REKLAMA

Fantastyczne zwycięstwo na otwarcie nowego roku. Korona Handball nie dała szans outsiderowi

06-01-2019 18:47,
Mateusz Kaleta

Świetne wejście w nowy, 2019 rok zaliczyły piłkarki ręczne Korony Handball Kielce. Kielczanki nie zawiodły i pewnie wygrały przed własną publicznością z ostatnią drużyną w tabeli UKS PCM Kościerzyna 32:24 (19:10).

Gospodynie od samego początku postawiły rywalkom twarde warunki i szybko zbudowały wyraźną przewagę. Po 7 minutach na tablicy widniało prowadzenie Korony, która wygrywała 6:1.

REKLAMA

Kielczanki solidnie grały w defensywie, natomiast nie zawsze potrafiły zakończyć akcję celnym rzutem w ataku. To nie przeszkodziło im jednak w wypracowaniu wyraźnej przewagi. Na przerwę piłkarki Pawła Tetelewskiego schodziły prowadząc już dziewięcioma trafieniami - 19:10.

Pierwsze minuty drugiej połowy to popis nieskuteczności z obu stron. Korona grała słabiej, ale rywalki z Kościerzyny nie potrafiły tego wykorzystać i zmniejszyły stratę tylko do siedmiu bramek. Takie prowadzenie utrzymywało się na tablicy wyników praktycznie do samego końca spotkania.

Korona wypracowała sobie solidną przewagę w pierwszej połowie i pomimo słabszej gry po przerwie, nie oddała zwycięstwa. A to mogło być jeszcze wyższe, gdyby nie dobra postawa w bramce gości 22-letniej Aleksandry Bielak, która kilkukrotnie ofiarnie zatrzymywała rzuty kielczanek w końcówce spotkania.

Korona Handball – UKS PCM Kościerzyna 32:24 (19:10)

fot: Patryk Ptak

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Przemek2019-01-07 11:55:30
Z tym fantastycznym zwycięstwem to bym nie przesadzał, gdyż liczby jasno pokazują, że druga połowa została przegrana. Świetny początek i wysokie prowadzenie ustawiły wszystko. No i wielki szacun dla Aleksandry Bielak, która pokazała niesamowite serce do gry i determinację. Zaliczyła 3 nokdauny - raz niechcąco (mam nadzieję) staranowana przez D. Więckowską i dwa razy dostając piłką w twarz i trzy razy służby medyczne były konieczne na boisku. A tak na marginesie to całkiem dobrze broniła, żeby nie było, że została zawodniczką meczu u Kościerzyny tylko za poświęcenie (w Koronie zawodniczką meczu została Magda Kędzior). Należy jednak zaznaczyć, że bramkarka gości została bohaterką z konieczności, bo przyjechali bez drugiej bramkarki, a więc widzę, że tam też jest chyba nie za ciekawie jeśli chodzi o klub. A to by było ze stratą dla ligi. Koniec końców, to dopiero pierwsza kolejka po przerwie, więc nie ma co jakichś wniosków wyciągać, a atmosfera super jak to na Krakowskiej.

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group