Wielkie wyzwanie Industrii. Do Kielc przyjeżdża kandydat do zwycięstwa w Lidze Mistrzów
W 7. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z duńskim Aalborgiem Håndbold. Dla „żółto-biało-niebieskich” będzie to starcie z jednym z najlepiej grających zespołów w obecnej edycji rozgrywek.
Mistrzowie Danii zajmują 2. miejsce w grupie A z dorobkiem 10 punktów (5 zwycięstw, 1 porażka). Kielczanie są obecnie na 6. pozycji z 4 punktami po dwóch wygranych i czterech porażkach.
– Sama nacja „Duńczycy” już budzi respekt. Wiemy, jak bardzo zdominowali światową piłkę ręczną. Oczywiście w Aalborgu grają zawodnicy z różnych krajów, ale ta duńska szkoła gry jest tam bardzo widoczna. Według mnie to jeden z najlepiej grających zespołów w tej edycji Ligi Mistrzów. Zgadzam się z trenerem i Aleksem, że to kandydat do zwycięstwa w całych rozgrywkach – docenił przeciwnika Łukasz Rogulski, obrotowy „Iskry”.
20-krotni mistrzowie Polski ostatnie domowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów odnieśli 11 września w inauguracyjnym starciu z Kolstad (38:27). Od tego momentu miną już ponad dwa miesiące.
– Wszyscy chcemy wygrywać, ale trzeba też być realistami. Trzeba być bardzo ostrożnym w tym co mówię, bo internet i media społecznościowe pozwalają na różne interpretacje, tego co mówię. Jesteśmy w procesie przebudowy zespołu. Oczekiwania są z wielu stron za duże. Nie jesteśmy drużyną z 2016 czy 2022, 2023 roku – to naturalny proces. Niektórzy mówią, że szukam alibi, ale ja po prostu mówię prawdę. Mówię to wszystko z doświadczenia. Nie może jakiś tam 12,13, 14-latek bądź człowiek 75, 80-letni mówić, co i jak ja muszę robić. Dlatego jestem pewny, że drugi rok z rzędu jesteśmy w takiej niesamowicie trudnej grupie. Wszystkie kluby poszły do przodu, my także idziemy i przyjdzie moment, w którym zaczniemy wygrywać i będziemy na tym poziomie. Tylko niepotrzebnie mamy oczekiwania takie, że jutro wygramy Ligę Mistrzów. Podejmujemy Aalborg, który od pięciu, sześciu lat buduje niesamowicie mocny zespół. Wcześniej z nimi zawsze wygrywaliśmy zarówno na wyjeździe jak i w domu. Jedynie teraz jesteśmy w takim momencie, że finansowo i sportowo to bardzo mocny zespół. Mają za sobą finały Ligi Mistrzów, grał tam Mikkel Hansen, który skończył karierę, teraz Niklas Landin… to są mistrzowie świata i olimpijscy. My chcemy naprzeciw nich wystawić Jędraszczyka z Jarosiewiczem i wygrać. My to chcemy zrobić, robimy wszystko, co możemy, aby tak było. Jednakże nie sprzedajmy takiej iluzji, że wygrywamy rozgrywki – powiedział przed spotkaniem Tałant Dujszebajew, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Zespoły wracają na parkiety europejskich pucharów po trzytygodniowej przerwie. Czy po tym czasie jeden z liderów Industrii Aleks Vlah jest w lepszej formie? – Tak, miałem na początku pewne problemy i drobne urazy. Teraz rytm jest lepszy, czuję się lepiej i widzę to już na treningach. Chcę to przełożyć na mecz, ale to przychodzi z czasem. Jestem nowy w drużynie, lecz wszystko powoli zaczyna iść w dobrym kierunku – zdradził Słoweniec.
Czwartkowe (13 listopada) spotkanie w Hali Legionów wicemistrzów Polski Aalborgiem rozpocznie się o godzinie 18:45.
Fot. Patryk Ptak






