Zapomnieć o macedońskiej katastrofie. Wrocławskie przetarcie przed meczem z Płockiem

26-10-2015 07:27,
Marcin Długosz

Zespół Vive Tauronu Kielce nie ma czasu na lizanie ran i rozczulanie się nad sobą po sobotniej klęsce w Skopje. PGNiG Superliga nie zwalnia tempa i mistrzów Polski czeka wyjazdowy pojedynek we Wrocławiu. Ciężko oczekiwać, by drużyna tamtejszego Śląska sprawiła jakiekolwiek kłopoty podopiecznym Tałanta Dujszebajewa. Dla kieleckiej ekipy będzie to ostatni sprawdzian przed sobotnią potyczką z Orlenem Wisłą Płock.

Z dorobkiem czterech punktów, wrocławianie plasują się na dziesiątym miejscu w tabeli. Mają jednak o jeden mecz rozegrany mniej niż większość ligi, ponieważ nie doszło jeszcze do skutku ich spotkanie właśnie z płocczanami.

Do tej pory drużyna ze stolicy Dolnego Śląska sięgnęła po komplet punktów tylko w dwóch meczach – wyjazdowym ze Stalą Mielec oraz domowym z Zagłębiem Lubin. Każdy inny pojedynek kończył się porażką wrocławskiej drużyny. W obecnym sezonie jest ona skazana na ciężką walkę o utrzymanie i nie uchodzi za faworyta nawet w kwestii awansu do fazy play-off.

W Śląsku gra kilku zawodników, których kibice Vive z pewnością bardzo dobrze kojarzą. Są to byli gracze żółto-biało-niebieskich, Krzysztof Szczecina i Michał Adamuszek, a także wypożyczony z kieleckiego klubu Jakub Łucak.

Po fatalnej porażce 24:34 w Skopje z Vardarem, nastroje w drużynie mistrzów Polski są dalekie od idealnych. Drużyna prowadzona przez trenera Dujszebajewa musi jednak zachować pełną koncentrację. Po wtorkowym pojedynku we Wrocławiu zmierzy się bowiem w Hali Legionów z odwiecznym rywalem z Płocka. Sobotni mecz bez wątpienia będzie miał spore znaczenie dla układu tabeli po rundzie zasadniczej.

Po starciu z „Nafciarzami” nadejdzie dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach klubowych na potrzeby reprezentacji narodowych. Kielczanie póki co muszą jednak myśleć o starciu we Wrocławiu. A w nim na pewno zabraknie kontuzjowanego Krzysztofa Lijewskiego. Zagrać będzie już mógł jednak Uros Zorman, który nie wystąpił w Macedonii  z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę obejrzaną przez niego w pojedynku z Barceloną.

Potyczka wrocławian z kielczanami zostanie rozegrana w ramach 10. kolejki PGNiG Superligi. W sobotę, po spotkaniu z płocczanami, mistrzowie Polski zakończą więc pierwszą rundę fazy zasadniczej i po przerwie na kadrę przystąpią do rewanżów.

Mecz Śląsk – Vive Tauron odbędzie się we wtorek, 27 października w Hali Orbita w Wrocławiu. Jego początek zaplanowano na godzinę 19.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

Tomek2015-10-26 09:31:51
Z calym szacunkiem dla Vive. Z tak dzirawa obrona to mozna ewentualnie grac na polskich parkietach, a nie w Lidze Mistrzow.
Zarzad Vive podjal bardzo zle decyzje kadrowe i teraz zarzad obudzil sie z reka w nocniku.
Widac na kazdym kroku brak Grabarczyka i Musy.
Bardzo slaby jest Lijewski, a Tkaczyk juz powinien zakonczyc kariere boiskowa i zabrac sie za trenowanie juniorkow.
Vive jest duzo slabsze niz w innych latach i w Macedonni ponioslo zasluzona porazke.
Zarzad Vive nie sie obudzi z letargu i zabierze do pracy, bo nie podpisanie kontraktu z Grabarczykiem to wielki blad.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group