To nie była Wielka Sobota. Porażka Korony w Gliwicach

03-04-2010 13:07,

Nie tak miała wyglądać wyprawa piłkarzy Korony Kielce do Gliwic na mecz z tamtejszym Piastem. Podopieczni Marcina Sasala w spotkaniu „o sześć punktów” nie sprostali bezpośredniemu rywalowi w walce o utrzymanie. Sytuacja kielczan w tabeli staje się coraz gorsza.

Wygrać i oddalić się od dołu ligowej tabeli – taki właśnie cel przyświecał piłkarzom kieleckiej Korony przed spotkaniem z Piastem. Z podobnym założeniem do sobotniej konfrontacji przystępowali jednak także gliwiczanie. Drużyna ze Śląska wygrała zaledwie jedno z trzynastu ostatnich spotkań, dlatego też jej mecz z Koroną – bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie – określany był jako pojedynek, w którym jakakolwiek strata punktów, uznana zostałaby za porażkę.

Obie drużyny do sobotniej rywalizacji nie przystąpiły w najmocniejszych składach. W zespole Piasta zabrakło między innymi filaru defensywy, kontuzjowanego Mateusza Kowalskiego, natomiast w ekipie z Kielc nie wystąpili zmagający się z urazami Edi i Paweł Kal. Jakby tego było mało, na wczorajszym treningu kontuzji doznał także pomocnik „żółto-czerwonych”, Jacek Kiełb, przez co pole manewru kieleckiego szkoleniowca, Marcina Sasala, było mocno ograniczone.

Dla zespołu Piasta sobotni mecz był powrotem, po kilkumiesięcznej przerwie, na stadion przy ulicy Okrzei. Na stadionie „Piastunek” posię komplet, czterech tysięcy widzów, którzy od samego początku głośnym dopingiem zagrzewali gospodarzy do jak najlepszej gry. Piast mecz rozpoczął z animuszem, starając się przejąć inicjatywę i jak najszybciej wygrać walkę w środkowej strefie boiska. Nie było o to łatwo, ponieważ "żółto-czerwoni” – ponownie jak w zeszłotygodniowym spotkaniu ze Śląskiem – pojedynek rozpoczęli w ustawieniu z pięcioma pomocnikami i tylko jednym napastnikiem.

Od pierwszych minut meczu na boisku dominowała walka, a zawodnikom obu drużyn nie można było odmówić zaangażowania. Niestety duży zapał do gry wykazywany przez piłkarzy z Kielc i Gliwic, nie przekładał się na poziom zawodów, a także ilość stwarzanych sobie sytuacji strzeleckich. Na dobrą okazję do zdobycia bramki kibice czekać musieli aż do 17. minuty. Świetnym podaniem do Jakuba Biskupa popisał się Kamil Wilczek. Pomocnik gospodarzy skierował piłkę do siatki, jednak arbiter liniowy odgwizdał pozycję spaloną. Jak wykazały późniejsze powtórki telewizyjne, „żółto-czerwoni” mogli w tej sytuacji mówić o dużym szczęściu, bowiem bramka dla gliwiczan została strzelona jak najbardziej prawidłowo.

Ostrzeżenie ze strony gospodarzy wcale nie podziałało na kielczan mobilizująco. Dalej w poczynaniach ofensywnych zawodnicy ze Świętokrzyskiego razili niedokładnością oraz złym wykańczaniem konstruowanych z mozolnym trudem akcji. Nawet pomimo tego, piłkarze z Kielc na pierwszą część meczu mogli zejść z jednobramkowym prowadzeniem. W 38. minucie koszmarny błąd na 40. metrze popełnił Kamil Glik. Kontrę rozprowadzili między sobą Maciej Tataj oraz Grzegorz Lech, jednak nieudany drybling tego drugiego skutkował odebraniem „futbolówki” przez Pawła Gamle, przez co całe niebezpieczeństwo zostało szybko zażegnane. Do końca pierwszej części meczu obie drużyny nie potrafiły już stworzyć sobie dobrych okazji do zdobycia gola. Co więcej, kielczanie w przeciągu pierwszych 45 minut, nie oddali nawet jednego celnego strzału na bramkę Macieja Nalepy.

