Nie ma miejsca na lekceważenie. Industria czujna przed meczem z Ostrovią
W 22. serii gier Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Choć wicemistrzowie Polski wystąpią w roli faworyta, w obozie „żółto-biało-niebieskich” nikt nie zamierza lekceważyć rywala, który dysponuje jedną z najbardziej stabilnych i szerokich kadr w całej lidze.
Najbliższy rywal wicemistrzów Polski, który jest prowadzony przez Kima Rasmussena zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli Orlen Superligi z dorobkiem 40 punktów, co stawia ich w bardzo korzystnej sytuacji przed fazą play-off. W 2026 roku zespół z Wielkopolski rozegrał łącznie pięć spotkań, z których wygrał trzy ligowe starcia (30:28 z Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn, 28:23 z Zagłębiem Lubin oraz 30:26 z KGHM Chrobrym Głogów) i poniósł dwie porażki (25:29 z liderem ORLEN Wisłą Płock w lidze oraz 29:39 z PGE Wybrzeżem Gdańsk w Pucharze Polski). Drużyna prezentuje wysoką formę, stabilizując swoją pozycję w ścisłej czołówce tabeli i regularnie punktując przeciwko niżej notowanym rywalom.
Analizując najbliższego rywala, trener Kielczan Tałant Dujszebajew zwrócił uwagę na szeroką kadrę i stabilność formy zespołu z Ostrowa. – Mają bardzo szeroki skład, dobrą ławkę i 16-17 zawodników, którzy już w ubiegłym roku byli brązowymi medalistami, a w tym sezonie utrzymują trzecią lokatę – wskazał szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Z kolei zawodnik kieleckiej „siódemki” Theo Monar z dużym uznaniem wypowiedział się o najbliższym rywalu. – To będzie interesujący mecz. Ostrovia to bardzo dobra drużyna, jedna z najlepszych w Polsce. Musimy przygotować się do tego starcia optymalnie, bo moim zdaniem grają obecnie bardzo dobrze. Musimy być na to gotowi – zaznaczył kołowy.
Fot. Patryk Cudzik





