Zieliński przed Rakowem: musimy zareagować na cito

18-09-2026 14:15,
Piotr Okła

W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa. – Odwaga będzie bardzo ważna w tym meczu – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Trener Korony odniósł się do nadchodzącego pojedynku z Rakowem Częstochowa, rozpoczynając od kwestii powołań reprezentacyjnych dla zawodników kieleckiego klubu.

– Bardzo cieszymy się z powołań dla naszych zawodników. Dla Kamila i Bąka oraz dla Chojeckiego, który ma być w U-20 – to trzech Polaków, do tego dochodzą gracze zagraniczni. Dla „Rubiego” i „Kostasa” to jest kontynuacja, a dla Ondreja to powrót do kadry. Cieszę się, że pobyt w Koronie mu pomógł i został powołany do reprezentacji. Na pewno jest to duży splendor dla klubu, to jedna sprawa. Druga to wiadomo, że będziemy musieli sobie radzić bez nich przez 2,5 tygodnia naszego okresu przygotowawczego. To jest jednak urok piłki nożnej i zgrupowań. My się bardzo cieszymy, bo to docenienie tego, w jaki sposób pracujemy – zadeklarował.

W ostatnich godzinach odbyło się losowanie 1/16 finału STS Pucharu Polski, w efekcie, którego Kielczanie zmierzą się w tej fazie na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. – Puchar Polski gramy dopiero pod koniec października, więc jest jeszcze dużo czasu. Losowanie w PP czasami bywa złudne i zdradliwe – można było trafić gorzej, jak i lepiej. Zobaczymy, mamy jeszcze miesiąc. Polonia to bardzo solidny przeciwnik, zespół, który dwa razy z rzędu grał w barażach o Ekstraklasę i na pewno wiąże duże nadzieje z powrotem do elity. Będziemy jednak bardzo dobrze przygotowani do tego pojedynku – zapewnił.

Jacek Zieliński odniósł się również do oceny najbliższego rywala oraz własnych priorytetów przed nadchodzącym spotkaniem. – Rakowa nie oceniamy przez pryzmat miejsca w tabeli. W obecnej sytuacji, po zmianie trenera, nie ma to żadnego znaczenia. Wiadomo, że jest nowe rozdanie, więc jesteśmy przygotowani na zespół bardzo zdeterminowany i skoncentrowany na zdobyciu punktów przed przerwą na kadrę przy ich sytuacji w tabeli. My też jednak mamy przed sobą postawiony plan. Chcemy wreszcie wygrać u siebie. Nie ukrywam, że jest z naszej strony duże chciejstwo, żeby zadowolić publiczność i przede wszystkim nas samych – podkreślił.

W rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa zanotował bardzo słaby początek zmagań, ponosząc aż 7 porażek w pierwszych 8 kolejkach. Jedynym ligowym zwycięstwem drużyny z Częstochowy była zeszłotygodniowa wygrana 2:1 przeciwko Motorowi Lublin. W pozostałych starciach przegrywali ze Śląskiem Wrocław (1:2), Wisłą Płock (1:2), Cracovią (1:2), Jagiellonią Białystok (2:5), Górnikiem Zabrze (1:2), Lechem Poznań (0:1) oraz KGHM Zagłębiem Lubin (2:3). – Biorąc pod uwagę potencjał – po pierwsze finansowo-organizacyjny, a po drugie piłkarski – jest to zespół na grę o wyższe pozycje. Niezręcznie jest mi jednak wypowiadać się na temat Rakowa, bo nie siedzę tam w środku i nie znam ich sytuacji wewnętrznej. Bardziej skupiam się na sobie. Oczywiście przed startem ligi każdy zakładał, że Raków raczej będzie w górnej części tabeli, ale taka jest piłka i życie, że bywają nieprzewidywalne – skwitował.

W środku tygodnia Kielczanie ulegli Górnikowi Zabrze 0:2 przy okazji nadrabiania 2. serii gier. Jak na tę porażkę zareagował zespół? – Zdecydowanie wyrzuciliśmy już ten mecz z głów, ale trzeba otwarcie powiedzieć, że przegraliśmy z zespołem po prostu lepszym. Górnik nie jest przypadkowym liderem tabeli. Nawet chłodna analiza pokazała, że rywale na niewiele nam pozwolili. W ostatnich spotkaniach oddawaliśmy po kilkanaście strzałów w każdym meczu – z różną skutecznością, ale ta próba była. Tutaj oddaliśmy tylko dwa. Praktycznie nie wchodziliśmy w pole karne, podczas gdy w ostatnich starciach byliśmy tam częstym gościem i dobrze wypełnialiśmy tę strefę. Górnik nas całkowicie zneutralizował i wybił nam z rąk nasze najmocniejsze atuty. Dlatego to spotkanie wyszło tak, a nie inaczej – przeanalizował.

