Sićko przed półfinałami: Ich najmocniejszą stroną jest wyrównany skład
W pierwszym spotkaniu półfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra w 3mk Arenie z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Będziemy musieli mocno przyłożyć się do oddawanych rzutów – powiedział przed spotkaniem Szymon Sićko, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
W ostatnich dniach ze stanowiska trenera kieleckiej drużyny odszedł Tałant Dujszebajew. Jak reaguje na to zespół? – Oczywiście, działo się ostatnio bardzo dużo. My jednak staramy się być profesjonalistami. Skupiamy się na naszej pracy, czyli na tym, co dzieje się podczas treningów i meczów – wskazał.
– Będziemy dawać z siebie 100% dla trenera Lijewskiego. Wiemy, że trener zrobi wszystko, aby jak najlepiej nas przygotować. Będziemy współpracować na najwyższym poziomie, aby wspólnie osiągnąć nasz cel – dodał.
Kielczanie zmierzą się z aktualnym brązowym medalistą rozgrywek Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Zawodnik chwali ekipę Kima Rasmussena. – To bardzo ciekawy projekt na mapie polskiej piłki ręcznej. Kolejny sezon z rzędu pokazują klasę, meldując się w najlepszej czwórce Superligi. Ich najmocniejszą stroną jest wyrównany skład – na każdej pozycji mają po dwóch zawodników o dobrym poziomie, co jak na polskie warunki jest dużą siłą – docenił rywala.
Chociaż w sezonie zasadniczym wicemistrzowie Polski osiągnęli dwa zwycięstwa z Ostrowianami, to jednak w rewanżu w Hali Legionów goście z Wielkopolski zaprezentowali się z bardzo ambitnej strony przegrywając 37:30 tylko po słabej końcówce. – To był ciężki mecz. Pokazali, że potrafią walczyć przez pełne 60 minut. Nie było to spotkanie, w którym szybko zamknęliśmy wynik; tylko musieliśmy walczyć o zwycięstwo do ostatniej minuty – opisał.
Ostrowianie pokonali w 1/4 Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn. Chociaż w pierwszym starciu na Pomorzu pewnie wygrali 31:23 to w rewanżu we własnej hali ulegli drużynie Bartłomieja Jaszki 27:33. Czy zaskoczyło go to, że przewaga wypracowana w pierwszym starciu była „zagrożona”? – Myślę, że nie. Nasza liga pokazuje, że jest bardzo wyrównana. Poza nami i Płockiem, w każdym meczu można spodziewać się niespodzianki – skwitował.
Na koniec 28-latek zwrócił uwagę na liderów ekipy z Ostrowa. – Na pewno Kamil Adamski to kluczowa postać. Dodatkowo Ivan Burzak, który wrócił po kontuzji, stanowi duże wzmocnienie dla Ostrowa. Ponadto mają trzech bramkarzy na wysokim poziomie i każdy z nich może zrobić różnicę. Będziemy musieli mocno przyłożyć się do oddawanych rzutów – podsumował Szymon Sićko.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi





