Puchar z głowy

24-03-2010 17:51,

Wstydliwą porażką i odpadnięciem z Pucharu Polski zakończyła się wyprawa piłkarzy Korony Kielce do Białegostoku na mecz z tamtejszą Jagiellonią. Podopieczni Marcina Sasala po bardzo słabej grze ulegli drużynie z Podlasia aż 0:3. 

Obronić dwubramkową zaliczkę z pierwszego meczu - taki właśnie cel przyświecał piłkarzom Korony Kielce przed rewanżowym pojedynkiem Remes Pucharu Polski przeciwko Jagiellonii Białystok. Podopieczni Marcina Sasala, którzy przed tygodniem ograli „Jagę” 3:1, zdawali sobie jednak sprawę z tego, że o realizację tego planu wcale nie będzie łatwo. Skromna przewaga z Kielc przy ofensywnie usposobionej i świetnie grającej na własnym boisku drużynie z Podlasia, mogła wydawać się dosyć skromna, jednak to kielczanie przed spotkaniem określani byli jako faworyt do awansu do półfinału Remes Pucharu Polski.

„Złocisto-krwiści” do meczu z popularnymi „Pszczółkami” przystąpili w niemal najmocniejszym zestawieniu personalnym. W porównaniu do poprzedniego ligowego spotkania z Odrą opiekun Korony zdecydował się na przeprowadzenie zaledwie dwóch zmian w podstawowej „jedenastce”. Miejsce Zbigniewa Małkowskiego w bramce zajął Radosław Cierzniak, natomiast za Macieja Tataja na boisku od samego początku pojawił się Edi Andradina. Zdecydowanie więcej roszad w składzie zastosował szkoleniowiec Jagiellonii, Michał Probierz, który na ławce pozostawił między innymi największego asa swojej drużyny, Tomasza Frankowskiego.

Od początku do huraganowych ataków ruszyli gospodarze. O ile przez pierwsze 5 minut zawodnicy ze Świętokrzyskiego radzili sobie jakoś z rozpędzonymi piłkarzami „Jagi”, to później było już tylko gorzej. Już w 6. minucie spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanął Kamil Grosicki. Popularny „Grosik” wygrał pojedynek biegowy ze stoperami z Kielc, jednak w decydującym momencie wplątał się w niepotrzebny drybling, przez co stracił możliwość oddania strzału.  Ataki „Jagi” z każdą minutą były jednak coraz groźniejsze. Swoje szanse mieli zwłaszcza Igor Lewczuk oraz Remigiusz Jezierski. To, co nie udało się wspomnianej dwójce, powiodło się za to Piotrowi Klepczarkowi, który w 16. minucie, po dwójkowej akcji z Grosickim, uderzeniem w krótki róg pokonał Cierzniaka.

Po zdobyciu bramki białostocczanie dalej prowadzili grę. Nadal bardzo aktywny był Grosicki, z którym nie potrafił poradzić sobie ani Hernani, ani też Pavol Stano. Kielczanie z początkowego letargu zaczęli się budzić mniej więcej po półgodzinie gry. Bliski szczęścia był Hernani, którego strzał głową z najbliższej odległości z trudem obronił Rafał Gikiewicz. Najlepszą okazję do zdobycia gola „złocisto-krwiści” stworzyli sobie w samej końcówce pierwszej odsłony. Faulowany przed polem karnym przez Hermesa był Grzegorz Lech, a egzekutorem stałego fragmentu gry okazał się Aleksandar Vuković. Serb uderzył technicznie, jednak trafił prosto w poprzeczkę. Po chwili sędzia zawodów odgwizdał koniec pierwszej części spotkania.

Początek drugiej połowy nie wskazywał na to, co miało się wydarzyć chwilę później. „Jaga” dalej atakowała, ale klarownych sytuacji do zdobycia bramki nie stwarzała. Aż do 57 minuty, kiedy to znów błysk talentu pokazał Grosicki. Młody napastnik w cudowny sposób zgrał piłkę do wbiegającego w pole karne Jezierskiego, a ten z kolei strzałem z 15. metrów nie dał najmniejszych szans Cierzniakowi. Było 0:2, a straty z pierwszego spotkania zostały w tym momencie odrobione.

