Co jest bolączką Marka Motyki?

06-11-2009 12:55,

– Musimy solidnie zabrać się do roboty. Straciliśmy zbyt dużo punktów, przez co jesteśmy na sporym minusie. A przecież Korona jest zespołem na górną „ósemkę” tabeli – twierdzi szkoleniowiec żółto-czerwonych, Marek Motyka.

Kilka dni temu w Kielcach odbyła się konferencja dotycząca bezpieczeństwa na polskich stadionach. Ostatnie zajście na arenie przy Ściegiennego pokazało, że nawet nowoczesne placówki nie są tak naprawdę bezpieczne. Jak pan to ocenia?

Marek Motyka: – Nie podobało mi się, że kibice drużyny przyjezdnej prowokowali fanów Korony. Nie jest taktowne wracać do takiego dramatu, jaki się zdarzył w Kielcach. Myślę, że najbliżsi ludzie chcieliby o tym jak najszybciej zapomnieć. Wywoływanie przez to konfliktu nie służy dobrej harmonii na stadionie i prowokuje do wrogości. Myślę, że nie był to dobry przykład do naśladowania.

W takim razie jaki jest sens wpuszczania kibiców drużyny przeciwnej na spotkanie o podwyższonym poziomie ryzyka?

– No rzeczywiście jest to teraz problem. Jeżeli kibice przyjezdni zostali wpuszczeni na ten stadion i robią coś takiego, to na pewno trzeba się nad tym zastanowić. Z drugiej strony mecz bez publiczności przeciwnego zespołu nie ma zbyt dużego sensu, bo zawsze powoduje to niesmak w szeregach drużyny gości – oni też chcieliby mieć kibiców za sobą. Zamykanie przed kibicami ekipy przeciwnej stadionu tez nie jest dobrym wyjściem... Należy cały czas apelować i dawać wszystkim do zrozumienia, że trzeba poprawić stan rzeczy na stadionach, ponieważ obecna sytuacja nikomu satysfakcji nie przyniesie. Jesteśmy teraz obserwowani przez całą Europę – wiadomo, że mamy Euro2012 i każdy, kto będzie chciał przyjechać do Polski, analizuje czy jest tutaj bezpiecznie. Kibice muszę zdawać sobie sprawę z tego, że ich postawa wpływa bardzo negatywnie na ocenę naszego kraju.

Pierwsze osoby odpowiedzialne za zamieszanie na trybunach zostały już skazane. Czy kary pieniężne i zakazy stadionowe są w stanie zmienić sytuację na stadionach?

Problem polega na tym, że nieskutecznie egzekwujemy te zakazy. Co jest największą karą dla kibica? Oczywiście zabronienie mu wejścia na stadion. Jeżeli łapie się gościa na gorącym uczynku i nie wyciąga się z tego żadnych konsekwencji, to ludzie będą się czuć bezkarnie. Wyraźnie brakuje tutaj stanowczości w działaniu. Natomiast gdyby działacze byli konsekwentni i nie wpuszczali takiego człowieka to myślę, że pozostała grupa kibiców nie próbowałaby nawet ryzykować. Jeżeli osoba ukarana zakazem stadionowym wraca na trybuny to okazuje się, że te wszystkie zabezpieczenia, monitoring są nieskuteczne. A dlaczego Anglia była w stanie sobie z tym poradzić? Dlatego, że Brytyjczycy byli konsekwentni. Tam kibic, który wchodzi na stadion zdaje sobie sprawę, że jeżeli narobi burd, to otrzyma dożywotni zakaz stadionowy. I w tej sytuacji jego sytuacja jest klarowna – on nie ma prawa wejść na stadion. To pogrzeb dla takiego człowieka.

Czy organizatorzy meczu w pełni poradzili sobie z zaistniałą sytuacją?

