Jurecki: Każdy jest wściekły po tych trzech porażkach
Zawodnicy Vive Targów Kielce dość niespodziewanie ulegli na wyjeździe wicemistrzowi Francji, Dunkierce 25:30. - Ciężko podsumować to spotkanie... Mieliśmy momenty dobrej gry w ataku, gdy udawało nam się rozjeżdżać obronę i rzucać z naprawdę dogodnych sytuacji – przyznał po meczu Michał Jurecki, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
- Później coś się zacięło, a w końcówce niestety czegoś zabrakło. Ważny był też moment, gdy prowadziliśmy 19:15, mieliśmy przewagę jednego zawodnika i nie rzuciliśmy dwóch świetnych sytuacji. Wtedy byłoby plus sześć dla nas, jednak zamiast tego przeciwnik nas skontrował, rzucił dwie bramki, zmniejszył stratę i zaczęła się nerwówka – analizował przyczyny porażki popularny „Dzidziuś”.
Niezadowolenie w kieleckim obozie jest tym większe, że nasza drużyna przegrała z Dunkierką, która odnosiła porażki we wszystkich sześciu poprzednich meczach Ligi Mistrzów. - Oczywiście gramy o inne cele, ale każdy mecz w Lidze Mistrzów. Ostatnio w naszej grze coś się zacięło. A co? Nie wiem, bo gdybym wiedział to bym powiedział chłopakom i byśmy wygrywali. Teraz każdy jest wściekły, gdyż nie chodzi tylko o ten jeden mecz, ale też o te dwa poprzednie – przyznał Jurecki.
Według rozgrywającego mistrzów Polski żadnemu z zawodników Vive Targów nie można zarzucić braku ambicji. - Walczyliśmy. Nie mogę powiedzieć, że ktoś przeszedł obok meczu, bo każdy chciał jak najlepiej. Ja też nie rzuciłem kilku sytuacji i mogę mieć pretensje do siebie, że mogę to zrobić lepiej – powiedział.
fot. Patryk Ptak





Wasze komentarze
Przyjdzie inny trener to Was dotrze na treningach,
będziecie mieć siłę, szybkość i zangażowanie w każdym meczu , a jak nie to np do Zabrza.
Obstawiam u Buka 1000 na Zabrze, obyście mnie nie zawiedli-)