Trener Sasal próbował ratować sytuację na boisku zmianami. Na placu gry pojawili się Maciej Tataj oraz Jacek Kiełb, którzy mieli za zadanie rozruszać grę ofensywną kieleckiej drużyny. Odpowiedz Jagiellonii była jednak błyskawiczna. W 66. minucie rozpędzonego w polu karnym Bruno sfaulował Cierzniak, a sędzia bez chwili zastanowienia wskazał na „wapno”. Skutecznym egzekutorem „jedenastki” okazał się Hermes, który w ten sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w meczu przecinko klubowi, którego jeszcze nie tak dawno był kapitanem.

Kielczanie starali się, próbowali, ale tego dnia stać ich było na niewiele. Białostocczanie po zdobyciu trzeciej bramki cofnęli się, jednak „złocisto-krwisci” w żaden sposób nie potrafili zagrozić bramce Gikiewicza. Swoje okazje w końcówce meczu mieli wprawdzie Tataj, Kaczmarek i Edi, jednak to wszystko okazało się niewystarczające na zdobycie honorowej bramki, która w rezultacie mogła doprowadzić do dogrywki. W rezultacie, po zaskakująco słabym występie, piłkarze z Kielc ulegli w Białymstoku Jagiellonii 0:3, w skutek czego odpadli z rozgrywek Remes Pucharu Polski.

vs.

Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 3:0 (1:0)

Bramki: Klepczarek (16'), Jezierski (57'), Hermes (68)

Jagiellonia: Gikiewicz - Lewczuk, Skerla, Cionek, Klepczarek - Jezierski (70' Frankowski), Grzyb, Hermes, Bruno, Burkhardt (56' Lato) - Grosicki (87' Alexis)

Korona: Cierzniak - Jędrzejczyk, Hernani, Stano, Mijajlović - Sobolewski (63' Kiełb), Vuković, Lech (75' Gajtkowski), Kaczmarek - Edi, Zieliński (60' Tataj)

Żółte kartki: Cierzniak, Jędrzejczyk, Hernani

Najważniejsze wydarzenia:

I połowa:

1. min - Początek spotkania
6. min - Świetne podanie z głębi pola do Grosickiego. Młody napastnik "Jagi" nie potrafi jednak ograć Hernaniego i Pavola Stano, przez co gubi piłkę.
10. min - Dośrodkowanie Klepczarka w pole karne, ale świetnie ustawiony Mijajlović wybija piłkę. Po chwili kontra Korony, jednak Zieliński uprzedzony przez Cionka.
12. min - Najgrożniejsza do tej pory akcja gospodarzy. Burkhardt obsługuje świetnym podaniem Lewczuka, a ten po ziemi wrzuca piłkę w pole karne, skąd wybija ją Stano.
13. min - Coraz mocniej przyciska "Jaga". Dośrodkowanie Burkhardta, ale do wrzuconej przez niego piłki nie dochodzi Jezierski.
16. min - 1:0 dla Jagiellonii. Grosicki w polu karnym obsługuje znakomitym podaniem Klepczarka, a ten z bliskiej odległości lekkim strzałem w krótki róg nie daje szans Cierzniakowi.
18. min - Strzał Grzyba zza pola karnego broni bramkarz "złocisto-krwistych".
23. min - Świetne dośrodkowanie Sobolewskiego, ale Edi nie trafia w piłkę.
26. min - Dobrze teraz Cierzniak, który na 45 metrze uprzedza Grosickiego i ratuje swój zespół od straty gola.
30. min - Edi dośrodkowuje z rzutu róznego, do piłki najwyżej wyskakuje Hernani, ale jego strzał - z najwyższym trudem, broni Gikiewicz.
35. min - Otrząsnęła się Korona po dosyć słabym początku. Podopieczni Marcina Sasala coraz częściej starają się prowadzić grę i grać jak najdalej od własnego pola karnego.
36. min - Kontrowersja w polu karnym "Jagi". Odpychany przez Bruno był Zielinski, jednak sędzia zawodów nie przerywa gry.
40. min - Kapitalna akcja "Jagi". Grosicki wypuszcza lewą flanką świetnie grającego Klepczarka, ten obsługuje podaniem Burkhardta, który z siedmiu metrów strzela prosto w Cierzniaka. Mogło być już 0:2...
44. min - W poprzeczke z rzutu wolnego trafia Vuković! Wszyscy spodziewali się strzału ze strony Ediego, tymczasem to Serb zdecydował się na uderzenie. Było bardzo blisko wyrównania.
45. min - Koniec pierwszej części meczu.

