Kuzera przed Pogonią: Mamy olbrzymią ochotę sprawdzenia się na tle ekstraklasy
Wielką niewiadomą będzie dyspozycja Korony Kielce w nadchodzącym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Sporo zmian personalnych, nowy dyrektor sportowy, a także kilka przewlekłych kontuzji, przez które trener Kamil Kuzera nie będzie mógł skorzystać z kilku naprawdę wartościowych graczy. Pierwsze karty żółto-czerwoni odkryją w najbliższą sobotę. Przed nami mecz z Pogonią Szczecin.
Początek starcia inaugurującego sezon w wykonaniu Korony Kielce o godzinie 17.30. Jak zaznacza szkoleniowiec Korony, w zespole panują pozytywne nastroje. – Przede wszystkim mamy olbrzymią chęć sprawdzenia się w lidze. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo dobrze. Drużyna naprawdę się zmieniła, mamy sporo nowych twarzy. Start to zawsze niewiadoma. Chcemy rywalizować i cieszyć się z gry, a na którym miejscu będziemy, zobaczymy. Potrzebne nam będą małe sukcesy, a więc wygrywanie z meczu na mecz. I z takim nastawieniem wchodzimy w nowy sezon.
Mimo wysokiego czwartego miejsca na koniec poprzedniej kampanii, o Pogoni Szczecin śmiało można mówić jak o jednej z największych przegranych rozdania 2023/2024. Szczecinianie nie załapali się do europejskich pucharów i szczególnie bolesny może być dla nich fakt, że perspektywa grania w międzynarodowej imprezie wymknęła się na ostatniej prostej. W lidze zabrakło czterech "oczek", a w Fortuna Pucharze Polski trzeba było wygrać w finale z 1-ligową Wisłą Kraków.
Chociaż tych niepowodzeń było aż zanadto, trener Kuzera docenia klasę rywala. – Jedziemy na fajny teren, zapowiada się komplet publiczności. Dla takich emocji gramy, takie mecze chcemy rozgrywać. Potem mamy Legię Warszawa, też będzie pełen stadion... No, fajne spotkania przed nami i musimy się w nich zaprezentować z jak najlepszej strony. Grunt, żebyśmy byli sobą, zachowali koncentrację. Szczecinianie na pewno będą chcieli zmazać tę plamę, natomiast nam zależy na małym sukcesie i budowaniu dzięki temu pewności siebie. Chcemy zacząć punktować jak najszybciej.
Ze względu na bardzo długą podróż, kielczanie zdecydowali się na lot samolotem. W piątkowe południe Koroniarze wyjechali na Okęcie, skąd wylecieli do Szczecina. Wyjściowy skład oczywiście pozostaje tajemnicą, jednak można się spodziewać, że na pokład samolotu wsiadło kilku nowych piłkarzy Korony. Czego można się po nich spodziewać i czy będą stanowić o sile żółto-czerwonych? – Część tych zawodników wkomponowuje się w ten zespół. Przychodzili do Kielc w różnej dyspozycji. Musimy im dać czas. Mamy fajną grupę ludzi, a to dobry fundament do noszenia ciężarów ekstraklasy. Uważam, że wkomponują się, trzeba dać im czas i możliwość. Dla nich to coś nowego; Konrad Matuszewski zna ligę, Wiktor Długosz też. Natomiast reszta... Shuma Nagamatsu nigdy na tym poziomie nie był, Wojciech Kamiński też nie, Hubert Zwoźny również. Pedro Nuno był, po czym wyjechał i teraz wraca ale do trochę innej specyfiki. Pau Resta to też inny poziom... Potrzebny nam czas, po prostu. Dziś musimy wybierać spośród tych, którzy to znają i są w optymalnej formie. Należy tym mądrze zarządzać – zaznacza trener Kuzera.
Na co stać Koronę Kielce w tym sezonie? Czy to zespół lepszy niż w poprzedniej kampanii? Szkoleniowiec podchodzi do takich pytań z ostrożnością. – Rok temu głośno mówiliśmy o tym, że w drużynie mamy bardzo dużo jakości. Patrząc na wartości zawodników, to zupełnie nie oddawało. Dziś jesteśmy po wielu zmianach, pewne są z "odzysku"... Natomiast jestem zbudowany tym, jak ekipa pracuje, jak się wspiera na co dzień, jak reaguje na obciążenia i na niepowodzenia, czy jaka jest reakcja piłkarzy na krytykę ze strony sztabu. Ten zespół chce ze sobą pracować, cierpieć, cieszyć się sukcesami – podsumowuje szkoleniowiec.
Fot. Maciej Urban





