Pomyślałem... Rany boskie, będzie ciężko. Coś mnie wtedy uderzyło

15-01-2018 08:34,
Redakcja

Jeśli mielibyśmy wskazywać najlepsze wywiady, przeprowadzone w języku polskim, z Gino Lettierim, trenerem Korony Kielce znów musielibyśmy zmienić lidera. Bo bez wątpienia rozmowa Mateusza Święcickiego i Filipa Kapicy (komentatorów Eleven) w portalu 2angrymen.tv na taki tytuł, w chwili obecnej, zasługuje.

Dzięki niej, w jeszcze lepszy sposób poznajemy włoskiego opiekuna żółto-czerwonych. I to nie tylko jako szkoleniowca, ale przede wszystkim jako człowieka. - Powtarzam piłkarzom, że mają jedną karierę w życiu. Świat jest pełen ludzi, którzy jęczą, że mogli robić więcej, że nie dali z siebie wszystkiego, że gdyby mogli, to cofnęliby czas i zrobili wszystko inaczej. Powtarzałem im zawsze, że mają kilkanaście lat na zarobienie pieniędzy, spełnienie marzeń z dzieciństwa, przeżycia czegoś wspaniałego. Mówiłem, że najważniejsze jest tu i teraz, że nie ma jutro. Czasami odnosiłem wrażenie, że pewna część piłkarzy, z którymi pracowałem, uprawiała ten zawód za karę. W Koronie też takich spotkałem. Jeśli chcesz zawodowo grać w piłkę, musisz być zdyscyplinowany i mieć strategię. Wiecie jaki jest dziś główny problem ludzi? Nie tylko w piłce? Nie mają planów i jasno sprecyzowanych celów - wyjaśnia Lettieri.

REKLAMA

- Mam w sobie mnóstwo energii. Mówiłem wam już o niemieckich wartościach, które kształtowały mnie podczas dojrzewania. To zostaje głęboko w człowieku. Taką mam naturę, że chcę ciągle więcej. Krok po kroku. Piłkarze nie są głupi i szybko zauważają różnicę w tym, co trener mówi, a co robi. Dyscyplina, konkretne działanie, progres. Zaczynam od siebie, ale chcę, aby drużyna postępowała tak samo. Chcę, aby wszyscy myśleli podobnie. Dziś wygraliśmy mecz, poszło dobrze, jesteśmy szczęśliwi, ale musimy wymagać więcej od siebie. To nie jest łatwe, bo trzeba od podstaw zmieniać mentalność kilkudziesięciu osób. Nie uważam, że w Polsce są źli piłkarze. Są źle wychowani. Mówię o wychowaniu w kulturze pracy i solidności, o przygotowaniu do uprawiania tego zawodu na profesjonalnym poziomie. Jeśli przekona ich się do swojej koncepcji i pokaże, że warto ciężko harować, to będą stać w pierwszym szeregu - podkreśla

Włoch wspomina, dlaczego zdecydował się na przeprowadzkę do Polski. Zaznacza, że zastanawiał się nad tym dwa tygodnie. - W końcówce poprzedniego sezonu przyjechałem do Polski i oglądałem Koronę w kilku meczach. Szczerze? Spodziewałem się, że będzie gorzej. Pierwszą rzeczą, która mnie wywarła na mnie wielkie wrażenie była infrastruktura stadionowa. Oglądałem mecze w Gdańsku i Warszawie. Zobaczyłem obiekty treningowe Korony, zjechałem Polskę wzdłuż i wszerz. Wiedziałem w co się pakuję. Najgorzej nie było z jakością piłkarską. Oglądałem mecze Ekstraklasy, miałem wyrobioną opinię na temat jej poziomu. Podczas pierwszych treningów zawodnicy Korony byli zszokowani, że muszą tyle zasuwać, że zajęcia trwają nie godzinę, a dwie. Dla nich był to problem. Obserwowałem wszystko bardzo uważnie i myślałem: rany boskie, będzie ciężko. Tu trzeba zacząć od podstaw i zmienić ich mentalność. I coś, co mnie uderzyło. Taktowanie każdej uwagi jako osobistego ataku na piłkarza. Jakby nikomu nie można było zwrócić uwagi - przyznaje.