– Myślę, że tak. Nie jest to łatwy temat, bo wychwycić tych wszystkich prowodyrów nie jest taką prostą sprawą. Z drugiej strony wiadomo, że każde wejście ochrony powoduje solidaryzowanie się kibiców – nawet z tą wrogą grupą. Przeciwko policji czy grupie ochroniarskiej kibice zawsze się jednoczą. Dla mnie to jest paradoks. W momencie kiedy jest „zadyma” i wkraczają siły porządkowe, które próbują uspokoić sytuację, cały stadion krzyczy „zostaw kibica, zostaw kibica”, i praktycznie wszyscy się jednoczą w tym konkretnym przypadku. Dla mnie to jest chore... Jak to ratować? Jak temu zapobiec? Wychwycić prowodyrów, dać im przykładne kary i być konsekwentnym. Innego wyjścia nie ma.

W trakcie meczu z Wisłą Kraków w ruch poszły krzesełka, natomiast po ostatnim gwizdku kieleccy kibice zdemolowali sklepik z pamiątkami należący do Korony. Jakim mianem można określić taką sytuację, w której ludzie narażają na koszty własny klub?

– Byłem świadkiem meczu, kiedy to stadion Legii został totalnie zniszczony przez miejscowych kibiców – w pewnym momencie wjechały nawet armatki wodne. Przede wszystkim zdemolowano budki z koszulkami oraz gadżetami, wyrywano krzesełka. Nie jest rzeczą normalną, jeżeli kibic nie potrafi uszanować swego stadionu i naraża klub na koszty. Natomiast nie wiem jak było w Koronie - nie widziałem tego, trudno mi coś na ten temat powiedzieć. A do tego jestem tu od niedawna. Nie znam na tyle dobrze kibiców, by móc się o nich wypowiadać. Jednak jeżeli chodzi o kibicowanie, to mam tylko i wyłącznie dobre zdanie na ich temat. Nawet w tych trudnych sytuacjach, kiedy mieliśmy nieciekawe wyniki, fani się od nas nie odwrócili i pomagali nam dopingiem, za co musimy im podziękować.

Skoro już mowa o tych słabszych chwilach zespołu – co nie dopisało w meczu z „Białą Gwiazdą”?

Trudno oceniać tylko i wyłącznie jedno spotkanie, bo trzeba spojrzeć również na te, które ostatnio przegraliśmy, czyli z Legią oraz pamiętną Arką. Ta druga porażka boli najbardziej, bo rozegraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Na pewno ocena tych meczów byłaby inna gdybyśmy walczyli w podstawowym i kompletnym do samego końca składem. A grać z tymi zespołami o dwóch zawodników mniej jest naprawdę ciężką sprawą. Jesteśmy zawiedzeni małą ilością punktów zdobytych w ciągu tego sezonu – inaczej sobie to wyobrażaliśmy. Natomiast jako trener nie mogłem przewidzieć tego, że będziemy grali w takim osłabieniu. Nie wytrzymali zawodnicy, którzy najbardziej na te mecze czekali, czyli Vuković z Legią oraz Mijailović z Wisłą. Gorączka meczowa spowodowała, że w ułamku sekundy ci piłkarze zachowali się nieodpowiedzialnie, czego na pewno dzisiaj żałują. Ale to że mamy ostatnio tak fatalną serię, mobilizuje nas jeszcze bardziej, by tę sytuację zmienić.

Do tej pory kielecka drużyna w ekstraklasie straciła aż 23 bramki.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że w ostatnich meczach popełniliśmy masę błędów. Straciliśmy bardzo dużą ilość bramek. Dla mnie, byłego defensora Wisły, ta liczba satysfakcji nie przynosi i to jest moja osobista porażka. Zostało nam jeszcze pięć spotkań i chcielibyśmy w nich odbudować swoją pozycję. Uważam, że straciliśmy absolutnie zbyt dużo punktów. Jesteśmy teraz na dużym minusie – trzeba to za wszelką cenę odrobić w najbliższych meczach. Korona Kielce jest zespołem na górną „ósemkę” tabeli ekstraklasy i wierzę w to, że zawodnicy podołają temu zadaniu.

Hernani kiedyś wspominał nawet o pierwszej „piątce”.

