie ma bowiem to, że napastnik Korony przeskakuje nad piłką i przeszkadza w tej sytuacji bramkarzowi. - Kluczowa jest jednak odległość zawodnika od golkipera - stwierdził Stempniewski. - To właśnie znamionuje, jak bardzo piłkarz może przeszkadzać bramkarzowi w ocenie tej sytuacji. Im bliżej, tym bardziej utrudnia mu zadanie. Taka odległość jest jednak wystarczająca do tego, aby traktować go jako zawodnika czynnie uczestniczącego w akcji - podsumował ekspert Canal+.

Jeszcze więcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z 72. minuty, kiedy po podaniu Łukasza Kosakiewicza bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Jacek Kiełb. - Wczoraj, w programie ta linia spalonego wyglądała troszeczkę inaczej. Był większy pośpiech, a dziś staraliśmy się to bardziej doprecyzować. To bardzo trudna sytuacja, bo o momencie zagrania piłki decyduje ułamek sekundy - zaczął gospodarz programu, Krzysztof Marciniak.

O ocenę po raz kolejny pokusił się Stempniewski: - Jest taki dokument, który precyzuje ten moment zagrania piłki. Otóż przepisy FIFA mówią o tym, że to pierwszy kontakt piłki z nogą zawodnika decyduje o tym, w którym momencie oceniamy spalonego. Mówiąc obrazowo - jest to ten moment, kiedy piłka "siada" na nodze zawodnika, a nie chwila, w której się od niej odrywa po kopnięciu. Wydaje się, że oba te momenty są sobie równe, jednak bardzo często jest to olbrzymia różnica, szczególnie w sytuacji, kiedy między zawodnikami dochodzi do tzw. "mijanki". Wtedy w grę wchodzić mogą nawet dziesiątki centymetrów.

- Dostałem skan, w którym widać, że ten moment zagrania piłki nie jest taki, jak ten zaprezentowany na obrazie. Zagranie piłki miało miejsce nieco wcześniej i wówczas tego spalonego po prostu nie ma. Linia oczywiście jest narysowana dobrze, bo robi to program komputerowy. Ale nasz technik popełnił błąd, ponieważ zrobił stopklatkę w momencie, gdy piłka odchodzi od nogi zawodnika, a więc za późno - wytłumaczył były sędzia piłkarski.

Uwagę na istotne zagadnienie zwrócił jednak Marciniak. - Pamiętajmy, że Bartosz Frankowski, siedzący na wozie VAR, musi podjąć decyzję nie mając tej technologii. Jedna sekunda to jest 25 klatek, ale on nie może sobie tego przesuwać po klatkach, sprawdzić i wybrać najlepsze ujęcie. Tętno dwieście, ogromna odpowiedzialność, tym bardziej widząc, w jakim tempie rozgrywane było to spotkanie - stwierdził.

W tym momencie wtrącił się także Stempniewski: - Warto dodać, że cały czas obowiązuje zasada o promowaniu gry ofensywnej. I ona doskonale wkomponowuje się w tę sytuację. Sędzia VAR musi być natomiast absolutnie przekonany o tym, że jest błąd. Ta linia wyznaczająca linię spalonego na pewno wkrótce będzie dostępna również dla sędziów na wozie, ponieważ jest to technologia, która powinna się niebawem pojawić. VAR musi być po prostu wyposażony w to narzędzie, bo wówczas takich spornych sytuacji będzie mniej.

Cała wina i tak jednak spadła na obecnego w studiu... pomocnika Korony, Jakuba Żubrowskiego. - Ja ze swojej strony mogę tylko poprosić Kubę, aby szybciej grał piłką. Wtedy nie będzie takich problemów - roześmiał się na koniec Mirosław Szymkowiak. To właśnie "Żuber" zagrywał w tej akcji do Łukasza Kosakiewicza.