Co udało się zmienić w ciągu sześciu miesięcy? - Po pierwsze, ja się trochę zmieniłem, umiem dostrzec swoje błędy i na pewno nie jestem tak apodyktyczny względem piłkarzy, jak kiedyś. Staram się traktować wszystkich sprawiedliwie, dopasować, ale nie rezygnować ze swoich zasad. To nie był też łatwy czas dla mnie. Moje córki i żona nie mieszkają w Polsce. Nie muszę chyba tłumaczyć jak ważna jest rodzina dla wszystkich Włochów. Znajomych można mieć wielu, ale tylko rodzina bezwarunkowo będzie z tobą na dobre i na złe Uważam, że potrzebujemy roku wspólnej pracy, by piłkarze załapali w stu procentach o co mi chodzi. Na razie jestem dumny z progresu, który był widoczny w naszej grze, choć w końcówce roku zawiedliśmy i traciliśmy punkty. Chciałbym, aby zawodnik Korony pojechał na Mistrzostwa Świata jako reprezentant Polski. Nie mówię o wywalczeniu Pucharu, który nie jest dla nas drogą zamkniętą, bo dotarliśmy do półfinału. Jeśli będziemy grać dobrze, to trofea przyjdą jako naturalna konsekwencja - dodaje.

A to tylko urywki tej bardzo interesującej rozmowy. Bez wątpienia zachęcamy Was do lektury całości. Naprawdę warto.

Gdzie można to zrobić? Wystarczy kliknąć TUTAJ.

Autorzy: Mateusz Święcicki, Filip Kapica

Źródło: 2angrymen.tv

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Kibic2018-01-15 09:40:38
Profesor ha ha ha
Obserwator2018-01-15 09:52:18
To była jego ostatnia szansa !! W Niemczech nikt go juz nie chciał !! W Niemczech jest tylu bezrobotnych trenerów !!!
maks2018-01-15 09:55:21
Z tą infrastrukturą stadionową to chłop mocno przesadził, chyba że mówi w kontekście negatywnym. Trzy boiska trawiaste treningowe (nieogrzewane) to na klub ekstraklasowy znacząco za mało. Młodzież w Koronie w ogóle gra na betonie więc tylko kilku przed rozpoczęciem seniorskiej kariery nie będzie mieć zrytych nóg.
Głupi niemiec i niesmaczny makaron2018-01-15 10:20:56
Niech sobie sam swoją mentalność zmieni!
Bez Korony ten człowiek byłby bezrobotny! To była jego ostatnia szansa, bo jego juz nikt w Niemczech nie chciał!
Polską mentalność nikt nie zmieni!
Profesor Gino mądrala2018-01-15 12:09:19
Gdyby nie korona i propozycja pracy w Kielcach ten makaron byłby bezrobotny !!!
Weteran2018-01-15 12:28:13
Po co na to forum wchodzą nieudacznicy i ignoranci, którzy potrafią tylko krytykować?
Należy im współczuć, skoro nie mają nic do zaoferowania.
M_M2018-01-15 12:40:29
Cebuli i buractwa jak widzę pełno w komentarzach... To co, może jakaś sałatka? :)
r2018-01-15 13:40:23
To chyba ten sam debil pisze w kolo te brednie. Moze by redakcja wywalala komentarze ktore sa tylko durnym atakiem od tego samego goscia.
urbi662018-01-15 14:42:40
sami fachowcy i trenerzy! malkontenci jak zwykle co by nie zrobić i tak będzie źle!
rgz2018-01-15 14:45:04
Sz.P. dajmy zakończyć sezon trenerowi - dopiero wówczas będziemy podsumowywać jego prace w klubie.
Póki , co optymizmu więcej.
kielczanin2018-01-15 15:13:57
W wielu powyższych wypowiedzi jest aroganctwo , chamstwo , oraz całkowity brak taktu i poszanowania drugiego człowieka. Co wy chcecie w ten sposób osiągnąć????? Proponuję więcej umiaru i kultury. Czyta was cała Polska i nie tylko.
kibic2018-01-15 15:37:45
Runda jesienna mimo słabej końcówki zdecydowanie na plus, ale to dopiero połowa sezonu. W rundzie wiosennej możemy grać równie dobrze co jesienią, ale może być też słabo więc z ocenami całego sezonu trzeba się wstrzymać do 37 kolejki. Na razie jest nieźle, ale może być lepiej.
Zgoda z @kielczanin2018-01-15 16:11:30
Anonimowi znawcy potrafią tylko bluzgać i 'walić' chamskimi epitetami...
@Weteran2018-01-15 16:50:16
Po co ignorancie i nieudaczniku krytykujesz ignorantów i nieudaczników?
Gnom2018-01-15 16:55:09
Hejterzy na sparing nie wyskoczą
miki2018-01-15 17:27:22
Dajcie temu facetowi robić to co robi . Dlaczego my Polacy umiemy tylko narzekać i uwłaczać tym którym coś w życiu wyszło . Pamiętacie takie powiedzenie( kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień) , dlatego dajcie sobie na luz . Skoro przeszkadza wam Lettieri w Koronie to zajmijcie się pracą .
Robert2018-01-15 21:04:25
My tu gadu gadu a stopera jak niebylo tak niema.
andy2018-01-16 10:54:42
No cóż. Niektórzy mogą zaistnieć tylko płucach na drugą osobę. I to przeważnie wartościowa.
Bryx2018-01-16 14:45:39
Widać, że gość jest prawdziwym profesjonalistą. Ma normalne, czyli jakże inne spojrzenie na pracę. Taki Bartuś Rymaniak może się chwalić, że się "postawił" trenerowi i chodzić dumny przez tydzień. Ale prawda jest taka, że Gino ma go pod kontrolą i to on takim Rymaniakiem czy innym Cebulą kieruje jak chce.
@andy2018-01-16 15:02:04
Chyba chodzi ci o cytuję"plucie na drugą osobę".?
gdzie2018-01-16 16:28:22
je sztoperan?
byl2018-01-16 16:28:32
obiecany i cicho sza.
@andy2018-01-16 19:33:02
to rusz dupsko i go sprowadź