II połowa:

46. min - Początek drugiej części spotkania.
48. min - Sobolewski dośrodkowuje z rzutu wolnego, ale piąstkuje Gikiewicz.
52. min - Strzał Grzyba z 30 metrów ląduje daleko od słupka bramki Cierzniaka.
57. min - 2:0 dla Jagiellonii. Grosicki podaje piętą do Jezierskiego, a ten z 10 metrów pokonuje Cierzniaka.
59. min - Mogło być 3:0 dla Jagiellonii. Grosicki jak tyczki minął kieleckich obrońców, ale jego strzał z ostrego konta trafia w boczną siatkę Cierzniaka.
64. min - Kiełb do Vukovica, ale Serb traci piłkę w polu karnym. "Złocisto-krwiści" muszą teraz zaatakować, wynik 0:2 eliminuje kielczan z rozgrywek Pucharu Polski.
66. min - Rzut karny dla "Jagi". Cierzniak fauluje rozpędzonego Bruno. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazuje się... Hermes, czyli były kapitan Korony. 3:0 dla białostocczan.
74. min - Korona nie stwarza żadnego zagrożenia pod bramką Gikiewicza.
78. min - Piłkarzą z Kielc coraz bardziej się śpieszy. Edi z rzutu rożnego, ale piąstkujący w polu karnym Gikiewicz zażegnuje niebezpieczeństwo.
80. min - Grosicki do Bruno, ale Brazylijczyk nieco wyrzucony pod linię końcową pola karnego zwalnia akcje.
84. min - Kontra "Jagi". Strzela Grosicki, jednak jego uderzenie z 15 metrów zbyt lekkie i Cierzniak nie ma najmniejszych problemów ze skuteczną interwencją.
87. min - Schodzi z boiska Grosicki, w jego miejsce obrońca, Alexis. "Jaga" się broni, ale kielczanie nie zmuszają jej do dużego wysiłku.
89. min - Kaczmarek strzela ponad bramką. To mogła być piłka meczowa!
90. min - Strzał Ediego z 30 metrów broni Gikiewicz. Jeszcze trzy minuty doliczonego czasu gry.
90 min - Koniec spotkania. Korona odpada z Pucharu Polski.