Na drugą połowę gospodarze wyszli bez kontuzjowanego Gamli, którego zastąpił były zawodnik Jagiellonii Białystok, Szymon Matuszek. Już w 53. minucie młody pomocnik mógł cieszyć się z objęcia przez swój zespół prowadzenia. Dośrodkowanie Sławomira Szarego trafiło wprost na głowę Wilczka, który bez większych problemów wpakował piłkę do siatki kielczan. „Żółto-czerwoni” od razu wzięli się za odrabianie strat. Wyrównanie mogło paść już kilkadziesiąt sekund po stracie gola, jednak uderzenie z 20 metrów Nikoli Mijajlovica poszybowało ponad bramką Nalepy. Na boiskowe wydarzenia szybko zareagował Sasal, który zrezygnował z gry jednym napastnikiem. W 58. minucie na boisku pojawił się Krzysztof Gajtkowski, a niecałe dziesięć minut później, na plac gry wszedł Michał Zieliński. Kielczanie zaczęli grać w ustawieniu 4-3-3, które miało okazać się receptą na niemoc prezentowaną pod bramką rywali.  

"Koroniarze" grali ofensywniej, ale coraz mocniej się odkrywali, skutkiem czego niebezpieczne kontry gliwiczan. W 81. minucie w sytuacji sam na sam z Małkowskim znalazł się Wilczek. Tylko skutecznej interwencji Mijajlovica kielczanie mogli zawdzięczać to, że gliwiczanie nie zdobyli drugiej bramki. Bardzo aktywni w tej części meczu byli Jakub Smektała oraz wprowadzony  w drugiej połowie Adrian Paluchowski. Tylko ta dwójka w samej końcówce spotkania mogła pokusić się spokojnie o strzelenie trzech, czterech bramek i tym samym pogrążenie Korony. „Żółto-czerwoni” również mieli swoje sytuacje. Dogodnych okazji nie wykorzystali między innymi Tataj oraz Gajtkowski. Ofensywny zryw kielczan nie przyniósł jednak skutku, przez co mecz w Gliwicach zakończył się jak najbardziej zasłużonym zwycięstwem gospodarzy.

"Żółto-czerwoni" dobrym występem w Gliwicach chcieli złapać oddech przed zblizającymi się meczami z ligową czołówką. Planu nie udało się jednak zrealziować. Porażka z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie może mieć kluczowe znaczenie w kontekście walki o ekstraklasowy byt. Do końca sezonu pozostało juz tylko siedem kolejek, a przewaga Korony nad strefą spadkową wynosi zaledwie trzy punkty.


vs.

Piast Gliwice - Korona Kielce

1:0 (0:0)

Gole: Wilczek (53')

Piast: Nalepa - Szary, Gamla (46' Matuszek), Glik, Kaszowski - Biskup (73' Sedlacek), Zganiacz, Kaaszowski, Smekatała, Pietroń - Wilczek - Olszar (65' Paluchowski)

Korona: Małkowski - Jędrzejczyk, Stano, Hernani, Mijajlović - Sobolewski (65' Zieliński), Vuković, Lech (58' Gajtkowski), Wilk (76' Markiewicz), Kaczmarek - Tataj

Żółte kartki: Smektała, Wilczek - Stano, Jędrzejczyk, Gajtkowski, Vuković

Najważniejsze wydarzenia:

I połowa:

1. min - Początek meczu. Na trybunach przy ulicy Okrzei komplet widzów.
5. min - Dobra interwencja Stano powstrzymuje atak Piasta.
8. min - Rzut wolny dla Piasta, ale Zganiacz uderza prosto w mur.
13. min - Mecz toczy się na razie w środkowej strefie boiska, żadna z drużyn nie zyskuje sobie znaczącej przewagi.
17. min - Biskup trafia do bramki Korony, ale po chwili sędzia liniowy podnosi chorągiewkę. Pomocnik Piasta był na spalonym.
19. min - Grożna akcja Korony, jednak strzał Tataja zablokowany przez obrońców Piasta.
23. min - Strzał Zganiacza zza pola karnego bez problemów broni Małkowski.
28. min - Brakuje okazji podbramkowych pod bramką jednych, jak i drugich. Inicjatywę posiada Piast, jednak z niewielkiej przewagi gliwiczan nie wyniaka zbyt wiele.
31. min - Kompletnie nieudane dośrodkowanie Sobolewskiego z rzutu wolnego. Po chwili grożny strzał Mijajlovica, jednak uderzona przez Serba "futbolówka" ląduje tuż nad poprzeczką.
38. min - Dobra okazja dla Korony. Dwójkowa akcja byłych zawodników Dolcanu Ząbki, Grzegorza Lecha i Macieja Tataja, powstrzymana została w ostatniej chwili przez Pawła Gamle.
43. min - Smekatała wpada w pole karne, próbuje dograć do Olszara, jednak akcje zawodników z Gliwic przerywają obrońcy Korony.
45. min - Koniec pierwszej połowy. Jak narazie spotkanie w Gliwicach rozczarowuje. Dużo jest walki, ale niewiele dogodnych sytuacji do zdobycia goli.