Ostatnie wiadomości

W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po spotkaniu głos zabrali przedstawiciele gości Stian Gomo Nilsen i Magnus Gullerud.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz i Michał Olejniczak.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Kiryl Rabchynski.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. „Żółto-czerwonych” czeka wymagające starcie z wiceliderem Betclic 1. Ligi, ale podopieczni trenera Roberta Kolendowicza, wspierani przez komplet swoich kibiców, mierzą w wygraną i awans do kolejnej rundy.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Swoją opinią przed spotkaniem podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Ksawery Marcinkowski z Fortis Bilard Kielce wygrał ogólnopolski ranking juniorów 2026! Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji zajął jego klubowy kolega Jakub Hajduk. Kielczanie mają za sobą wyjątkowo udany sezon, w którym trzykrotnie wygrywali turnieje Pucharu Polski Juniorów, a na podium stawali łącznie sześć razy.
Dwa zwycięstwa i brązowy medal – to dorobek zawodników Fortis Bilard Kielce podczas ostatnich turniejów Pucharu Polski. Na najwyższym stopniu podium stanęli Izabella Jońska i Michał Turkowski, a trzecie miejsce wywalczył Jakub Hajduk. Przed kielczanami kolejne wyzwanie, tym razem na arenie międzynarodowej.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach ogłosił nabór na stanowisko kierownika Zespołu Obiektów Sportowych. Osoba, która obejmie tę funkcję, będzie odpowiadać za zarządzanie miejskimi obiektami sportowymi, w tym stadionem przy ulicy Ściegiennego, na którym swoje mecze rozgrywa Korona Kielce. Termin składania aplikacji upływa 5 listopada.
Slobodan Rubežić otrzymał powołanie do reprezentacji Czarnogóry na listopadowe mecze Ligi Narodów UEFA. Środkowy obrońca Korony Kielce znalazł się w kadrze na dwa ostatnie spotkania fazy grupowej rozgrywek.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Jesteśmy winni to sobie i przede wszystkim kibicom, żeby zaprezentować się jak z najlepszej strony, dlatego wyjdziemy na to spotkanie na pewno bardzo skoncentrowani i w najsilniejszym możliwym składzie – powiedział przed tym starciem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Nie mają nic do stracenia – powiedział przed tym kluczowym starciem Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 1/16 finału STS Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa.
Listopad 2026 roku będzie dla szczypiornistów Industrii Kielce niezwykle intensywnym miesiącem pełnym emocji na krajowych parkietach, w którym kielecki zespół stoczy ważne pojedynki w ramach LOTTO Superligi, w tym „Świętą Wojnę”.
Zawodnicy Korony Kielce Xavier Dziekoński, Patrik Hellebrand i Wiktor Długosz zostali nominowani do najlepszej jedenastki 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym starciu z GKS-em Katowice (1:0).
Miniony weekend przyniósł zmienne nastroje w niższych ligach oraz na zagranicznych boiskach z udziałem wypożyczonych Kielczan. Podczas gdy Arka i Znicz cieszyły się ze zwycięstw, Resovia zremisowała, a Wiślanie i Hércules musieli uznać wyższość rywali.
Łączna frekwencja podczas 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 149 509 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16,6 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 17 tysięcy osób.
Bramki na każdym stadionie, przełamania i wyraźny podział w tabeli – tak w skrócie podsumować można 12. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Czołówka stawki wykorzystała okazję, by uciec rywalom z dolnych rejonów klasyfikacji.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Najwięcej bramek, jedenaście, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Aleks Vlah.

W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Xavier Dziekoński i Wiktor Długosz, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Rafał Górak, szkoleniowiec „GieKSy”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona pokonała w Kielcach GKS Katowice 1:0. Który z podopiecznych Roberta Kolendowicza był najlepszy w potyczce z ekipą Rafała Góraka?
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Gol Camilo Meny zapewnił „żółto-czerwonym” triumf w premierowym starciu pod wodzą Roberta Kolendowicza.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group