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Bryx2010-03-24 20:04:26
Sasal, ty antypatyczny gburze, won z tego miasta! Jestem w szoku, jak można było po wygranej 3-1 tak przerżnąć na wyjeździe? Koleś Sasala Tataj nie potrafi w 5 metrów strzelić gola. Dawniej grali jak grali, ale przynajmniej coś się działo. Teraz tylko umieją stać i się patrzyć, jak im piłka wpada do bramki.
Moim zdaniem jesteśmy obok Polonii głównym kandydatem do spadku.
dzień dobry2010-03-24 20:08:32
lipa lipa i jeszcze raz lipa... Koroniarze oddali Jadze puchar... aż tak słabi kielczanie są żeby dostać dziś aż 3:0? w ostatnich meczach z Jagą nie było widać aż takiej różnicy poziomu gry, a było wręcz na korzyść korony... tak więc ja widzę taki wniosek że piłkarze korony osiedli na laurach, i dali się wykukać jak dzieci, zamiast walczyć do końca o puchar Polski. nie chcemy w Kielcach pucharu to nie... spoko
Koroniarz2010-03-24 20:10:21
Słowa, które nasunęły mi się po meczu to: F.A.T.A.L.N.I.E. Przez cał mecz stworzyliśmy sobie tylko dwie (!) jako takie sytuacje do zdobycia bramki. Pierwsza to ten strzał w poprzeczkę, druga to ta okazja Tataja, gdzie wystarczyło tylko precyzyjnie strzelić. Ogólnie bardzo słabo zagrali wszyscy, napastnicy zawiedli, obrona najgorzej w tym roku zagrała. A pomocnicy? Jagiellonia górowała w środku boiska, a po tym ocenia się tą linię. Cierzniak zagrał nawet dobre zawody, wszystkie bramki byłyu strzelone bardzo precyzyjnie przy słupku, a miał też swietne interwencje. W podstawowym składzie znalazł się Edi, co mnie bardzo zaskoczyło, lecz moim zdaniem grał lepiej niz w poprzednich spotkaniach. Miał slabsze zagrania, ale tez zdarzaly mu się cudowne, jak chociażby zagranie do Tataja, w wyżej wspomnianej sytuacji. Ogólnie jestem zawiedziony, ale w przeciągu dwóch meczy Jagiellonia zasłużenie awansowała do półfinału Pucharu Polski.
tragedia2010-03-24 20:38:24
beznadziejny mecz, fatalna gra, jak można było zmarnować taką okazję? wina sasala, piłkarze też do bani!!
;/2010-03-24 20:45:00
Zbyt kunktatorska gra. Mało walki. Zbyt mało stworzonych sytuacji bramowych. Myśleli, że jak wygrali 3:1 to teraz już po zabawie. Nie było walki całej drużyny. Jeden biegał a reszta się patrzyła. Tak cały mecz było.
82010-03-24 20:45:13
8 liga
sylar2010-03-24 21:01:06
Przynosicie wstyd nam kibicom, przynosicie wstyd naszemu miastu. Żenująca zbieranina ludzi, których cięzko nazwać piłkarzami. Zero ambicji, zero zaangażowania, poświęcenia, walki. Zarząd nie mający pojęcia o piłce, pseudodziałacze, drużyna - wszyscy do wymiany.
sylar2010-03-24 21:01:12
Przynosicie wstyd nam kibicom, przynosicie wstyd naszemu miastu. Żenująca zbieranina ludzi, których cięzko nazwać piłkarzami. Zero ambicji, zero zaangażowania, poświęcenia, walki. Zarząd nie mający pojęcia o piłce, pseudodziałacze, drużyna - wszyscy do wymiany.