II połowa:

46. minuta - Początek drugiej części meczu.
50. min - Dobre uderzenie Sobolewskiego do Lecha, ale pomocnik Korony uderza wysoko nad bramką.
53. min - Niestety przegrywamy 0:1. Dośrodkowanie Szarego wykorzystuje Wilczek i Piast obejmuje prowadzenie.
54. min - Była okazja na szybką odpowiedz. Rzut wolny dla Korony z 20 metrów. Strzał Mijajlovica ląduje jednak wysoko nad bramką Nalepy.
60. min - Dobra akcja Korony, ale Tataj w ostatniej chwili zostaje powstrzymany przez defensorów Piasta.
65. minuty - Na boisku są już i Zieliński i Gajtkowski. Ataki Korony nie ustają.
66. min - Sobolewski sam na sam, ale jego strzał broni Nalepa!
71. min - Mijajlvić wybija piłkę zmierzającą do pustej bramki. O dużym szczęściu mogą teraz mówić "żółto-czerwoni".
75. min - Kielczanie starają się atakują, jednak gliwiczanie bardzo umiejętnie się bronią.
82. min - Świetna okazja Gajtkowskiego, ale na drodze napastnika Korony staje Nalepa. Bramnkarz "Piastunek" popisuje się kapitalną interwencją.
88. min - Tataj strzela, ale Nalepa końcami palców wybija piłkę na róg!
89. min - Paluchowski sam na sam przed Małkowskim, ale wypożyczony z Legii napastnik nie opanowuje piłki. Piast bardzo grożnie kontratakuje.
90. min - Wilczek strzela z bliska minimalnie ponad bramką. Korona się odkryła, a gliwiczanie mają teraz mnóstwo sytuacji do zdobycia kolejnych goli. Przed chwilą wyborną okazję zmarnował Smektała.
90+3 - Koniec meczu.

