Przeciwko Koronie nie zdobyłem jeszcze punktu. Teraz też będzie trudno

18-03-2016 13:48,
Wojciech Staniec II

W ramach 28. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Kolporter Arenie z Piastem Gliwice.  Podopieczni Marcina Brosza mają tylko iluzoryczne szansę na awans do grupy mistrzowskiej, lecz ciągle walczą o jak najlepszą pozycję wyjściową przed podziałem punktów. Rywalem kielczan będzie rewelacja rozgrywek, a więc zespół, który ciągle pozostaje w walce o Mistrzostwo Polski.

Klub z Kielc nie jest ulubionym przeciwnikiem szkoleniowca Piasta, Radoslava Latala. - Od początku mojej pracy w Gliwicach grając przeciwko Koronie Kielce nie zdobyliśmy nawet jednego punktu. Zresztą, mój pierwszy mecz w roli trenera, to było właśnie spotkanie przeciwko kieleckiej drużynie. Pamiętam, że prowadziliśmy 1-0, a w końcówce straciliśmy dwie bramki. To były trudne początki i równie trudno będzie w piątek - mówi.

Po chwilowym kryzysie gliwiczanie wygrali dwa poprzednie mecze. - Bardzo nas cieszą ostatnie dwa zwycięstwa. Dużo się mówiło, że mamy kryzys, ale zdobyliśmy dziewięć punktów w pięciu meczach, a to nie jest zły wynik. Czekają nas jeszcze trzy spotkania i na pewno będziemy chcieli punktować dalej. Im więcej punktów zdobędziemy teraz tym łatwiej będzie nam się grało w rundzie finałowej - przyznaje Latal.

Do stolicy województwa świętokrzyskiego wicelider Ekstraklasy przyjedzie bez większych braków kadrowych. - Nie podjęliśmy jeszcze ze sztabem decyzji odnośnie osiemnastki meczowej. Wszyscy normalnie trenują. Niektórzy, co prawda,  zmagają się z drobnymi urazami i dlatego ciężko jest mi w tej chwili cokolwiek powiedzieć. Czekają nas dwa treningi w Gliwicach i dopiero po nich zostaną podjęte właściwe decyzje - wyjawia czeski trener.

Znacznie większy ból głowy przy zestawieniu „jedenastki” czeka Marcina Brosza. - Pod uwagę nie możemy brać trzech zawodników: Maćka Załęckiego, Bartka Kwietnia i Dmitrija Wierchowcowa. Pierwszą dwójkę wyłączyła choroba. Jeżeli chodzi o tego ostatniego, to znamy przyczynę. Wstępna diagnoza mówi, że „Dima” nie będzie trenował około miesiąca. Jest możliwość naruszenia nerwu, co spowodowałoby, że nie słyszałby na to ucho. Można przypuszczać, że raczej nie zagra do końca sezonu - wyjaśnia szkoleniowiec.

Trudno spodziewać się większych zmian w składzie kieleckiego klubu. Pewnym miejsca w wyjściowym składzie może być Rafał Grzelak. O powrót na boisko walczy Bartosz Rymaniak, który w ostatnim czasie zmagał się z urazem.

- Ze względu na to, że do składu wskoczył Diaw, musieliśmy trochę zmieniać taktykę. Zapełnić lukę, kiedy on idzie do przodu. Mamy parę wariantów nie tylko na grę, ale i na ustawienie oraz stałe fragmenty gry. Potrzebujemy treningów, a graliśmy teraz mecze co 2-3 dni. Stabilizacja obrony to podstawa i fundament. Chcemy to zrobić, dlatego najwięcej czasu poświęcamy teraz defensywie - przyznaje przed spotkaniem trener kieleckiego klubu.

Początek meczu dwudziestej ósmej kolejki Ekstraklasy pomiędzy Koroną Kielce a Piastem Gliwice zaplanowano na piątek 18 marca o godzinie 18:00. Spotkanie to poprowadzi, jako sędzia główny Tomasz Musiał z Krakowa. Zapraszamy do naszego portalu, gdzie przeprowadzimy relację na żywo z tej potyczki.

wypowiedzi: piast-gliwice.eu

fot. Patryk Ptak (korona-kielce.pl)

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group