Mosór przed Rakowem: Jesteśmy w pełni gotowi na jutrzejsze spotkanie
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa. – Gramy po to, aby cała kielecka społeczność była zadowolona – powiedział przed spotkaniem Ariel Mosór, obrońca „żółto-czerwonych”.
23-latek przybył latem do Kielc właśnie z Rakowa. W barwach klubu spod Jasnej Góry rozegrał łącznie 26 meczów, w których zdobył dwie bramki. Przekonuje jednak, że to spotkanie nie łączy się ze szczególnymi emocjami.– Podchodzę do tego meczu jak do każdego innego. Ja nic nie chcę i nie muszę nikomu udowadniać. Podchodzę do spotkania w pełni skoncentrowany i chcę tylko jednego: żebyśmy wygrali i jutro razem cieszyli się ze zwycięstwa – zadeklarował defensor.
Defensor odniósł się również do serii słabszych występów na własnym stadionie i determinacji zespołu, by przełamać tę passę. – Analizujemy każdy mecz i dobrze zdajemy sobie z tego sprawę. Chcemy wreszcie wygrywać u siebie – to dla nas bardzo ważne, bo chcemy, żeby kibice się cieszyli i mogli świętować po spotkaniach. Do tej pory niespecjalnie nam się to udawało, ale myślę, że jutro jest najlepsza okazja, żeby uszczęśliwić nas samych oraz fanów. Gramy po to, aby cała kielecka społeczność była zadowolona – skwitował.
– Wiemy, w jakiej sytuacji jest Raków i że średnio zaczęli ten sezon. Byłem tam dwa lata i doskonale wiem, jak wielka jakość drzemie w tej drużynie. Wszystko w Ekstraklasie wygląda jednak podobnie – nieważne, z jakim zespołem grasz i które miejsce zajmuje on w tabeli, nigdy nie jest łatwo. Mam na koncie ponad 100 występów w elicie i nie zagrałem ani jednego prostego spotkania, w którym grałoby się lżej. Bez znaczenia są miejsca w tabeli czy moment, w jakim znajduje się dany klub – każdy pojedynek jest ciężki i dokładnie tak samo będzie jutro. Raków będzie chciał przyjechać i wygrać, a my po prostu nie możemy na to pozwolić. Musimy im się przeciwstawić najlepiej, jak potrafimy – wskazał.
Raków w trakcie tygodnia odrabiał zaległości domową potyczką z KGHM Zagłębiem Lubin (2:3). Zawodnik Korony nawiązał do nastrojów w obozie najbliższego rywala. – Oglądałem skrót tego spotkania. Słyszałem o jakichś kontrowersjach, do których jednak nie będę się odnosił, bo to nie moja działka. Na pewno są mocno sfrustrowani tym, co się stało i jak wygląda ich sytuacja w tabeli. Oni przyjadą do nas nastawieni wyłącznie na to, aby wygrać a my po prostu nie możemy im na to pozwolić – podsumował.
Kielczanie również mają za sobą niepowodzenie związane z porażką w konfrontacji z Górnikiem Zabrze. – Jesteśmy po ciężkim meczu. Najpierw z boiska wydawało mi się to troszkę inaczej, bo mieliśmy piłkę przez większą część spotkania, ale pojawiały się problemy, żeby stworzyć zagrożenie i zdobyć bramkę. Górnik bardzo dobrze wykorzystał swoje kontrataki. Jesteśmy jednak już po wnikliwej analizie – sztab świetnie przedstawił nam to, co nie funkcjonowało tak, jak powinno. Jesteśmy w pełni gotowi na jutrzejsze spotkanie i doskonale wiemy, co musimy poprawić, żeby wypadło to zdecydowanie lepiej – zaznaczył.
Przed piłkarzami dwa i pół tygodnia przerwy na mecze kadr narodowych. Każda drużyna chce rozpocząć ją w dobrych humorach co potwierdza sam piłkarz. – Ja nie widzę innej opcji, jak jutro wyjść na boisko i walczyć o pełne trzy punkty – skwitował krótko Ariel Mosór.
Fot. Grzegorz Ksel