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Szkoda Gadać2010-04-03 16:45:53
po co wy gracie jak wy ambicji nie macie...
PAJACE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
black2010-04-03 17:18:13
Korona coraz bliżej strefy spadkowej... Szkoda gadać.
:/:/:/:/:/2010-04-03 17:19:57
:/
gong2010-04-03 17:35:08
Zero ambicji, Zero kasy! Taka powinna byc zasada w klubie. Ja wszystko rozumiem, ale brak zaangazowania powinien nieść za sobą poważną odpowiedzialnosć - z wypierdzieleniem do rezerw włącznie, za 500 zl miesiecznie. Okradacie kibicow w Kielcach z futbolu PANIENKI!!!
bleef2010-04-03 17:50:37
To już naprawdę przestaje być śmieszne. Jak tak dalej będzie to spadek murowany. Z kim mamy zdobywać punkty jak nie z Piastem?!
dialekt2010-04-03 17:53:19
wspołczuję tym 300 kibicom, którzy pojechali do Gliwic. Naprawdę współczuję, jechać tyle kilometrów, żeby oglądać taką żenadę. Następnym razem niech paru z nich wsiądze z chłopakami w autokar, zapłaci za bilet, przejazd, jeszcze flaszkę postawi w drodze powrotnej i zobczy jak to jest!!
Tomek2010-04-03 20:46:00
Sasal niestety jest kiepskim trenerem i nie potrafi zmotywowac zespolu do walki. Chyba pora rozwiazac umowe z Panem trenerem i zmienic zarzad Korony, bo oni nigdy nie znajda sponsora strategicznego dla zespolu. Najwyzszy czas aby im odebrac cieple stolki. Niech znajda sobie inna prace skoro nie potrafia wykonywac tej prawidlowo.
red2010-04-03 21:35:51
Niestety Korona spieprzyła na całego. Jak to jest? Grać dobrze, słabo, dobrze, słabo, dobrze? Skoro nie potrafimy postawić się - zaznaczam, postawić się - Piastowi, to jak to będzie wyglądać z Legią, albo Wisłą? A nawet z Zagłębiem? GKS Bełchatów, Arka Gdynia, Legia Warszawa, Wisła Kraków, Lechia Gdańsk, Zagłębie Lubin, Ruch Chorzów - takie mecze nam pozostały. GKS który gra bardzo różnie, potrafi czasami grać z najlepszymi. Zagłębie to samo. Ruch, Legia, Wisła - jak zagramy tak, jak z piastem to możemy się w pompkę cmoknąć. Lechia? Każdy wie, że Lechia w nie jest laikiem. A Arka? Gramy w Gdyni i wystarczy. Na śląsku nie potrafimy wygrać...
obywatel CK2010-04-03 22:18:37
Jak spadną to te kopaczyny muszą oddać NASZE pieniądze 6,5 mln zł z miejskiej kasy!!!
szkoda gadać2010-04-03 22:46:48
zmienić Sasala na TRENERA póki jeszcze czas.
szkoda gadać2010-04-03 23:36:45
panie Sasal!!!
czy zdaje pan sobie sprawę iż za pana Korona strzela 0.66 bramki/mecz????
z czego napastnicy 1 bramka/9 meczów???
. Korona : 0.66 bramki/mecz
W tym czasie: Odra W: 0.88 bramki/mecz
Piast : 0.88 bramki/mecz
Arka : 0.88 bramki/mecz
Cracovia: 1.11 bramki/mecz
Zagłębie: 1.33 bramki/mecz
Gorsza od nas jest tylko Polonia W,ale miejsca spadkowe są dwa.
Dodam iż za Motyki na którym wieszano psy strzelaliśmy 1.33 bramki/mecz

panie Sasal kończ waść "trenerze"
K22010-04-04 20:11:05
Zadzwonił właśnie ostatni dzwonek. Mecz z Piastem nie był kubłem zimnej wody. Kubeł zimnej wody to był mecz z Cracovią. Jednak naszych "grojków" to nie wzruszyło. Potem pokazali swoją grą w Białymstoku, że jaj nie mają, a zaangażowanie to dla nich obce słowo. Ta drużyna nadal nie ma lidera! Jaj i lidera nam trzeba. Takiego zawodnika (bajka jakby to był wychowanek) co wchodzi do szatni i łapie wszystkich Sobolewskich, Kaczmarków, Mijailoviciów za gęby i każe na boisku zapi*****ać! A z taką grą jaką pokazali nasi w Gliwicach to "witaj pierwsza ligo!". Zapaliła się czerwona lampka. Rywale jakich teraz mamy to nie jakieś popierdółki i trzeba będzie serce zostawić na boisku i rwać trawę żeby wywalczyć jakieś punkty. Nikt nam ich nie da. Nikt się nie podłoży, bo wszyscy mają Koronę w d... Podsumowując: piłkarze bez jaj i ochoty na dobrą grę (jako pracownicy powinni dostać nagany z wpisem do akt), zarząd - porażka, prezydent - powinien jako pracodawca zareagować. Pozdrawiam normalnych. Korono weź się w garść!!!
K22010-04-04 20:12:33
Zadzwonił właśnie ostatni dzwonek. Mecz z Piastem nie był kubłem zimnej wody. Kubeł zimnej wody to był mecz z Cracovią. Jednak naszych "grojków" to nie wzruszyło. Potem pokazali swoją grą w Białymstoku, że jaj nie mają, a zaangażowanie to dla nich obce słowo. Ta drużyna nadal nie ma lidera! Jaj i lidera nam trzeba. Takiego zawodnika (bajka jakby to był wychowanek) co wchodzi do szatni i łapie wszystkich Sobolewskich, Kaczmarków, Mijailoviciów za gęby i każe na boisku zapi*****ać! A z taką grą jaką pokazali nasi w Gliwicach to "witaj pierwsza ligo!". Zapaliła się czerwona lampka. Rywale jakich teraz mamy to nie jakieś popierdółki i trzeba będzie serce zostawić na boisku i rwać trawę żeby wywalczyć jakieś punkty. Nikt nam ich nie da. Nikt się nie podłoży, bo wszyscy mają Koronę w d... Podsumowując: piłkarze bez jaj i ochoty na dobrą grę (jako pracownicy powinni dostać nagany z wpisem do akt), zarząd - porażka, prezydent - powinien jako pracodawca zareagować. Pozdrawiam normalnych. Korono weź się w garść!!!
rzadko pisze komenta2010-04-05 21:08:33
Jeśli czytają to osoby robiące oprawy - zróbcie oprawę skierowana do grajków "wyp.. z naszego klubu".
Rzadko pisze komentarze,ale po "Gliwicach"..gorszej żenady nie widziałem, a oglądałem na żywo mecze jeszcze na Koniewa.