black2010-03-24 21:17:06
Nie no po prostu jak patrzyłam na tą gre to załamać się szło. Gdzie ta Korona sprzed tygodnia? Wiem, że Jaga postawiła poprzeczke wyżej niż w poprzednim meczu, ale trzeba się starać i grać do końca, a nie w połowie meczu się poddawać, biegać po boisku nie umiejąc stworzyć jakiejś okazji. Jak Jaga strzeliła tego trzeciego gola to straciłam nadzieje, na jaką kolwiek dogrywkę, bo skoro po pierwszym golu się nie umieliśmy zmotywować to z tej gry już nic nie wynikało ;|.
Kibic Korony2010-03-24 21:48:23
PANIE i PANOWIE.
Żadna tragedia sie nie stała. Nie wyszedł naszym mecz trudno. Popztrzcie jakie druzyny sa w polfinale PP. Jesli takie druzyny jak Pogon Szczecin czy Zagłebie, czylidryny spoza ekstraklasy dochodza az do cwiercfinalu PP to tylko swiadczy ożenujacym poziomie naszej ligi. Nawet jakby Korona wygrala Puchar to co z tego bedziemy miec, nie mamy sponsora strategicznego a bez tego nie ma mowy o sukcesie w pucharach , chyba nie chcemyzeby cala Poska sie z nas smiaa tak jak z Wisły i Legii. Najwazniejsza jest dla nas liga. Jestem przekonany ze utrzymamy sie spokojnie a w nastepnym sezonie z Sołowowem walczymy o puchary
;/2010-03-24 22:01:12
Koniec imprezy, dziękuję dobranoc
papamuerte2010-03-24 22:12:06
Z taka grą to ja nie widze utrzymania.Gdzie jest ten styl jak za rysia Wieczorka ???
asgaard2010-03-24 22:47:53
Tzreba być dobrej mysli. Coś jest nie tak, bo jak wygrywamy to skromnie a jak przegrywamy to na całej linii.. Nie wiem co jest nie tak, ale mam nadzieję, że to się zmieni.
Optyl2010-03-24 23:30:21
Moze w końcu skończy sie ta błazenada Lubawskeigo zwana Koroną. To juz nie ma nic wspólnego z tym co był owcześniej. Na dodatek olbrzymia kasa z miasta idzie w błoto. Oni (ci piłkarze) zarabiają CIĘŻKIE PIENIĄDZE. Panie Lubawski i radni tego miasta. Opamiętajcie sie w końcu...
BESTIA2010-03-24 23:30:39
Jesteśmy biedni,jak mysz kościelna.gramy tym co mamy,bez pieniedzy na transfery,bierzemy gości z kartami na ręku,jeśli transfery to groszowe:typu Tataj,Stano.Przy Jagielloni i ich transferach jesteśmy żebrakami.takie są fakty,na razie tragedii nie ma,będzie dopiero wtedy,gdy z Wrocławia i Gliwic wrócimy goli.Ci,którzy chcą więcej niech dorzucą trochę grosza na transfery.Ja też bym chciał Ligi Mistrzów,ale jestem za biedny.
Sasalinho2010-03-24 23:39:51
Spadek mamy jak w banku.Baty we Wrocławiu,potem baty w Gliwicach i możemy zwijać żagle.
diabeł tasmański2010-03-25 09:56:58
ODPUŚCILI PUCHAR...TO DLA NICH ZBYT MĘCZĄCE!!!
ihutpxsg2011-05-30 16:35:03
K3aoRD <a href="http://zfepvyhwofws.com/">zfepvyhwofws</a>, [url=http://jhxmtuyjufmv.com/]jhxmtuyjufmv[/url], [link=http://litghieccjpj.com/]litghieccjpj[/link], http://oeydqdxbwsdx.com/

