Ten tydzień był spokojniejszy, ale w niedzielę kolejny egzamin. Oby zdany

03-10-2019 15:46,
Redakcja

Przed tygodniem Korona Kielce odetchnęła z ulgą - przełamała się, wygrała pierwszy mecz od ponad dwóch miesięcy, a teraz chce zrobić wszystko, żeby pójść za ciosem. W niedzielę żółto-czerwonych czeka bardzo ważne spotkanie z ostatnim w tabeli ŁKS Łódź. To mecz z gatunku o sześć punktów. - Chcemy rozwijać nasz pomysł na grę, doskonalić go. Niedziela będzie dla nas kolejnym egzaminem. Oby zdanym - mówi przed wyjazdem do Łodzi Mirosław Smyła, trener Korony Kielce.

Szkoleniowiec kielczan ma do swojej dyspozycji prawie wszystkich zawodników. Zabraknie tylko Michaela Gardawskiego, który wciąż nie uporał się z urazem. Po pauzie za kartki wraca natomiast Ognjen Gnjatić, a po przerwie spowodowanej kontuzją - Jakub Żubrowski. Trener Korony nie chce na razie jednak wybiegać w przyszłość i decydować o składzie, jaki zagra z ŁKS. - Mamy jeszcze dwa treningi do meczu, a do tego dwóch zawodników jest przeziębionych. Poza tym cała grupa jest pod prądem - informuje.

REKLAMA

- Mamy szeroką kadrę, ostatnio zmiennicy dali dobrą jakość i cały czas powtarzam, że naszym motorem napędowym jest rywalizacja. Tą drogą chcemy iść - nie ma wątpliwości Smyła.

Łódzki Klub Sportowy, który będzie w niedzielę rywalem Korony, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i przegrał osiem ostatnich spotkań. Podopieczni Kazimierza Moskala cały czas czkają na przełamanie fatalnej serii. Co innego Korona, której udało się to zrobić w poprzedni piątek. Kwestie mentalne na pewno nie będą w niedzielę bez znaczenia. - Zawodnik, który czuje większą pewność siebie, nie popełnia tak dużo błędów. To zwycięstwo jest nam bardzo potrzebne. Raz, że tabela, a dwa, że zyskujemy czas do dalszej pracy - przedstawia opiekun Korony.

I dodaje: - Ten tydzień był spokojniejszy, a motywacja do treningu naprawdę duża. Była radość, ale teraz im bliżej meczu musi być większe skupienie i większa dyscyplina. Niedziela będzie dla nas kolejnym egzaminem. Oby zdanym.

Trener Korony mówi także o zaletach łodzian. - Statystyki, które przemawiają za ŁKS, to na pewno posiadanie piłki. To zespół, który chce w tą piłkę grać i na pewno czeka nas sporo biegania. Musimy być na to gotowi. Wiadomo, że wszystkich interesują przede wszystkim punkty, dlatego musimy patrzeć przede wszystkim na siebie - podkreśla.

Na przedmeczowej konferencji padło również pytanie o Andresa Lioiego, który odkąd dołączył do drużyny, nie odgrywa w niej raczej czołowej roli. Ostatnio zabrakło go także w meczach rezerw. - Jesteśmy po rozmowie i obiecywał mi pełne zaangażowanie i chęć udowodnienia, że jest wartościowym piłkarzem. Ostatnio nie grał, ale ta kadra też nie jest tak szeroka, żeby pomieścić w niej wszystkich. Pamiętajmy, że w meczu rezerw może występować tylko jeden piłkarz spoza Unii Europejskiej. Dajmy mu trochę czasu. Oswoimy się wspólnie. Potencjał jest, a w pewnym momencie na pewno przyjdzie też na niego pora. Nikt o nim nie zapomniał i nie skreślił - przedstawia Smyła.

Mecz z ŁKS Łódź będzie ostatnim spotkaniem kielczan przed kolejną przerwą reprezentacyjną. - Wyjazd do Łodzi jest kolejnym etapem tego, aby zyskać czas do pracy, a nie robić to w nerwowej atmosferze. Podczas tej przerwy mamy w planach mini-zgrupowanie na własnych obiektach. Wykorzystamy ten czas na treningi i pracę. Zakończy się to grą kontrolną, ale na razie nie chcę jeszcze zdradzać z kim. Ten mecz odbędzie się najprawdopodobnie na naszych boiskach. Na razie nie chcę jednak wyprzedzać tego, co będzie po meczu. Skupmy się na niedzieli - kwituje 50-latek.

