Głód przełamania w Kielcach. Korona podejmuje zmagający się z problemami Raków
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa. Obie drużyny zagrają pod presją – „żółto-czerwoni” powalczą o przełamanie fatalnej serii bez zwycięstwa na Exbud Arenie, z kolei „Medaliki” spróbują wydostać się z dołka.
W rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa zanotował bardzo słaby początek zmagań, ponosząc aż 7 porażek w pierwszych 8 kolejkach. Jedynym ligowym zwycięstwem drużyny z Częstochowy była zeszłotygodniowa wygrana 2:1 przeciwko Motorowi Lublin. W pozostałych starciach przegrywali ze Śląskiem Wrocław (1:2), Wisłą Płock (1:2), Cracovią (1:2), Jagiellonią Białystok (2:5), Górnikiem Zabrze (1:2), Lechem Poznań (0:1) oraz KGHM Zagłębiem Lubin (2:3). Funkcją szkoleniowca za słabe wyniki przypłacił Dawid Kroczek, którego kilkanaście dni temu zmienił Tomasz Kaczmarek.
W zespole z Częstochowy nie zagrają pauzujący za kartki Fran Tudor oraz zawieszony Lamine Diaby-Fadiga. – Biorąc pod uwagę potencjał – po pierwsze finansowo-organizacyjny, a po drugie piłkarski – jest to zespół na grę o wyższe pozycje. Niezręcznie jest mi jednak wypowiadać się na temat Rakowa, bo nie siedzę tam w środku i nie znam ich sytuacji wewnętrznej. Bardziej skupiam się na sobie. Oczywiście przed startem ligi każdy zakładał, że Raków raczej będzie w górnej części tabeli, ale taka jest piłka i życie, że bywają nieprzewidywalne – skwitował Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W środku tygodnia Kielczanie ulegli Górnikowi Zabrze 0:2 przy okazji nadrabiania 2. serii gier. Jak na tę porażkę zareagował zespół? – Jesteśmy po ciężkim meczu. Najpierw z boiska wydawało mi się to troszkę inaczej, bo mieliśmy piłkę przez większą część spotkania, ale pojawiały się problemy, żeby stworzyć zagrożenie i zdobyć bramkę. Górnik bardzo dobrze wykorzystał swoje kontrataki. Jesteśmy jednak już po wnikliwej analizie – sztab świetnie przedstawił nam to, co nie funkcjonowało tak, jak powinno. Jesteśmy w pełni gotowi na jutrzejsze spotkanie i doskonale wiemy, co musimy poprawić, żeby wypadło to zdecydowanie lepiej – zaznaczył Ariel Mosór, obrońca kieleckiego klubu.
Będzie to 12. ekstraklasowe starcie Korony z Rakowem w historii. W dotychczasowych potyczkach 3 razy triumfowali Kielczanie, 2 razy padł remis, a 6 zwycięstw odniosła drużyna z Częstochowy. Ostatnie bezpośrednie spotkania kończyły się wygranymi Rakowa 1:4 (na Exbud Arenie) oraz 0:2 (pod Jasną Górą).
Arbitrem spotkania będzie Bartosz Frankowski z Torunia. 39-latkowi podczas najbliższej potyczki na liniach pomagać będą Jakub Winkler oraz Bartosz Kaszyński. Sędzią technicznym będzie Rafał Szydełko, natomiast w pokoju VAR zasiądą Jarosław Przybył oraz Patryk Świerczek.
Fot. Marcin Deszczka