– Było wiele rzeczy, które na pewno wymagają poprawy, co dokładnie pokazaliśmy zawodnikom. Mogliśmy się lepiej zachować w niektórych sytuacjach, jak choćby przy golu Petera w polu karnym. Każdy był przecież przygotowany na to, że łamie akcję do lewej nogi i uderza. W teorii zawsze wszyscy wszystko wiedzą, a mimo to z takich zagrań padają bramki. Mieliśmy dużo wniosków do wyciągnięcia i sporo materiału do analizy. Mam wielką nadzieję, że zrobiliśmy to skutecznie i wyciągnęliśmy z tego odpowiednią lekcję – uzupełnił.

Szkoleniowiec kieleckiego zespołu przekazał również najnowsze informacje dotyczące sytuacji zdrowotnej w drużynie przed nadchodzącym pojedynkiem. – Wszyscy są gotowi do gry. Dawid Błanik już trenuje, natomiast wiadomo, że nie powiem, iż jest od razu gotowy do wyjścia na boisko po tak długiej przerwie. Na Dawida w takiej formie, na jaką wszyscy liczymy, musimy poczekać do przerwy na reprezentację. Wówczas wejdzie w normalny trening. My przed i po meczu z Górnikiem nie mieliśmy dotknięcia procesu treningowego. Musi ostro popracować przez dwa najbliższe tygodnie, po sparingu z Legią będzie można powiedzieć na ile jest procent gotowy do zawalczenia o skład – przedstawił.

65-latek odniósł się do defensywnej charakterystyki najbliższego rywala oraz sposobu, w jaki jego zespół zamierza podejść do tego starcia. – Z żadnym przeciwnikiem nie jest łatwo. Raków do tej pory jawił się jako zespół solidny, poukładany w defensywie, najlepiej broniący własnego pola karnego i ogólnie ograniczający uderzenia w swojej szesnastce. Może teraz trochę się to zmieniło i będziemy chcieli to wykorzystać. Ja jednak nadal postrzegam ich jako dobry zespół, z bardzo solidnymi piłkarzami i jakościową kadrą. My się właśnie w taki sposób do tego meczu przygotowujemy – wskazał.

Jacek Zieliński odniósł się również do ewentualnych roszad w wyjściowej jedenastce na nadchodzące spotkanie. – Jutro zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Jakąś wizję i zamierzenia oczywiście mamy, nastawiamy się na pewne rzeczy, ale wszystko okaże się jasne na godzinę przed meczem. Zmiany są jednak nieuniknione i być może faktycznie do nich dojdzie – odparł tajemniczo.

W letnim okienku do Kielc przybyło dwóch zawodników Rakowa obrońca Ariel Mosór oraz w ostatnich dniach skrzydłowy Michael Ameyaw, trener został zapytany o ich podejścia do tego starcia. – Nie podchodzę do tego w taki sposób. Dla nich, tak samo jak dla Wiktora Długosza, są to mecze szczególne. Być może te spotkania ważą dla nich więcej, ale są już zawodnikami Korony. Gramy po to, żeby Korona była jak najwyżej, i zrobią wszystko, żeby ten pojedynek wygrać. Tego typu podteksty mnie nie interesują – to są profesjonaliści, którzy wiedzą, jak najlepiej grać w piłkę, i nie obawiam się ich przemotywowania – podsumował Jacek Zieliński.

W całym 2026 roku Kielczanie wygrali tylko trzy spotkania przy Ściegiennego 8 (z Arką, Termalicą i Widzewem). – Skoro udało się odwrócić bilans wyjazdowy, to nie mam nic przeciwko temu, abyśmy odwrócili także naszą serię w meczach u siebie. Jest to rzeczywiście rzecz, która siedzi w głowie, bo ten stadion w mniejszym stopniu stał się naszym handicapem. Musimy zrobić wszystko, żeby to poprawić. Wszyscy o tym wiedzą, chłopcy zdają sobie z tego sprawę i bardzo chcą to zmienić. Ja jestem głęboko przekonany i pokładam wielką nadzieję w tym, że zrobimy to już w najbliższą sobotę – powiedział.