Niedzielny mecz ŁKS Łódź - Korona Kielce rozpocznie się o godz. 12:30.

fot: Mateusz Kaleta

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Heniek2019-10-03 20:01:10
Tylko 3 punkty
R2019-10-03 21:28:33
Chyba nie ma po co zmieniać składu wyjściowego.
Luker2019-10-03 21:53:01
Zdany to bardzo szerokie pojęcie. Jak wszyscy wiedzą prawdziwe pieniądze to nie pochodzą z meczy, ale z wygranych u buka. A u buka to wysoki kurs jest na ŁKS, a nie na Koronę. Czerwone latarnie dobrze się czują grając przeciwko naszym. Zawsze przed, w trakcie i po meczu dopisują sobie 3 punkty. Bez wyjątku.
sycyzor2019-10-03 23:32:13
Cytat : " Poza tym cała grupa jest pod prądem - informuje" - znaczy się oni?% - (:-0) kuuffaaa:))) - to takie czary,mary.
Au2019-10-04 20:03:13
Panie trenerze brak Gnjatica był wartością dodaną w ostatnim meczu.

Ostatnie wiadomości

Ostatnimi czasy nie brakuje dyskusji na temat przyszłości Korony Kielce. Zaczynając od prezesa, przez trenera, na zawodnikach i finansowaniu kończąc. W debacie pojawił się także temat herbu żółto-czerwonych. Padło pytanie, czy pozostać przy 16-letnim emblemacie Korony, czy jednak dokonać pewnych zmian.
Przed nami czwarty dzień EURO 2024. W poniedziałek zagrają grupy E I D. Pierwszym spotkaniem będzie rywalizacja Rumunii z Ukrainą. Ta potyczka może zadecydować, która z drużyn awansuje do fazy pucharowej z grupy E.
W inauguracyjnym meczu Mistrzów Europy 2024 Polacy przegrali z Holandią 1:2. Bramki zdobyli Adam Buksa oraz Cody Gakpo i Wout Weghorst.
Trzeciego dnia Mistrzostw Europy 2024 swoje zmagania rozpoczyna reprezentacja Polski. Pierwszym rywalem „biało-czerwonych” będzie Holandia.
Dwa dni po podpisaniu umowy promocyjnej z miastem Kielce Industria wypuściła pierwszy film chwalący walory turystyczne stolicy regionu świętokrzyskiego.
KPR Legionowo, Padwa Zamość lub SPR Handball Stal Mielec mogą zastąpić Grupę Azoty Unię Tarnów w rozgrywkach Orlen Superligi.
Piłkarze Staru Starachowice zdobyli Chemar Rurociągi Pucharu Polski. W meczu finałowym pokonali po rzutach karnych Czarnych Połaniec.
27 piłkarzy Korony Kielce zameldowało się na pierwszym przedsezonowym treningu. Tym samym żółto-czerwoni rozpoczęli przygotowania do sezonu 2024/2025. Kogo zabrakło przy ulicy Kusocińskiego?
Korona Kielce wróciła do treningów. W „żółto-czerwonym” klubie zdaniem trenera Kamila Kuzery może dojść do wielu ruchów transferowych.
Piłkarze Korony Kielce powrócili do treningów. Po pierwszej jednostce sytuację kadrową skomentował trener zespołu Kamil Kuzera.
To koniec pewnego rozdziału w historii żółto-czerwonych! Bramkarz Konrad Forenc po trzech sezonach opuszcza Koronę Kielce. Klub nie zdecydował się na przedłużenie kończącej się właśnie umowy.
Sześciu piłkarzy Korony Kielce z końcem czerwca odchodzi z klubu. O decyzji poinformowano za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej.
Problemy spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy Warty Poznań się pogłębiają. Po kłopotach ze stadionem teraz klub prosi piłkarzy o zmiany w harmonogramie wypłat.
Po zwycięstwie Niemiec nad Szkocją (5:1) w meczu otwarcia mistrzostwa Europy nabierają tempa. W sobotę 15 czerwca zostaną rozegrane trzy spotkania.