fot. Liga+ Extra

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

I tak był2017-11-27 08:38:45
To przeciez jasne, że spalony był. Dzwne debaty
k2017-11-27 09:41:05
Ok, gol Kallaste bez wątpienia zdobyty prawidłowo, tu nie ma o czym dyskutować. Można jedynie wystosować list do Canal+ z zażaleniem na żałosny komentarz i twierdzenie komentatorów, że sędzia nie powinien uznać gola.
Ale ta druga sytuacja? Przecież na tej wizualizacji z zieloną ścianą wyraźnie widać, że Kosakiewicz jest na spalonym. No chyba, że o tym Stempniewski mówi: "moment zagrania piłki nie jest taki, jak ten zaprezentowany na obrazie".
@k2017-11-27 10:08:55
Dokładnie, właśnie o to chodziło, że stopklatka na ekranie została zrobiona w złym momencie. Stempniewski twierdzi, że moment zagrania piłki miał miejsce ułamek wcześniej i wtedy Kosa nie znajdował się na pozycji spalonej.
Jacoob2017-11-27 11:10:49
Kto w ogóle pierwsza sytuację rozpatrywał jako kontrowersje? Nawet na na żywo w trakcie meczu, na powtórkach gołym okiem było widać, że Soriano nie jest na spalonym. Mam nadzieję, ze szanowny pan Mioduski i reszta tych pacanów ze stolycy oglądała wczorajsza lige+ extra.
wynik 3:2 dla KORONY2017-11-27 11:23:06
i wszystko w tym temacie
Bryx2017-11-27 11:23:20
Ta cała histeria ze strony Legii tylko pokazuje jak ich ta porażka boli. I o to chodzi :-) .
Max2017-11-27 11:52:45
Jakby to bylo w druga strone to niebylo by tematu.ale ze legia w dupe to jak to mozliwe i wogole
Bacz2017-11-27 12:10:23
Niech teraz Jozak przeprosi za publiczne insynuacje pod adresem sędziów.
krym2017-11-27 12:10:50
Ale naciski znawców piłki nożnej i legii w kierunku zniwelowania porażki z koroną w Kielcach. Żenujące to wszystko.Miejmy nadzieję że doczekamy kiedyś prawidłowości w komentarzach tych panów "WARSZAWIAKÓW". Legia na kolanach i tego się nie da ukryć. A z tego cała pilkarska i kibicowska Polska się cieszy.
Do Jacooba2017-11-27 12:46:29
Oglądaliśmy wczorajsza ligę+extra. Panowie eksperci sędziowie, co maja mówić, bronią kolegów po fachu. My się z tym nie zgadzamy. Nie zgadzamy sie także z komentarzami, że Legia na kolanach, bo Legia przegrała mimo, że zdobyła prawidłowo więcej bramek.
Rostkowski2017-11-27 13:05:43
Już kilka lat temu fajnie to pokazał : rostkowski.blog.onet.pl/2015/10/14/spalony-czasem-ponad-mozliwosci-ludzkiego-oka/
Seba2017-11-27 13:26:19
Ale wszystkich warszawiaków boli bo przegrali zasłużenie. A bramki wszystkie były prawidłowe. Przy stanie 2-2 Legia miała sytuację sam na sam i słupek Sama jest sobie winna
@Do Jacooba2017-11-27 13:35:21
KORONA wygrała 3:2 a mogła 5:2
Udka2017-11-27 13:37:46
Korona fajnie gra wygrywa i jest super ale do końca jeszcze bardzo daleko i nie ma co popadać w hura optymizm.
Starachowice za Koroną2017-11-27 14:18:30
Warszawiaczki pierniczą jak potłuczone słoiki. Jeżeli już możemy mówić o kontrowersji to tylko w przypadku 3 bramki. Także jedynie mogliście obronić remis w tym meczu. Ale wczoraj Was wyjaśnili na temat bramki Kiełba i koniec tematu. Przegraliście.
Slavko2017-11-27 14:54:44
Co tu dużo mówić, Stępniewski mówi o przepisach FIFA, a legioniści dalej swoje. Nie ma się jednak co dziwić, już w meczu z Celtikiem pokazali gdzie mają przepisy i pomimo pytań ze strony zawodnika czy może grać zrobili zmianę. W myśl zasady prawo, prawem ale racja jest i tak po naszej stronie. Szkoda z nimi dyskutować.
Cała Polska za koroną 2017-11-27 15:18:50
Kończy się królowanie legii w ekstraklasie. Inne zespoły zrobią to samo co korona i będzie po bólu.Ciekawe co wtedy będą pisać dziennikarzyny warszawskie.
kibic2017-11-27 15:57:34
Przegląd Legia Sportowy
Canal Plus Legia Sport
Platforma N Legia Plus
Dariusz Legia Szpakowski

