Daszkiewicz: To był podstawowy skład
- W stosunku do meczu z Jaworznem zmieniliśmy zagrywkę na lżejszą. Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, by nie popełniać podwójnych błędów serwisowych. Dobrze również było w bloku - powiedział po zwycięstwie w Pucharze Polski trener Farta, Dariusz Daszkiewicz.
Fart Kielce po raz kolejny w tym sezonie zwyciężył z pozoru lepszą od siebie drużyną.
Dariusz Daszkiewicz: – Myślę, że mimo kilku błędów zagraliśmy dość spokojne spotkanie. W stosunku do meczu z Jaworznem zmieniliśmy zagrywkę na lżejszą. Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, by nie popełniać podwójnych błędów serwisowych. Dobrze również było w bloku – sporo punktów zdobyliśmy bezpośrednio po nim, bądź udawało nam się w jego następstwie wyprowadzić skuteczną kontrę. Uważam, że były to dobre zawody. Oby tak dalej!
Można powiedzieć, że łatwo zwyciężyliście z jedną z najlepszych ekip pierwszej ligi. To kwestia szczęścia?
– No tak, kilka razy mieliśmy „farta”. Czasami przy naszych atakach piłka szczęśliwie się odbiła, dzięki czemu udało nam się zdobyć kilka punków. Myślę, że zespół ze Świdnika jest bardzo mocny i dopiero w lidze pokaże na co go tak naprawdę stać.
Jednak czy „fartem” można nazwać zwycięstwo w dobrym stylu bez czołowych siatkarzy w ekipie Farta?
– My graliśmy podstawowymi graczami. Mamy dwunastu równych zawodników i wcale nie jest powiedziane, że jeżeli poprzednie spotkania rozpoczynaliśmy w danym składzie, to kolejne będziemy zaczynać w takim samym zestawieniu. Po ostatnich rywalizacjach z dobrej strony pokazał się Mateusz Zarankiewicz, Adrian Staszewski, Greg Sukoczev. Dzisiaj natomiast przyszła pora na Tomka Drzyzgę i Kacpra Bielickiego. W każdy dzień możemy spokojnie zagrać inną szóstką.
W najbliższą sobotę rozegracie kolejne ważne spotkanie w lidze. Tym razem rywalem będzie Ślepsk Suwałki. Czego można się spodziewać po przyszłym przeciwniku?
– Jest to bardzo mocny zespół, który szczególnie we własnej hali odnosi dobre wyniki. Podczas rozmowy z trenerem Energetyka Jaworzno (Ślepsk Suwałki zwyciężył z Energetykiem Jaworzno 3:1 w pierwszej kolejce rozgrywek polskiej ligi - przyp. red.) dowiedziałem się, że przyszli rywale dysponują bardzo mocną zagrywką, którą szczególnie dobrze potrafią wykorzystać na własnym parkiecie. Z pewnością czeka nas ciężka rywalizacja. Obecnie przed nami seria bardzo trudnych pojedynków – gramy przecież aż trzy mecze wyjazdowe pod rząd w lidze.
Czy w Suwałkach wystąpi Sławomir Jungiewicz?
– Myślę, że na sobotę już będzie gotowy do gry. Wczoraj był na pierwszym treningu, dzisiaj został włączony do „dwunastki” meczowej. Oczywiście weźmie udział w przyszłych treningach. Wierzę, że zagra.
Rozmawiał Maciej Urban.





Wasze komentarze