Ostatnie wiadomości

W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Inauguracja nowego sezonu zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Łączna frekwencja podczas 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 130 014 widzów.
Ostatnie dni, w których rozegrano część meczów zaległych oraz 7. kolejkę spotkań przyniosły mnóstwo zwrotów akcji i bramkowych spektakli na polskich boiskach. Zwycięski Lech Poznań rozsiadł się na czele ligowej stawki, z kolei Raków Częstochowa po kolejnej porażce osiadł na ostatnim miejscu.
W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Musimy skupić się przede wszystkim na sobie, na własnej drużynie, ale też nie lekceważyć przeciwnika, bo może okazać się groźny – powiedział przed spotkaniem Piotr Jędraszczyk, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Piotr Samiec-Talar doznał poważnie wyglądającego urazu w ostatnim meczu Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok. Kapitan WKS-u musiał przedwcześnie opuścić boisko, a przeprowadzone później badania wykazały złamanie nadgarstka prawej ręki.
W 1. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Albo zrobimy to teraz, albo później będzie już za późno – powiedział o wysokiej motywacji przed spotkaniem Artsem Karalek, kapitan „żółto-biało-niebieskich”.
Już w jutro (9 września) rozpocznie się nowy sezon EHF Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. W premierowej kolejce rozgrywek zobaczymy dwa polskie zespoły – Industrię Kielce oraz Orlen Wisłę Płock. Wraz początkiem rywalizacji po czternastu latach rozgrywki Champions League powrócą na anteny Polsatu Sport.
KS Stella Kielce zanotowała świetny występ podczas Mistrzostw Polski Seniorów w łucznictwie, które odbyły się w Białymstoku. Świętokrzyski klub wywalczył wiele medali w rywalizacji indywidualnej i drużynowej, wyjeżdżając z zawodów z tytułami wicemistrzowskimi oraz licznymi krążkami z brązowego kruszcu.
Pracowity tydzień mieli za sobą piłkarze Korony Kielce przebywających na wypożyczeniach. Zawodnicy rywalizowali na boiskach od Betclic 3. Ligi po hiszpańską Primera Federación, a także w środku tygodnia w I rundzie STS Pucharu Polski.
Początek września przyniósł inaugurację drugiej części sezonu lekkoatletycznego, stanowiącej dla młodzików bezpośrednią kwalifikację do nadchodzących Mistrzostw Polski w Lubinie. W trakcie Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików w Łodzi reprezentacja Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego zanotowała znakomity start, wywalczając liczne medale we wszystkich blokach konkurencji. Uzyskany dorobek pozwolił KKL Kielce na zajęcie drugiego miejsca w klasyfikacji punktowej klubów oraz wywalczenie rekordowyc
W klubie bilardowym Strefa w Łodzi rozpoczął się piąty w tym sezonie turniej z cyklu Grand Prix Polski w Bilard Predator POL TOUR. Do rywalizacji w odmianę 8-bil przystąpiło 140 zawodników, a zawody rozgrywane 5-6 września są już 245. turniejem w historii jednego z najważniejszych i najdłużej organizowanych cykli bilardowych w Polsce!
To był bolesny weekend dla młodszych zespołów Korony Kielce, które w swoich ligowych starciach straciły łącznie aż jedenaście bramek. Drugi garnitur „żółto-czerwonych” uległ na wyjeździe beniaminkowi, natomiast trzecia drużyna po obiecującej pierwszej połowie uległa w derbach miasta.
W 1. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce pokonała na wyjeździe NETLAND MKS Kalisz 37:31. Po meczu swoją opinią podzielił się drugi trener „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz.
W 1. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce pokonała na wyjeździe NETLAND MKS Kalisz 37:31. Najwięcej bramek, sześć, dla „żółto-biało-niebieskich” rzucił Aleks Vlah.
W popucharowej CKsportowej sondzie na MVP meczu I rundy STS Pucharu Polski z Widzewem Łódź oddano 430 głosów.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Mariusz Jop, szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Wisłą Kraków 1:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Mariusza Jopa?
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Wynik potyczki pięknym strzałem otworzył Ondřej Lingr, lecz w doliczonym czasie do wyrównania doprowadził Alan Uryga.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy sezonu 2026/2027 Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Mariusza Jopa będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.

Dwukrotny reprezentant Polski Michael Ameyaw został nowym zawodnikiem Korony Kielce! Jest to siódmy letni transfer do „żółto-czerwonego” klubu w trakcie letniego okienka.
W Industrii Kielce doszło do zmiany na stanowisku kierownika zespołu. Po ośmiu latach z klubem pożegnał się Artur Łata, który swoją funkcję pełnił do meczu o Superpuchar Polski. 21-krotni mistrzowie Polski przedstawili jego następce.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. „Żółto-czerwonych” czeka trudny sprawdzian z historycznie wymagającym rywalem, który ma na swoim koncie dwa punkty więcej.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. – Uważam, że najważniejszym czynnikiem jest dobre flow całej drużyny – powiedział przed spotkaniem Norbert Barczak, wahadłowy „żółto-czerwonych”.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków. – To grupa zawodników wiedząca, jak mają grać i są powtarzalni – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group