Rozpocząć z przytupem. Korona jedzie do Szczecina
Po 56 dniach przerwy piłkarze Korony Kielce wrócą na boiska PKO BP Ekstraklasy. W pierwszej kolejce nowego sezonu „żółto-czerwoni” zagrają z Pogonią Szczecin.
Dzięki majowemu zwycięstwu z Lechem (2:1), kielczanie zapewnili sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W okresie między sezonami doszło do wielu zmian w strukturze organizacyjnej klubu oraz składzie zespołu. Drużynę opuściło łącznie dziewięciu zawodników, a wzmocniło go dotychczas sześciu nowych graczy: Shuma Nagamatsu, Konrad Matuszewski, Wiktor Długosz, Pedro Nuno, Wojciech Kamiński oraz Pau Resta. Kielczanie wykupili także Xaviera Dziekońskiego z Rakowa Częstochowa. Do pierwszego zespołu powrócili również będący na wypożyczeniach Igor Kośmicki i Radosław Seweryś oraz junior z klubowej akademii Jakub Kowalski.
– Jedziemy na fajny teren, zapowiada się komplet publiczności. Dla takich emocji gramy, takie mecze chcemy rozgrywać. Potem mamy Legię Warszawa, też będzie pełen stadion... No, fajne spotkania przed nami i musimy się w nich zaprezentować z jak najlepszej strony. Grunt, żebyśmy byli sobą, zachowali koncentrację. Szczecinianie na pewno będą chcieli zmazać tę plamę, natomiast nam zależy na małym sukcesie i budowaniu dzięki temu pewności siebie. Chcemy zacząć punktować jak najszybciej – zaznaczył Kamil Kuzera, szkoleniowiec kielczan.
W porównaniu do przedsezonowych sparingów do składu „żółto-czerwonych” powróci Martin Remacle. W kadrze na pewno zabraknie z kolei kontuzjowanego Dominika Zatora oraz Dannego Trejo (więcej o sytuacji kadrowej przeczytasz TUTAJ).
Pierwszym rywalem Korony w nowych rozgrywkach będzie Pogoń Szczecin. Ekipa Jensa Gustafssona po nieudanym sezonie, w którym nie wywalczyła prawa gry w eliminacjach europejskich pucharów, będzie chciała dobrze rozpocząć nowe zmagania ligowe.
– Uważam, że Pogoń po zeszłym sezonie, po całej otoczce, która tam panuje, myślę, że głównie przyczyniła się do tego porażka w finale Pucharu Polski, zwłaszcza grając u siebie, będą chcieli się zrehabilitować za to i będą na pewno bardzo zmotywowani. To nie zawsze działa na plus więc zobaczymy. My mamy swój pomysł na ten mecz, pracujemy na treningach nad jego realizacją, aby być w nim skutecznym. Mam nadzieję, że będzie nam to wychodziło – wskazał Piotr Malarczyk, kapitan zespołu.
W sumie „Koroniarze” z „Portowcami” zagrają po raz dwudziesty szósty w historii. Do tej pory kielczanie odnieśli cztery zwycięstwa, jedenaście remisów oraz ponieśli dziesięć porażek. Bilans spotkań rozegranych na stadionie w stolicy Pomorza Zachodniego jest jeszcze gorszy, ponieważ „żółto-czerwoni” wygrali tylko raz, 20 grudnia 2019 roku 1:0 po bramce Mateja Pućko, a pięciokrotnie wywozili z najdalszej wyprawy w sezonie punkt.
Arbitrem spotkania będzie Marcin Szczerbowicz, a jego asystentami Michał Obukowicz i Bartosz Kaszyński. Sędzią technicznym będzie z kolei Piotr Pazdecki, a na wozie VAR zasiądą Piotr Urban oraz Grzegorz Kawałko.
Początek sobotniego (20 lipca) meczu 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy o godzinie 17.30.
Fot. Grzegorz Ksel





