REKLAMA

Siatkarze Dafi Społem wygrali jednego seta. W pozostałych byli jednak tylko tłem dla mistrzów Polski

25-03-2018 19:17,
Piotr Ciesielski

W niedzielę, w ramach 27. kolejki PlusLigi, siatkarze Dafi Społem Kielce podejmowali lidera rozgrywek, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. I choć gospodarzom udało się w Hali Legionów ugrać jednego seta, to komplet punktów znów powędrował do drużyny przeciwnej.

Już od pierwszych minut spotkania widać było kto zamyka tabelę, a która drużyna zdominowała rywalizację w tym sezonie. Przyjezdni grali lepiej, od pierwszej piłki prowadzili i dowieźli przewodnictwo aż do końca pierwszej partii, w której triumfowali 25:15.

REKLAMA

Drugi set od początku był bardziej wyrównany. Znakomicie grał atakujący Tomislav Dokic i po kilku minutach gospodarze prowadzili 14:11. Wynik ten spowodował, że trener ZAKSY poprosił o przerwę na żądanie. Gdy kielczanie odskoczyli rywalom na aż 4 punkty, Andrea Gardini znów poprosił o czas. Na niewiele się to jednak zdało, bo gra nie układała się po myśli przyjezdnych. Pod koniec jednak, przy wyniku 23:18 goście się obudzili. Zdobyli trzy punkty z rzędu i wprowadzili nerwowość w poczynania Dafi. Zmusiło to trenera Daszkiewicza by i on poprosił o przerwę. Co prawda przyjezdni doprowadzili do remisu, a szkoleniowiec kielczan interweniował raz jeszcze, to w końcu gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zwyciężyli 25:23.

Trzecia odsłona nie miała większej historii. Partia toczyła się wyrównanie jedynie do stanu 1:1. Później seriami punkty zdobywała ZAKSA. W połowie seta przyjezdni prowadzili już 16:8. Duża w tym zasługa Mateusza Bieńka – zawodnik jeszcze niedawno występujący w Kielcach, w całej partii zdobył aż 7 punktów. W dalszej części, mająca już bezpieczny wynik ZAKSA, grała pewnie i spokojnie. Triumfowała, tak jak w pierwszym secie, 25:15.

Czwarty set to już przypieczętowanie zwycięstwa gości. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza z podciętymi skrzydłami przystąpili do tej części gry. Pozbawieni pasji i wiary, że może się udać przegrali czwartego seta 13:25 i cały mecz 1:3.

Tym samym szanse kielczan na utrzymanie w PlusLidze jeszcze bardziej zmalały...

Dafi Społem Kielce - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (15:25, 25:23, 15:25, 13:25)

Dafi Społem: Orobko, Stępień, Schamlewski, Wachnik, Nałobin, Superlak, Dokić, Adamski, Łapszyński, Morozow, Biniek

ZAKSA: Szymura, Rejno, Falaschi, Toniutti, Buszek, Jungiewicz, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Semeniuk, Deroo, Maziarz, Zatorski, Banach

fot. Press Focus

 

REKLAMA

Wasze komentarze

Ck2018-03-25 19:38:18
Niestety, z roku na rok jest co raz gorzej. Właściwie tylko za Farta były wysokie miejsca, nawet z szansa na najlepszą czwórkę ligi.
Lepiej zainwestować w szkolenie młodzieży, bo Dafi Społem nie daje ani wyników ani promocji dla miasta.
Roman2018-03-25 21:38:58
W każdym kontrakcie, w każdej dyscyplinie powinna być klauzura- jak gra taka pensja. Upokarzasz kibiców, klub, miasto: masz najniższą krajową. Proste, proste. Rozgonić towarzystwo!
dramat2018-03-25 23:12:41
jako szanujacy sie portal Cksport nie piszcie na temat tej pseudosiatkowki.
niech to dno juz zamknie swoja dzailanosc bo robia WSTYD naszemu miastu ( nie mowie tu o kwestiach sportowych )

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group