3-2 dla Korony. Pozdrowienia dla Koroniarzy z Warszawy ;)
Marcin b ksg2017-11-27 16:13:11
Legia-piast (obronca wybija pilke zza linii bramkowej), legia - lechia (sedzia odgwizduje faul na bramkarzu przy golu lechii i nie widzi ze o wiele wczesniej obronca legii wrecz dusi przeciwnika), wisla plock -legia (obronca legii odbija reka pilke lecaca w swiatlo bramki-karnego nie gwizdze sedzia), wisla krakow-legia (malarz taranuje zawodnika wisky w polu bramkowy, pilki nawet nie probowal dotknac-karnego nie odgwizdano) . Tyle pamietam (niektorych tzw kontrowersyjnych sytuacji z meczow legii w skrotach ekstraklasa tv nie pokazuje. a w poprzednim sezonie nie uznano prawidlowej bramki korony w meczu z legia.
kibic2017-11-27 17:51:36
Gdyby LEGII uznano takie bramki to dopiero byłby lament że sędziowie są za Legią
marcin b ksg2017-11-27 18:14:08
1. legia - piast: obrońca legii wybija piłkę zza linii bramkowej,
2. legia - lechia: sędzia odgwizduje rzekomy faul na bramkarzu legii i nie uznaje gola, podczas gdy obrońca legii trzymał za kark piłkarza legii
3. wisła płock - legia: zawodnik legii odbija ręką piłkę lecącą w światło bramki - sędzia nie reaguje
4. wisła kraków - legia: malarz taranuje w polu bramkowym zawodnika wisły, piłki nawet nie usiłuje dotknąć , sędzia nie reaguje
Pozostałe tzw "kontrowersyjne sytuacje z meczów legii" są pomijane w skrótach na ekstraklasa.tv
Dick2017-11-27 18:26:02
Gola nie było. Skąd wiadomo, że gdyby stopklatka uchwyciła moment podawania piłki, to zawodnik Korony podający piłkę do rzekomego strzelca gola nie byłby na spalonym? Tu chodzi o setne części sekundy, a spalony pokazany na ekranie jest więcej, niż metrowy.
Czak2017-11-27 19:34:25
@Dick, dziecko ogarnij się radzę, akurat to foto jest z linią namalowaną sobie i dla swoich potrzeb przez Canal+. Wiarygodne zdjęcie jest z wozu transmisyjnego synciu, tam ta linia jest akurat 1,5 m dalej w kierunku bramki Legii i ono jest decydujące a nie linia wytworzona przez jakiegoś fiuta z Warszafki...
@k2017-11-27 20:40:59
Ta linia (obszar) powinna być przeciągnięta do samej murawy (w dół), wówczas zauważy byś, że Kosakiewicz jej nie przekracza.
Kontrowersja2017-11-27 20:49:17
Kontrowersja, to była w maju 2017 roku, jak obie drużyny grały w przedostatniej kolejce , padł wynik 0:1 dla Legii , a powinien być remis jak później wszyscy eksperci powtarzali, że sędzia nie uznał prawidłowego gola dla Korony i to przy stanie 0:0 ...i Legia zdobyła tytuł i teraz odejmijcie sobie te 2 złodziejskie punkty z tego meczu to gdzie byłby tytuł? To był dopiero wielki skandal i kontrowersja! a dziś sytuacje na pograniczu spalonego i wielkie larum wygrali lepsi!
azazel2017-11-27 22:02:13
Po letnich eurowpier..lach skończył się okres ochronny dla Legii w polskiej ekstraklasie. W PZPN-ie już wiedzą, że Legia w europucharach to gwarantowana kompromitacja. Zrozumieli wreszcie, że czas stawiać na innych, a to oznacza koniec faworyzowania Legii przez sędziów.
@toberag2017-11-27 22:49:33
linia i tak jest źle narysowana przy bramce na 3:2 bo legionista biegnie i ucieka łapiąc na spalonego, w momencie stop klatki ma nogę zgiętą w kolanie, jeżeli biegnie w stronę bramki Korony a biegnie to zgięta noga jest jakieś 70cm przed linią trawy, to nie linia trawy wyznacza więc spalonego ale 70cm bliżej bramki Legii, dokładne wideo poklatkowe macie na moim tweeterze @toberage
do Dicka2017-11-28 11:30:09
więcej niż metrowy ? chłopie to to boisko ma z 1 km w takim razie... zakładając że powiedzmy kosakiewicz który Twoim zdaniem jest na metrowym spalonym ma 1,7-1,8 m wzrostu to jakby go położyć poziomo to odległość od jego nogi do linii to prawie połowa długości jego ciała ... puknij się w głowe ... 20-30 cm to max a nie więcej niż metrowy