Opiekun zwrócił również uwagę na kluczowy element taktyczny, którego zabrakło zespołowi w starciu z Górnikiem Zabrze, a który ma być fundamentem w meczu z Rakowem. – Odwaga będzie bardzo ważna. Brakowało nam jej z Górnikiem, ale odwagi rozumianej jako podejmowanie ryzyka w trzeciej tercji i odważniejsze rozwiązywanie sytuacji piłkarskich. Często wchodząc w tę strefę, cofaliśmy potem piłkę aż do linii środkowej boiska. Górnik ustawiony dziesięcioma zawodnikami pod piłką był przez to bardzo trudny do ugryzienia. Popełniliśmy wtedy po prostu grzech zaniechania właśnie w tym obszarze. Mam wielką nadzieję, że wyciągnęliśmy z tego wnioski i w jutrzejszym starciu będzie to wyglądało zdecydowanie lepiej – wskazał.

Problemem Korony może być długość procesu zgrywania formacji atakującej oraz konieczności szybkiego budowania optymalnej dyspozycji wśród graczy ofensywnych. – Najbardziej rozszczelnione są linie ofensywne, gdzie wciąż szukamy najlepszych ustawień. Nie wyciągniemy jednak zawodników z kapelusza, żeby od razu byli w optymalnej formie, a tego czasu niestety nie mamy. Zdaję sobie z tego sprawę i musimy zareagować na cito. Wierzę, że z meczu na mecz będzie to wyglądało coraz lepiej – zapewnił.

Szkoleniowiec kieleckiego zespołu skomentował również sytuację taktyczną oraz adaptację Camilo Meny do stylu gry Korony. – Camilo wchodził wchodził na murawę w momencie, gdy Górnik był już mocno ustawiony w defensywie, choć miał swoje sytuacje, w których mógł zachować się inaczej. W Lechii Gdańsk, która wielokrotnie grała z pozycji zespołu dominującego, posiadającego piłkę i mierzącego się z głęboko cofniętym rywalem, Camilo świetnie sobie radził. My zamierzamy w pełni wykorzystać jego umiejętności i potencjał, tak aby to przynosiło korzyść drużynie. Z dnia na dzień wygląda to coraz lepiej. Rzeczywiście brakowało mu wspólnych treningów z nami i wyczucia tych taktycznych niuansów, ale widać wyraźny progres. Jestem przekonany, że ten zawodnik da nam jeszcze bardzo dużo – analizował.

Szkoleniowec odniósł się również do dyspozycji napastników Rakowa Częstochowa, wskazując na ich największe atuty i zagrożenia, jakie ze sobą niosą. – Ściągałem Patryka Makucha jeszcze do Cracovii, więc doskonale wiedziałem, jaki drzemie w nim potencjał. On go teraz powoli rozwija. Oprócz Patryka jest będący w dobrej dyspozycji Mahir Emreli. To inny typ zawodnika – bardziej elegancki napastnik, bazujący na świetnym uderzeniu z lewej nogi oraz zbieraniu "ochłapów" w polu karnym. To właśnie ta dwójka jest do zatrzymania, bo tworzą bardzo groźny i solidny duet. My ze swojej strony spróbujemy te ich największe atuty zneutralizować – uzupełnił.

Były trener Lecha Poznań skomentował także wpływ zawodników wchodzących z ławki rezerwowych na grę zespołu i ich dotychczasowy dorobek. – Jestem nieco zaskoczony tą statystyką. 38 zmian w dziewięciu meczach to dość sporo, a dwie zdobyte bramki przez rezerwowych to wcale nie jest zły wynik. Zdarzają się przecież okresy i kluby, w których zmiennicy nie dają zespołowi zupełnie nic. Na pewno moglibyśmy jednak wyciągnąć z nich jeszcze więcej. Robimy te roszady po to, aby realnie pomóc drużynie, więc jest to dla nas kwestia do przemyślenia i lepszego wykorzystania w kolejnych spotkaniach – podsumował trener Jacek Zieliński.

PKO BP Ekstraklasa• 9. kolejka

 

