Nieskuteczna Korona zremisowała ze stłamszonymi „GieKSiarzami”
W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:1. Na bramkę Arkadiusza Jędrycha w drugiej połowie odpowiedział Marcel Pięczek.
W wyjściowym składzie drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do trzech` zmian w porównaniu z ostatnim starciem przeciwko Górnikowi Zabrze. Tamara Svetlina (pauza za żółte kartki), Slobodana Rubežicia i Stjepana Davidovicia zastąpili Simon Gustafson, Bartłomiej Smolarczyk oraz Hubert Zwoźny.
Początek potyczki był bardzo energetyczny z obu stron. Piłkarze dużo biegali i walczyli o piłkę, lecz nie potrafili skonstunstrować składnej akcji ofensywnej. Groźnie pod bramką gości zrobiło się w 12. minucie gdy po zagraniu Mariusza Stępińskiego Dawid Błanik skierował futbolówkę niecelnie obok słupka. Od tej chwili inicjatywę przejęli gospodarze, którzy często gościli w strefach obronnych rywali.
W 25. minucie dobrą piłkę od Simona Gustafsona Stępiński zgrał klatką piersiową do Wiktora Długosza, ale strzał pomocnika wyłapał Dawid Kudła. W odpowiedzi 120 sekund później wgranie Bartosza Nowaka w pole karne z pierwszej piłki próbował wykończyć Marcin Wasielewski.
Dziesięć minut później po zamieszaniu w kieleckiej „szesnastce” wywołanej wrzutem z autu Arkadiusz Jędrych umieścił piłkę w siatce i wyprowadził „GieKSę” na prowadzenie (0:1). Po chwili stoper Katowiczan mógł znów strzelić gola, lecz tym razem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Obok słupka główkował zaś w 41. minucie Hubert Zwoźny. Do przerwy więcej bramek nie padło.
Arkadiusz Jędrych znów skuteczny! ???? GKS prowadzi w Kielcach! ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 25, 2026
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/gcJcEysBbc
Po zmianie stron podopieczni Jacka Zielińskiego ruszyli do ataków, ale brakowało im odrobiny precyzji i szczęścia. Tak jak w przypadku uderzenia głową Bartłomieja Smolarczyka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, które nieznacznie minęło bramkę. Rywale odpowiedzieli w 54. minucie ale niebezpieczeństwo zatrzymali najpierw Pau Resta a potem Xavier Dziekoński.
W 66. minucie „żółto-czerwoni” dopięli swego. Dawid Błanik znakomicie dośrodkował z rzutu wolnego, a Marcel Pięczek skierował piłkę obok bezradnego bramkarza trzykrotnych zdobywców Pucharu Polski (1:1)!
KORONA WYRÓWNUJE! Marcel Pięczek wykorzystuje kapitalne dośrodkowanie ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 25, 2026
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/K0v42mnboY
Sześć minut później po dobrej akcji Stjepana Davidovicia i Wiktora Długosza fatalnie spudłował Martin Remacle. Na niespełna kwadrans przed końcem potyczki Mateusz Wdowiak stanął przed świetną szansą, lecz czujny golkiper Kielczan fenomenalnie uratował swój zespół przed utratą gola.
„Koroniarze” próbowali znów zaskoczyć ekipę Rafała Góraka, ale w 85. minucie niecelnie dogranie Vladimira Nikolova wykończył chorwacki pomocnik miejscowych. Pięć minut później dobrą centrę Wiktora Długosza główką zakończył Konrad Matuszewski, ale bez trudu poradził sobie Dawid Kudła. Bramkarz „żółto-zielono-czarnych” popisał się kolejną interwencją w następnej akcji gdy zatrzymał szarżującego Marcina Cebulę.
Najbliższy mecz Kielczanie rozegrają w piątek 1 maja. O godzinie 17.30 rozpocznie się ich domowa potyczka z Piastem Gliwice.
Korona Kielce – GKS Katowice
1:1 (0:1)
66' Pięczek – 35’ Jędrych
Korona Kielce: Dziekoński – Smolarczyk, Resta, Pięczek – Zwoźny (58' Davidović), Remacle, Gustafson (87' Nono), Matuszewski – Długosz, Błanik (87' Cebula), Stępiński (80' Nikolov).
GKS Katowice: Kudła – Jędrych, Olsen (77' Wędrychowski), Czerwiński – Marković (65' Wdowiak) (90' Kuusk), Milewski, Wasielewski, Rasak (77' Błąd), Nowak – Shkuryn (77' Kokosiński), Jirka.
Żółte kartki: Długosz, Cebula (Korona Kielce)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 12 123.
Fot. Piotr Okła