Ostatnie wiadomości

Były zawodnik Vive Kielce Ivan Čupić zakończy sportową karierę i zostanie asystentem trenera RK Zagrzeb.
Protest Industrii Kielce nie został rozpatrzony. Taką decyzję podjął komisarz Orlen Superligi Piotr Łebek.
W drugim finałowym pojedynku Orlen Superligi Industria Kielce podejmie we własnej hali Orlen Wisłę Płock. – To nie jest też tak, że gramy katastrofalnie w ofensywie, tylko Wisła prezentuje się znakomicie w obronie i jest do tych meczów świetnie przygotowana – powiedział Paweł Paczkowski, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
– Musimy pamiętać, że Płock gra naprawdę dobrą piłkę ręczną – powiedział przed drugim meczem finałowym z wicemistrzami Polski, Krzysztof Lijewski drugi trener„żółto-biało-niebieskich”.
W najbliższą sobotę 25 maja Akademia Piłkarska DAP Kielce podczas uroczystej gali świętować będzie 10-lecie swojego istnienia. To ważne dla całej społeczności DAP Kielce wydarzenie odbędzie się w sali Omega Centrum Kongresowego Targów Kielce.
W związku z nieprawidłowo zdobytą bramką w ostatniej akcji meczu Orlen Wisła Płock – Industria Kielce, goście złożyli protest. O ile jego odrzucenia można było się spodziewać, tak argumentacja jest zaskakująca. Komunikat Orlen Superligi skomentowali żółto-biało-niebiescy.
Przedostatnia seria gier na zapleczu przyniosła kilka ciekawych spotkań. Zdecydowanie największe zainteresowanie budziły derby Trójmiasta, w których punkt zdobyty przez Arkę oznaczałby zapewnienie sobie awansu. Gdynianie jednak przegrali, a o awans zagrają w ostatniej kolejce z GKS-em Katowice.
Już w najbliższą sobotę całej piłkarskiej Polsce towarzyszyć będą emocje związane z ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy. O życie w ostatniej serii gier walczyć będzie Korona Kielce, która zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.
Przed Industrią Kielce druga (i miejmy nadzieję nieostatnia) Święta Wojna w tym sezonie. Szczypiorniści podejmą w Hali Legionów drużynę Orlen Wisły Płock, która w pierwszym mistrzowskim starciu wygrała 24:23. – Jesteśmy pod ścianą – przyznaje Tomasz Gębala.
Protest Industrii Kielce został odrzucony – poinformowała Orlen Superliga. Trafienia Kiryla Samoili zostało uznane za prawidłowe z powodu... małej liczby kamer.
W sobotę pierwsza drużyna Korony Kielce pokonała Ruch Chorzów, dając sobie nadzieję na utrzymanie. W niedzielę zaś wygraną zanotowali gracze „dwójki”. Wygraną, która przypieczętowała awans zespołu do 3. ligi.
Ekstraklasa S.A. oraz Polski Związek Piłki Nożnej opublikowali terminarz zmagań o tytuł mistrza Polski 2024/2025. Mecze inaugurującej sezon kolejki zaplanowane zostały na weekend 19-21 lipca – tydzień po zakończeniu EURO 2024.
Skrzydłowy Korony Kielce Jacek Podgórski został nominowany do najlepszej jedenastki 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Stoły bilardowe nie są już tylko meblami widywanymi w klubach, hotelach czy na turniejach bilarda. Ostatnie lata przyniosły konstrukcyjne innowacje, które nadały stołom bilardowym zupełnie nowe funkcje i zastosowania. Obecnie stoły bilardowe mogą z powodzeniem stanąć w domowym salonie, na tarasie lub w ogrodzie. Krajowy producent mebli - firma Lissy od wielu lat specjalizuje się produkcji stołów bilardowych. Oferta firmy jest kompletna, dlatego warto poznać najważniejsze rodzaje stołów bilardowy
Marek Papszun został trenerem Rakowa Częstochowa. Szkoleniowiec na tym stanowisku zastąpi swojego byłego asystenta Dawida Szwargę.
Korona Kielce staje przed niezwykle trudnym zadaniem utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zwycięstwo z Lechem Poznań może sprawić, że stanie się to jednak możliwe.
Po 33. kolejkach PKO BP Ekstraklasy nadal nie znamy ostatniego spadkowicza z ligi oraz mistrza Polski. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej serii gier.
Przepis o młodzieżowcu zostaje na kolejny sezon w PKO BP Ekstraklasie, takie informacje przekazuje portal Meczyki.pl. Co oznacza to dla Korony Kielce?
Ponad 182 tysiące osób oglądało mecze Korony Kielce z wysokości trybun Suzuki Areny. Jest to najlepsza frekwencja w historii kieleckiego obiektu.
Poznaliśmy pierwszego beniaminka nowego sezonu I Ligi. W nowych rozgrywkach fani na zapleczu elity będą świadkami debiutu.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Warta Poznań przegrała z Legią Warszawa 0:1. Taki wynik oznacza, że „Zieloni” włączyli się do peletonu zespołów walczących o utrzymanie w ostatniej serii zmagań.
Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 23:24. "Nafciarze" rzutem na taśmę doprowadzili do remisu 22:22, a potem okazali się lepsi od kielczan w konkursie rzutów karnych.
"Nafciarze" w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski pokonali Industrię Kielce. Starcie w Płocku zakończyło się po rzutach karnych wynikiem 24:23. – To nic nie zmienia – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener żółto-biało-niebieskich.
W pierwszym meczu finału Orlen Superligi Industria Kielce przegrała po rzutach karnych z Orlenem Wisłą Płock 23:24. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich” po pięć zdobyli Tomasz Gębala oraz Igor Karacić.
Szczypiorniści SMS-u ZPRP Kielce wygrali piątą edycję SMS Cup. Zwycięstwo w turnieju zapewnia im prawo gry w Lidze Centralnej Mężczyzn 2024/2025.
Korona Kielce w sobotę wywalczyła trzy punkty, które podtrzymały nadzieje na utrzymanie. Kto Waszym zdaniem był najlepszym piłkarzem żółto-czerwonych w spotkaniu z Ruchem Chorzów?
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Cracovia pokonała Raków Częstochowa 2:0. Taki wynik oznacza, że znajdująca się w strefie spadkowej Korona Kielce ma cztery punkty straty do „Pasów” i nie wyprzedzi ich w końcowej tabeli.
Korona II Kielce pokonała na własnym stadionie GKS Nowoiny 1:0. Zwycięstwo przypieczętowało końcowy triumf „żółto-czerwonych” w rozgrywkach RS Active IV ligi.
Zakończył się sezon na zapleczu Orlen Superligi oraz I ligi szczypiornistów.
Znamy zespół, który wywalczył promocję do II ligi. W derbach regionu KSZO okazał sie lepszy od Staru, a Czarni zanotowali znakomity powrót w Tarnowie.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group