Korona Kielce – Raków Częstochowa

Sobota, 19 września • godz. 14.45

Korona
Korona
VS
Raków
Raków

Fot. Grzegorz Ksel

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Lewy obrońca Korony Kielce, Konrad Ciszek, otrzymał powołanie do reprezentacji Polski U-20 na nadchodzące mecze w Elite League. 18-letni defensor znalazł się w kadrze na wrześniowe starcia z Portugalią oraz Czechami.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko GKS-owi Katowice.
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa. – Gramy po to, aby cała kielecka społeczność była zadowolona – powiedział przed spotkaniem Ariel Mosór, obrońca „żółto-czerwonych”.
Organizacja turnieju piłkarskiego to wyzwanie logistyczne, w którym każdy detal ma znaczenie dla prestiżu wydarzenia. Jednym z kluczowych elementów, wieńczącym sportową rywalizację, jest wręczenie nagród. Odpowiednio dobrane statuetki piłkarskie stają się nie tylko symbolem zwycięstwa, ale także trwałą pamiątką dla zawodników. Wybór właściwych trofeów wymaga uwzględnienia kilku istotnych czynników, od rangi zawodów, przez budżet, aż po estetykę i materiał wykonania.
Pomocnik Korony Kielce, Ondřej Lingr, otrzymał powołanie do reprezentacji Czech na nadchodzące mecze w najwyższej dywizji Ligi Narodów UEFA. Zawodnik znalazł się w 26-osobowej kadrze na wrześniowe oraz październikowe starcia grupowe z Chorwacją, Anglią i Hiszpanią.
Industria Kielce rozpoczyna sprzedaż biletów na jedno z najbardziej wyczekiwanych spotkań fazy grupowej EHF Ligi Mistrzów. 7 października o godzinie 20.45 w Hali Legionów „żółto-biało-niebiescy” zmierzą się z SC Magdeburgiem, jednym z kandydatów do wygrania tegorocznych rozgrywek.
W 3. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn. Gospodarze będą chcieli podtrzymać serię wygranych spotkań, natomiast ekipa z Pomorza spróbuje pokrzyżować plany mistrzom Polski.
Środkowy obrońca Korony Kielce, Konstantinos Sotiriou, otrzymał powołanie do reprezentacji Cypru na nadchodzące mecze w Lidze Narodów UEFA (dywizji C). 30-letni defensor znalazł się w kadrze na wrześniowe oraz październikowe starcia z Czarnogórą, Łotwą i Armenią.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa.
Za nami emocjonujące zmagania w ramach 3. rundy Chemar Rurociągi Pucharu Polski. Kibice regionalnego futbolu ponownie nie mogli narzekać na nudę – na boiskach padło wiele bramek, byliśmy świadkami kilku niespodzianek.
Oskar Siegert wyrusza na kolejny podbój Kambodży. Zawodnik Klinczu Kielce już w ten weekend zmierzy się z gwiazdą federacji Kun Khmer. To największa organizacja sportów walki w tym kraju.
Ponad 200 zawodników z całej Polski, trzy kategorie wiekowe i ponad 30 spotkań – w dniach 18–20 września odbędzie się piąta edycja turnieju młodych piłkarzy ręcznych „7 w Kielcach”. Rywalizacja będzie toczyć się równolegle w dwóch kieleckich halach, a wstęp na wszystkie mecze jest bezpłatny.
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball 36:29. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Krzysztof Lijewski i Aleks Vlah.
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball 36:29. Najwięcej bramek, dziewięć, dla „żółto-biało-niebieskich” rzucił Aleks Vlah.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze 0:2. Po meczu swoją opinią podzielili się Marcel Pięczek i Patrik Hellebrand, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze 0:2. Po meczu swoją opinią podzielił Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze 0:2. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Michala Gašparíka?
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze 0:2. Rozstrzygający okazał się dublet Petera Federico.
Zawodnik Korony Kielce Wiktor Długosz został nominowany do najlepszej jedenastki 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy po wyjazdowym starciu ze Śląskiem Wrocław (2:1). To kolejne wyróżnienie dla piłkarza „żółto-czerwonych” w trwającej kampanii.
W zaległym meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Michala Gašparíka będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.

W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż statystyki przemawiają za mistrzami Polski, wyjazd do Trondheim nie będzie dla kieleckiej ekipy łatwą przeprawą.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze. Gospodarze poszukają pierwszego domowego zwycięstwa w sezonie, podczas gdy liderujący w tabeli zespół „Trójkolorowych” przyjeżdża do Kielc napędzony serią trzech wygranych z rzędu.
W kolejnej w sezonie 2026/2027 CKsportowej sondzie na MVP wyjazdowego meczu Korony Kielce ze Śląskiem Wrocław oddano 506 głosów.
Łączna frekwencja podczas 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 144 139 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16 tysięcy kibiców na mecz, a aż trzy spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny ponad 25-tysięczną publiczność.
Tylko jeden mecz w 8. serii gier PKO BP Ekstraklasy zakończył się podziałem punktów. W pozostałych ośmiu starciach miały miejsce rozstrzygnięcia, z czego aż 6 padło łupem zespołów grających u siebie.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group