Najważniejsze zwycięstwo. Koszykarze Politechniki wygrywają po raz drugi!
Koszykarze AZS-u Politechniki Świętokrzyskiej pewnie pokonali odmłodzony zespół MKS Limanowa 76:53. I z tego mogą być naprawdę zadowoleni. Z gry już trochę mniej, bo ciągle mankamentów było sporo. Teraz czeka ich trzy tygodnie przerwy i ciężka praca, aby jak najlepiej przygotować się do starcia z niepokonanym Regisem Wieliczka.
MKS Limanowa obecnie a jeszcze rok temu to zupełnie dwie różne drużyny. Odszedł lider Andrzej Peciak, a jednym z nielicznych łączących oba „światy” był doświadczony Piotr Kindlik, który obecnie nie tylko gra, ale też trenuje zespół. I jak się można było spodziewać to ten filigranowy rozgrywający sprawił kielczanom najwięcej problemów. Ale dopiero w drugiej połowie...
W pierwsze części gry kielczanie całkowicie kontrolowali sytuacje. A musieli sobie radzić bez kontuzjowanych Jakuba Strzałki i Marka Kowalskiego. Od początku zwyżkę formy pokazywał Krzysztof Dziura, który dwiema „trójkami” z rzędu wyprowadził swój zespół na bezpiecznie prowadzenie. Skuteczny był też Szymon Rzońca. Druga kwarta to szansa dla zmienników. Swoje minuty dostali powracający do składu po kontuzjach Kamil Paluch i Piotr Borowicki. I szczególnie ten pierwszy był bardzo skuteczny (w całym meczu 10 punktów). Z dobrej strony pokazał się też 18-letni Michał Ziemski. Goście zupełnie nie mogli poradzić sobie z obroną kielczan o czym świadczy fakt, że połowę swojego dorobku z pierwszej połowy (8 punktów) rzucili z osobistych. I tylko nieskuteczności kielczan zawdzięczali, że przewaga nie była jeszcze większa.
Rozochoceni gospodarze w drugiej połowie chcieli zagrać efektownie, niestety nie zawsze znaczy to efektywnie. A goście po ostrej reprymendzie od trenera wzięli się do gry. „Więcej do kosza!” – krzyk Piotra Kindlika niósł się po całym studenckim miasteczku. I chyba podziałało, bo goście zaczęli więcej trafiać, a szczególnie sam Kindlik i Adam Strzelec. Duet rozgrywających w trzeciej kwarcie trafił w sumie pięć rzutów za trzy punkty i dzięki temu udało się zniwelować o kilka punktów przewagę akademików.
Zwycięstwo ani przez chwilę nie było jednak zagrożone, a trener Politechniki Stanisław Dudzik dał szanse zagrać wszystkim swoim koszykarzom. Najskuteczniejsi w kieleckiej ekipie byli Alan Jaworski i Szymon Rzońca – obaj rzucili po 13 punktów. U gości aż 20 punktów rzucił ich trener Piotr Kindlik.
Zwycięstwo cieszy, ale gra wymaga jeszcze poprawy. Tym bardziej, że teraz przed akademikami trudny wyjazd do niepokonanej Wieliczki. Na szczęście w rozgrywkach trzeciej ligi czeka nas teraz trzy tygodnie przerwy. Koszykarze do gry powrócą 17 listopada i punktualnie o 17:00 w Solnym Mieście podejmą tamtejszy Regis.
Wyniki oraz aktualna tabela: http://www.kozkosz.pl/games,9.html
Fot. Maciej Wadowski
AZS PŚk-Galeria Echo Kielce - MKS Limblach Limanowa 76:53 (18:5, 24:11, 18:24, 16:13)
AZS PŚk: Rzońca 13, Jaworski 13, Dziura 12(3x3), Sikora 4, Klamka 3 oraz Paluch 10, Borowicki 8, Ziemski 5, Banasik 4, Pawlak 4, Kopyś, Pękalski.