– Ja bym się tak nie rozpędzał, bo lepiej mówić z lekką asekuracją niż później zawieść kibiców. Nie chcę nic obiecywać czy deklarować, natomiast znając mój zespół uważam, że jesteśmy w stanie jeszcze na wiosnę nawiązać walkę o górne rejony tabeli. Na razie jesień jest swoistym sprawdzianem i uważam, że dopiero po zamknięciu tej rundy będziemy mogli szczegółowo i konkretnie powiedzieć o co będziemy grać na wiosnę. Prawda jest taka, że ta jesień nam nie wyszła. Ja już jestem zawiedziony tą ilością porażek, bo absolutnie nie przewidywałem takiego przebiegu spraw. Tak jak mówiłem wcześniej, szczególnie boli porażka z Arką oraz strata dwóch punktów ze Śląskiem – pięć punktów więcej a dawałoby to diametralnie inną pozycję w tabeli. Dzisiaj jesteśmy w minorowych nastrojach, ponieważ na razie ta jesień nie idzie po naszej myśli. Potencjał jest – nawet w tych dwóch meczach przegranych z Wisłą i Legią zawodnicy pokazali ogromne serce, zaangażowanie oraz duże umiejętności. Są to zespoły, które walczą o puchary europejskie i mistrzostwo Polski, a nasi zawodnicy nawet w osłabieniu pokazywali charakter. Kibice nie mogą tej ekipie zarzucić, że nie walczy. Pod tym względem jestem z zespołu dumny. Musimy jeszcze poprawić elementy gry obronnej, wzmocnić przede wszystkim siłę ofensywną i naprawdę będzie dobrze.

Ostatnio zespół ma problemy z zakończeniem meczu w pełnym składzie. Czy uważa pan, że Nikola Mijailović celowo uderzył zawodnika Wisły Kraków?  

– Nie, absolutnie nie! Akurat stałem przy linii, analizowałem to bardzo dokładnie i widziałem co on chciał zrobić. Mi się wydaje, że Nikola chciał wyprzedzić przeciwnika, natomiast Łobodziński miał niestety bliższą drogę do piłki, przez co doszłoby do zderzenia twarzami. Mijailović widząc, że nie ma szans na uniknięcie zderzenia, w ułamku sekundy podjął decyzję o zasłonięciu się łokciem. W tej sytuacji, zasłaniając swoją głowę uderzył zawodnika, co niby wyglądało jak brutalny faul. Uważam, że to był absolutnie przypadkowy faul – Nikola nie miał w tym interesu, żeby tego zawodnika sfaulować. Był to początek meczu, akcja rozgrywała się za naszą połową, wiec nie było żadnego zagrożenia. Łobodziński rzeczywiście był lekko zakrwawiony, ale wiadomo, że wargę bardzo łatwo sobie przeciąć. Ja absolutnie nie usprawiedliwiam nikogo – uważam, że kartka się należała. Natomiast mam wątpliwości, czy sędzia powinien dać za to czerwoną kartkę – w końcu był to dopiero początek meczu. Żółta kartka ostudziłaby jego zapędy, bo każde następne przewinienie powodowałoby „wylotkę” z boiska.

Jednak w końcu trzeba przerwać tą złą passę. Najbliższą okazją ku temu będzie spotkanie z Lechią Gdańsk. Czy kielecki zespół jest gotowy na tę konfrontację?

– Nie mamy za bardzo co kalkulować. My musimy po prostu solidnie zabrać się do roboty – w treningu i przede wszystkim w meczach, ponieważ zawodnicy grają niezłą piłkę i rzeczywiście wkładają w to dużo serca. Musimy zacząć grać solidnie w obronie – ilość straconych bramek totalnie mnie dołuje i jest to moja główna bolączka. Jeżeli wszystko poprawimy, powinniśmy w następnych meczach coś ugrać, żeby mieć spokojną zimę.

Czy rozwiązanie taktyczne z Jackiem Kiełbem w ataku powiodło się?

– Ja szukam różnych rozwiązań, bo ta skuteczność ostatnio bardzo szwankowała. Muszę powiedzieć, że kiedy poprawiła się skuteczność ofensywna, tak teraz martwi mnie przede wszystkim gra obronna. Ale to nie tylko wina obrońców, czy bramkarza, ale całego zespołu. Musimy zdecydowanie poprawić ten element w pięciu następnych meczach. Pracowaliśmy już nad defensywą w tym tygodniu i myślę, że w następnym spotkaniu nie będzie źle.

