Cudowny gol Moryty nie pomógł. Aalborg lepszy od Industrii
W 6. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała we własnej hali z duńskim Aalborg Håndbold 28:35. Najskuteczniejszymi zawodnikami „żółto-biało-niebieskich” byli Jorge Maqueda oraz Arkadiusz Moryto z pięcioma trafieniami na koncie.
W składzie wicemistrzów Polski znaleźli się Benoit Kounkoud, Tomasz Gębala oraz Jorge Maqueda, a zabrakło w nim miejsca dla Jakuba Osucha. Pierwszy raz w kadrze meczowej w tych rozgrywkach znalazł się natomiast Szymon Wiaderny.
Pierwsze akcje obu drużyn były nerwowe, najpierw piłki nie złapał Artsem Karalek, a sytuacji sam na sam z Miłoszem Wałachem nie wykorzystał Kristian Bjørnsen. Chwilę później Białorusin otworzył wynik spotkania rzutem z koła (1:0).
Gra była niezwykle zacięta, lecz tylko do piątej minuty, kiedy to kielczanie po kilku błędach w ataku szybko stracili trzy gole (2:5). Mistrzowie Danii utrzymali wypracowany dystans bramkowy przez kolejnych trzynaście minut, kiedy to do remisu 10:10 doprowadził Dylan Nahi. Grająca w osłabieniu Industria (dwuminutowe wykluczenie Theo Monara) wyrównała grając skutecznie w ataku oraz solidnie w obronie.
W 21. minucie Arkadiusz Moryto zdobył bramkę, która swoją urodą zachwyciła wszystkich zgromadzonych w Hali Legionów (11:11). Wychowanek Kusego Kraków wyskoczył bowiem do piłki będącej już w polu bramkowym i będąc w locie wkrętką umieścił ją obok bezradnego golkipera Aalborga!
���������‼ ��������� ������ ����❗ ���
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) October 23, 2024
Gol kolejki Ligi Mistrzów⁉#ehfcl @kielcehandball @arekmoryto pic.twitter.com/aZzhkj5t9G
Podopieczni Maika Machulli po chwili wyszli na dwubramkowe prowadzenie 11:13 i do tego mieli jeszcze przewagę aż dwóch graczy na parkiecie. Przyjezdni wykorzystali ją bezlitośnie po dwóch bramkach Kristiana Bjørnsena zwiększyli dystans na cztery trafienia (11:15).
Na domiar złego „żółto-biało-niebiescy” rozkręcili bramkarza gości Fabiana Norstena, który odbił kilka ważnych piłek. Rzutową, trwającą ponad dziewięć minut, niemoc gospodarzy przerwał dopiero Tomasz Gębala (12:17). W odpowiedzi równo z syreną ze skrzydła znów trafił Bjørnsen i ustalił wynik do przerwy na 12:18.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa dobrze weszli w drugą część pojedynku. Kilka skutecznych interwencji dołożył Miłosz Wałach, który zmienił między słupkami Sandro Mestricia. Po 40. minutach zmniejszyli straty do czterech bramek (18:22) po trafieniu Jorge Maquedy.
Był to ostatni moment, w którym fani kielczan mogli odzyskać nadzieję na pozytywny wynik. Do gry miejscowych wróciła rażąca nieskuteczność w ataku i na dziesięć minut przed końcem konfrontacji 20-krotni mistrzowie Polski przegrywali aż 22:29.
W 52. minucie za trzecie dwuminutowe wykluczenie czerwoną kartką ukarany został Theo Monar. Ostatecznie gospodarze wyraźnie przegrali pojedynek szóstej kolejki 28:35. Była to ich trzecia porażka w tegorocznej kampanii europejskich rozgrywek.
Już w najbliższą niedzielę (27 października) „żółto-biało-niebiescy” zagrają na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 12.30. Kolejne starcie w Lidze Mistrzów odbędzie się natomiast w środę 30 października. Kielczanie zagrają wówczas na wyjeździe z OTP Bank Pick Szeged (początek o godzinie 18.45).
Industria Kielce – Aalborg Håndbold
28:35 (12:18)
Industria Kielce: Wałach (4/26 - 15%), Mestrić (1/14 - 7%) – Olejniczak 2, Wiaderny 1, Kounkoud, Maqueda 5, Karacić 3, Moryto 5, D. Dujszebajew 2, Surgiel 1, Gębala 3, Karalek 3, Rogulski, Monar, Nahi 3.
Aalborg Håndbold: Norsten (15/43 - 35%) – Nilsson 1, Wiesmach, Barthold, Arnoldsen 9, Martins 4, Hald 1, Thurin 7, Larsen, Vlah, Bjørnsen 4, Möller 3, Møllgaard, Juul 2, Munk 5.
Sędziowie: Daniel i Roberto Accoto Martins (Portugalia)
Fot. Patryk Ptak