Industria Kielce podała plan przygotowań do nowego sezonu. W trakcie cyklu wicemistrz Polski wystąpi w dwóch turniejach towarzyskich.
Piłkarze ekstraklasowej Korony Kielce już jutro (w sobotę 15 czerwca) odbędą swój pierwszy przedsezonowy trening.
Polski Związek Piłki Nożnej dokonał reformy II, III i IV ligi. O awansie do wyższej klasy rozgrywkowej zdecydują dwustopniowe baraże. Nowy system rozgrywek wchodzi w życie już w zbliżającym się sezonie 2024/2025.
Prawie 30 zawodników stawiło się na V eliminacji w/w turnieju. Tym razem w stolicy województwa świętokrzyskiego zameldowali się goście z Tarnowa. Po kilku godzinach zmagań organizatorzy wyłonili ścisłe podium.
Już dziś (14 czerwca) rusza piłkarskie EURO 2024. Na początek gospodarze Niemcy zmierzą się ze Szkocją.
Przed Koroną Kielce nowy sezon PKO BP Ekstraklasy. Dla „żółto-czerwonych” pod względem organizacyjnym ważne będą najbliższe dni.
21 klubów zgłosiło chęć gry w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Wśród zespołów jest Industria Kielce, OTP Bank - PICK Szeged czy HBC Nantes.
W czwartek prezes Korony Karol Jakubczyk spotkał się z kieleckimi dziennikarzami, by przedstawić sytuację finansową żółto-czerwonych. – Budżet na przyszły sezon będzie podobny do tego z poprzedniej kampanii. Dzięki niemu jesteśmy w stanie rywalizować na najwyższym szczeblu rozgrywek, a także osiągnąć zakładany cel – mówi sternik Korony.
Otwiera się nowy rozdział w dziejach Korony Kielce. Począwszy od zmiany prezydenta miasta, przez wymianę Rady Nadzorczej oraz prezesa klubu, po rotacje na pomniejszych stanowiskach. Kolejnym etapem rewolucji jest dopinanie umów sponsorskich. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość współpracy między Koroną, a Suzuki Motor Poland.
Industria Kielce podpisała umowę na promocję stolicy regionu świętokrzyskiego. Jak będzie ona wyglądała? – Umowa jest ponadstandardowa, pracowaliśmy wspólnie nad nią przez ostatnie miesiące, po to, aby promocja miasta miała inny wymiar niż dotychczasowe tego typu kontrakty – powiedział wiceprezes Paweł Papaj.
Tuż po zakończeniu sezonu szeregi Korony Kielce opuścił Bartosz Kwiecień, a więc piłkarz, który miał kluczowy wkład w utrzymanie żółto-czerwonych na najwyższym szczeblu rozgrywek. Początkowo mogło się wydawać, że nowa władza nie przewidziała dla niego miejsca w składzie. Nic bardziej mylnego.
W czwartek w siedzibie klubu odbyła się kolejna konferencja prasowa z udziałem prezesa Karola Jakubczyka. Nowy sternik żółto-czerwonych ogłosił, że jego celem osiągnięcie samowystarczalności finansowej Korony Kielce. W zrealizowaniu zadania ma pomóc firma Formaster, właściciel marki Dafi.
Potwierdziły się wczorajsze medialne spekulacje dotyczące obsady stanowiska dyrektora ds. marketingu w kieleckim klubie. Nowym szefem tego działu w Koronie został Rafał Kielczyk.
Dziś (13 czerwca) Industria Kielce podpisała umowę promocyjną z miastem Kielce. Za jej realizację klub otrzyma ponad trzy miliony złotych.
Kolejne nazwiska łączone z transferem do Korony Kielce. Tym razem są to gracze spadkowiczów z PKO BP Ekstraklasy.
Napastnik Korony Kielce Adrián Dalmau znalazł się na celowniku beniaminka hiszpańskiej Segunda División CD Castellón. Taką informację podała lokalna hiszpańska gazeta Super Deporte.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group