Czy kibice mogą liczyć na występ w Gdańsku wychowanka Korony, Pawła Kala?  

– No, zobaczymy...  Nawet w sytuacji, kiedy pozostali piłkarze dojdą do pełnego zdrowia, ja nie zamierzam młodych zawodników przekreślać. Każdy walczy o swoją pozycję i jeżeli nie zawodzi, to ma dużą szansę na grę. Paweł znalazł się w meczowej „osiemnastce”, a czy znajdzie się w podstawowym składzie, to zadecydujemy bezpośrednio przed spotkaniem.

Rozmawiał Maciej Urban.

fot. Paula Duda

Trener Motyka po meczu z Wisłą nie miał zbyt szczęśliwej miny

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

gris222009-11-06 13:32:15
"Musimy jeszcze poprawić elementy gry obronnej, wzmocnić przede wszystkim siłę ofensywną i naprawdę będzie dobrze." phi pikuś... przecież w tym zdaniu wychodzi bolesna prawda - obrona beznadziejna, atak jeszcze gorszy...
patryk2342009-11-06 15:09:54
no z tym się trzeba zgodzić, niestety nasza obrona jest dziurawa a nasz atak do dup*
pawelCK_302009-11-06 23:08:58
"po ostatnim gwizdku kieleccy kibice zdemolowali sklepik z pamiątkami" - to ja musiałem być na Księżycu bo stałem obok sklepiku i nic takiego nie miało miejsca!!! Co za debil pisze takie KŁAMSTWA?!?!?!
nyTQNSLbxuOyqWRmS2009-11-15 08:57:51
E3SjaP <a href="http://sddjnfvutlzd.com/">sddjnfvutlzd</a>, [url=http://lnuldmqounte.com/]lnuldmqounte[/url], [link=http://dwwibmgthviv.com/]dwwibmgthviv[/link], http://pxzdzurwncjp.com/
nyTQNSLbxuOyqWRmS2009-11-15 08:57:57
E3SjaP <a href="http://sddjnfvutlzd.com/">sddjnfvutlzd</a>, [url=http://lnuldmqounte.com/]lnuldmqounte[/url], [link=http://dwwibmgthviv.com/]dwwibmgthviv[/link], http://pxzdzurwncjp.com/
nyTQNSLbxuOyqWRmS2009-11-15 08:58:03
E3SjaP <a href="http://sddjnfvutlzd.com/">sddjnfvutlzd</a>, [url=http://lnuldmqounte.com/]lnuldmqounte[/url], [link=http://dwwibmgthviv.com/]dwwibmgthviv[/link], http://pxzdzurwncjp.com/
adjnzq2011-07-16 20:52:17
UB8hKp <a href="http://dhjcrzvgvbuf.com/">dhjcrzvgvbuf</a>, [url=http://oozwvhdeyrzt.com/]oozwvhdeyrzt[/url], [link=http://ydxtkvaxsxlf.com/]ydxtkvaxsxlf[/link], http://djyculnzkfkr.com/

