Maciejczyk dla Weszło: Tomczyk powiedział że największym problem Korony jestem ja
Portal Weszło ujawnił kulisy zwolnienia dyrektora sportowego Pawła Tomczyka z Korony Kielce. Głos w tej sprawie zabrał właściciel klubu, Łukasz Maciejczyk, który przedstawił swoją wersję wydarzeń.
Jak wynika z relacji biznesmena, decyzja o rozstaniu z dyrektorem sportowym nie była bezpośrednio związana z napiętą atmosferą wokół drużyny czy wydarzeniami po meczu z Piastem Gliwice. Kluczowe okazało się spotkanie wewnętrzne, które odbyło się pod koniec kwietnia.
Maciejczyk w rozmowie z Weszło powiedział wprost. – Chciałbym odnieść się do czegoś, co jest nieprawdą, czyli do powodów zwolnienia Pawła Tomczyka. W środę 29 kwietnia o godzinie 15:00 mieliśmy spotkanie dotyczące strategii na przyszły sezon. Podczas niego usłyszałem od dyrektora Tomczyka, że największym problemem Korony… jestem ja. Słowa te padły w obecności prezesa Leszka Czarnego. Poczułem się urażony, ale kto by się tak nie poczuł? Jasne było, że muszę na te słowa zareagować – wskazał.
Właściciel klubu wyjaśnił również, że decyzję o zwolnieniu podjął od razu, jednak z jej ogłoszeniem poczekał do poniedziałku, by nie zakłócać przygotowań drużyny do ligowego spotkania.
Dodatkowo odniósł się do kwestii kontraktu dyrektora sportowego. – Dyrektor miał też za złe, że jego umowa wygasa wraz z końcem czerwca i wciąż nie wie, czy zostanie ona przedłużona. Chcę przypomnieć, że gdy trafiłem do klubu, Tomczyk miał umowę na czas nieokreślony. To on sam zaproponował w styczniu tego roku aneks, by jego kontrakt obowiązywał tylko do końca sezonu – zdradził.
Sytuacja wokół Korony Kielce pozostaje napięta, a klub wciąż walczy o utrzymanie w Ekstraklasie, mając trzy punkty przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej Widzewem Łódź. Do końca sezonu zostały trzy kolejki.
Fot. Grzegorz Ksel




