Zakończyć kiepski rok niespodzianką! Korona gra na niezdobytym terenie w Szczecinie

20-12-2019 08:54,
Mateusz Kaleta

To nie był udany rok Korony Kielce. Najpierw pod wodzą Gino Lettieriego, teraz z Mirosławem Smyłą na ławce trenerskiej kielczanie wciąż okupują dolne miejsca w ligowej tabeli. Przed tygodniem pokazali jednak charakter i potrafili wygrać grając w osłabieniu dwóch zawodników z mocną Cracovią. Czy dziś uda się to powtórzyć przeciwko Pogoni Szczecin? Okoliczności nie są sprzyjające - Korona jedzie na ten mecz osłabiona brakiem wielu podstawowych zawodników. Co więcej - w Szczecinie jeszcze nigdy w historii nie wygrała. - Każda zdobycz na tym terenie będzie dla nas satysfakcją - mówi trener Mirosław Smyła.

Kielczanie niemal na pewno spędzą zimową przerwę w strefie spadkowej. Aby z niej się wydostać, Korona musi nie tylko pokonać Pogoń, ale liczyć także na porażkę Górnika z Jagiellonią Białystok. Sytuacja w dole tabeli robi się bardzo ciasna, bo w czwartek Wisła wygrała z ostatnim ŁKS. To oznacza, że margines błędu staje się coraz mniejszy, a każda strata punktów może w nowym roku boleć podwójnie.

- W większości naszych meczów przeciwnicy są faworytem. Pogoń gra ciekawie, kombinacyjnie im a swoje pomysły, które dla rywali są trudne do przeczytania. Nie jest tak, że "dotrenowujemy" do końca tej rundy i jedziemy do Szczecina, jak na grę kontrolą. Chcemy się przygotować jak najlepiej. W tym celu jedziemy na ten mecz samolotem, żeby podróż była krótka - mówi opiekun Korony przed piątkowym meczem.

Trener Mirosław Smyła będzie musiał pokusić się w Szczecinie o dokonanie kilku zmian w składzie. Zabraknie pauzujących za kartki Rodrigo Zalazara, Ivana Marqueza i Mateusza Spychały. Do tego wciąż brakuje kontuzjowanych Marcina Cebuli, Piotra Pierzchały i Michala Papadopulosa. W kadrze na mecz będzie za to 15-letni Radosław Seweryś, który będzie miał szansę pierwszy raz uczestniczyć w meczu ekstraklasy.

- Mecz z Pogonią na pewno będzie ciężki. Wszystkie pozytywne elementy ze starcia z Cracovią, musimy zabrać ze sobą do Szczecina i podejść do tego spotkania z optymizmem. Mamy obowiązek wierzyć w to, że możemy tam coś osiągnąć - przekonuje Michael Gardawski.

Ostatni mecz roku: Pogoń Szczecin - Korona Kielce rozpocznie się w piątek o godz. 18.

fot: Paula Duda

PARTNEREM RELACJI JEST DAP KIELCE

Wasze komentarze

I tyle2019-12-20 09:49:02
Ciekawe, czy kolejny raz fura szczęścia dopisze Koronie, by zgarnąć trzy punkty. Sama walka, waleczność nie wystarczą. Trzeba jeszcze zdecydowanie lepszej gry, poukładanej i wzmocnień, przynajmniej kilku. Nie wiem, czy ten trener wszystkim wyzwaniom podoła.
Yeti2019-12-20 15:04:22
Szczęście jest ważne, ale Korona to waleczna drużyna. Powodzenia ????
tu trzeba dzwonić?2019-12-20 15:22:58
Z Arką nie potrafili wygrać a chcą z Pogonią? I to na wyjeździe? Chyba, ze do akcji wkroczy lv bet, fortuna lub sts. A może wynik już jest znany, tylko trzeba go jeszcze zweryfikować na murawie?
memory2019-12-20 15:27:15
Jaki nieudany rok? Przecież właściciele Korony z Niemiec byli po wiosennej rundzie i byli bardzo zadowoleni z wyniku Korony za poprzedni sezon. Nawet byli oburzeni, że ktoś miał czelność być niezadowolonym!
I tyle 22019-12-20 16:01:01
Zwracam uwagę na pewną kwestię, czyli niedokapitalizowanie klubu, brak pieniędzy, wątpliwości większościowego właściciela, który zażądał raportu z audytu. Nic nie jest pewne, a Korona nadal bez planu przygotowań do rundy rewanżowej, choć większość zespołów ekstraklasowych i pierwszoligowych już takie ogłosiła. Czyli?...
Z buta2019-12-20 16:08:46
-5 i z buta powrot

Dodaj komentarz

Copyright © 2021 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group