Ostatnie wiadomości

W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Musimy skupić się przede wszystkim na sobie, na własnej drużynie, ale też nie lekceważyć przeciwnika, bo może okazać się groźny – powiedział przed spotkaniem Piotr Jędraszczyk, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Piotr Samiec-Talar doznał poważnie wyglądającego urazu w ostatnim meczu Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok. Kapitan WKS-u musiał przedwcześnie opuścić boisko, a przeprowadzone później badania wykazały złamanie nadgarstka prawej ręki.
W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Format rozgrywek od tego sezonu jest zmieniony i od początku trzeba być skupionym oraz walczyć o punkty – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Albo zrobimy to teraz, albo później będzie już za późno – powiedział o wysokiej motywacji przed spotkaniem Artsem Karalek, kapitan „żółto-biało-niebieskich”.
KS Stella Kielce zanotowała świetny występ podczas Mistrzostw Polski Seniorów w łucznictwie, które odbyły się w Białymstoku. Świętokrzyski klub wywalczył wiele medali w rywalizacji indywidualnej i drużynowej, wyjeżdżając z zawodów z tytułami wicemistrzowskimi oraz licznymi krążkami z brązowego kruszcu.
Początek września przyniósł inaugurację drugiej części sezonu lekkoatletycznego, stanowiącej dla młodzików bezpośrednią kwalifikację do nadchodzących Mistrzostw Polski w Lubinie. W trakcie Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików w Łodzi reprezentacja Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego zanotowała znakomity start, wywalczając liczne medale we wszystkich blokach konkurencji. Uzyskany dorobek pozwolił KKL Kielce na zajęcie drugiego miejsca w klasyfikacji punktowej klubów oraz wywalczenie rekordowyc
Klincz Kielce ma kolejnego mistrza Polski. Alan Nowakowski wygrał mistrzostwa naszego kraju w formule brazylijskiego ju-jitsu. Podczas turnieju w Warszawie pokonał czterech zawodników, co ciekawe za każdym razem kończąc walki przed czasem dźwignią na nogę.
W klubie bilardowym Strefa w Łodzi rozpoczął się piąty w tym sezonie turniej z cyklu Grand Prix Polski w Bilard Predator POL TOUR. Do rywalizacji w odmianę 8-bil przystąpiło 140 zawodników, a zawody rozgrywane 5-6 września są już 245. turniejem w historii jednego z najważniejszych i najdłużej organizowanych cykli bilardowych w Polsce!
To był bolesny weekend dla młodszych zespołów Korony Kielce, które w swoich ligowych starciach straciły łącznie aż jedenaście bramek. Drugi garnitur „żółto-czerwonych” uległ na wyjeździe beniaminkowi, natomiast trzecia drużyna po obiecującej pierwszej połowie uległa w derbach miasta.
W 1. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce pokonała na wyjeździe NETLAND MKS Kalisz 37:31. Po meczu swoją opinią podzielił się drugi trener „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz.
W popucharowej CKsportowej sondzie na MVP meczu I rundy STS Pucharu Polski z Widzewem Łódź oddano 430 głosów.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielili się Ondrej Lingr i Kamil Jakubczyk, pomocnicy „żółto-czerwonych”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Mariusz Jop, szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Wisłą Kraków 1:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Mariusza Jopa?
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy sezonu 2026/2027 Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Mariusza Jopa będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy sezonu 2026/2027 Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.
Dwukrotny reprezentant Polski Michael Ameyaw został nowym zawodnikiem Korony Kielce! Jest to siódmy letni transfer do „żółto-czerwonego” klubu w trakcie letniego okienka.
W Industrii Kielce doszło do zmiany na stanowisku kierownika zespołu. Po ośmiu latach z klubem pożegnał się Artur Łata, który swoją funkcję pełnił do meczu o Superpuchar Polski. 21-krotni mistrzowie Polski przedstawili jego następce.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. „Żółto-czerwonych” czeka trudny sprawdzian z historycznie wymagającym rywalem, który ma na swoim koncie dwa punkty więcej.

W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. – To grupa zawodników wiedząca, jak mają grać i są powtarzalni – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 1. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z NETLAND MKS-em Kalisz. Mistrzowie Polski chcą zresetować głowy po przegranym starciu o Superpuchar i od mocnego uderzenia rozpocząć bój o obronę tytułu.
I runda Pucharu Polski przyniosła gigantyczne emocje i całą serię spektakularnych niespodzianek, w których faworyci musieli uznać wyższość niżej notowanych rywali. Obok sensacyjnych rozstrzygnięć nie brakowało jednak zaciętych bojów oraz pewnych awansów zespołów, które bezbłędnie wywiązały się ze swojej roli.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Wisłą Kraków.
Kibice piłki ręcznej będą mogli w sezonie 2026/2027 śledzić wszystkie mecze Ligi Centralnej Kobiet i Ligi Centralnej Mężczyzn bezpłatnie w internecie. Związek Piłki Ręcznej poinformował, że komplet 314 spotkań obu rozgrywek będzie transmitowany na oficjalnym kanale Handball Polska na YouTube.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group