Ostatnie wiadomości

W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.
W meczu 7. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce uda się na wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów. „Żółto-biało-niebiescy” staną naprzeciwko drużyny, która bardzo dobrze rozpoczęła ligowe zmagania.
Benoît Kounkoud, Dylan Nahi, Julien Bos i Théo Monar znaleźli się w gronie powołanych do reprezentacji Francji na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Dla zespołu prowadzonego przez Tałanta Dujszebajewa będzie to początek walki o awans do turnieju, który odbędzie się w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii.
Stowarzyszenie Kibiców „Zjednoczona Korona” rozpoczęło zapisy na wyjazdowy mecz Korony Kielce z KGHM Zagłębiem Lubin. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek, 2 listopada, o godzinie 18.00. Koszt wyjazdu wynosi 200 złotych, ale część kibiców może skorzystać z bezpłatnego przejazdu.
Dejan Milosavljev, bramkarz Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Serbii. Zespół prowadzony przez selekcjonera Raúla Gonzáleza w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do EHF EURO 2028, które odbędą się w Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii.
Zawodnicy Klinczu Kielce mają za sobą bardzo udany październik. Kacper Sękowski został brązowym medalistą mistrzostw Europy Amatorskiego MMA. Z sukcesami swoje zawody zakończyli także Igor Dziąg i Alan Nowakowski reprezentujący sekcję BJJ
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. – Sobotni mecz to idealna okazja, żeby zwyciężyć i zmazać plamę po spotkaniu z Lechem – powiedział Dawid Błanik, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. – Zespół jest głodny, jest w takim momencie, że chciałby tę krótką serię niepowodzeń „zmazać”, dlatego te dni były intensywne, ale w moim odczuciu bardzo jakościowe – powiedział przed spotkaniem Robert Kolendowicz, nowy szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice.
W spotkaniu 6. serii gier 2. Ligi koszykarzy zawodnicy UJK Kielce odnieśli zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując w „akademickich derbach” AZS AGH Kraków 78:72. Liderem zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego był Wojciech Pisarczyk, który zanotował double-double, zdobywając 21 punktów, notując 14 zbiórek oraz 9 asyst.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarską HC Luzerna 32:30. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Théo Monar.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
Dawid Szwarga wraca na stanowisko pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 36-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 z opcją przedłużenia.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Robert Kolendowicz poprowadził pierwszy trening Korony Kielce w roli nowego szkoleniowca. – Cieszę się, że spotkaliśmy się właśnie w tym momencie, gdzie klub się rozwija i ja jako trener też mogę rozwijać siebie – powiedział 49-letni trener, który wrócił do Kielc po 20 latach.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Po ponad dwóch latach Jacek Zieliński zakończył pracę w Koronie Kielce. 65-letni szkoleniowiec opublikował list pożegnalny, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, pracownikom klubu oraz jego władzom.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.

W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Swoją opinią przed tym kluczowym starciem podzielił się bramkarz kieleckiego zespołu, Adam Morawski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Selekcjoner reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Jota González ogłosił kadrę na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród 18 powołanych zawodników znalazło się trzech przedstawicieli Industrii Kielce: Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak i Piotr Jarosiewicz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group