Lijewski po Ostrovii: Przed meczem rewanżowym musimy jednak poprawić wiele rzeczy
W pierwszym spotkaniu półfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce pokonała w 3mk Arenie Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski 34:26. Swoją opinią po spotkaniu podzielił się Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Krzysztof Lijewski (drugi trener Industrii): – Dzisiaj przyszło nam grać w półfinale Mistrzostw Polski, w fazie play-off, w Ostrowie Wielkopolskim. Od początku graliśmy zbyt statycznie, szczególnie w ataku. Brakowało nam na początku ruchliwości oraz swobody działania na połowie przeciwnika. W obronie natomiast staliśmy zbyt płasko, co pozwalało gospodarzom na rozpędzanie się i łatwe dochodzenie do sytuacji rzutowych.
Czasami mniej znaczy więcej i w przypadku Ostrowa tak właśnie było. Mimo absencji kluczowych zawodników – mam tu na myśli Kamyszka, Adamskiego i Ksawerego Gajka – inni gracze, którzy weszli w ich buty, zagrali z ogromną determinacją i odwagą. Nie kalkulowali, tylko robili swoje, działając odważnie, a co za tym idzie – skutecznie. Musieliśmy przetrwać ten trudny dla nas fragment w pierwszej połowie.
W drugiej części zagraliśmy już znacznie szybciej. W nasze poczynania, zarówno w obronie, jak i w ataku, było więcej ruchliwości. Dzięki temu zbudowaliśmy bezpieczną przewagę, którą mogliśmy kontrolować. Przed meczem rewanżowym musimy jednak poprawić wiele rzeczy, przeanalizować i wyciągnąć wnioski, bo osiem bramek zaliczki to zarazem dużo i mało. Na pewno w domu postaramy się zaprezentować zupełnie inny handball.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi/Rafał Jakubowicz





