Puchar z głowy

24-03-2010 17:51,

Wstydliwą porażką i odpadnięciem z Pucharu Polski zakończyła się wyprawa piłkarzy Korony Kielce do Białegostoku na mecz z tamtejszą Jagiellonią. Podopieczni Marcina Sasala po bardzo słabej grze ulegli drużynie z Podlasia aż 0:3. 

Obronić dwubramkową zaliczkę z pierwszego meczu - taki właśnie cel przyświecał piłkarzom Korony Kielce przed rewanżowym pojedynkiem Remes Pucharu Polski przeciwko Jagiellonii Białystok. Podopieczni Marcina Sasala, którzy przed tygodniem ograli „Jagę” 3:1, zdawali sobie jednak sprawę z tego, że o realizację tego planu wcale nie będzie łatwo. Skromna przewaga z Kielc przy ofensywnie usposobionej i świetnie grającej na własnym boisku drużynie z Podlasia, mogła wydawać się dosyć skromna, jednak to kielczanie przed spotkaniem określani byli jako faworyt do awansu do półfinału Remes Pucharu Polski.

„Złocisto-krwiści” do meczu z popularnymi „Pszczółkami” przystąpili w niemal najmocniejszym zestawieniu personalnym. W porównaniu do poprzedniego ligowego spotkania z Odrą opiekun Korony zdecydował się na przeprowadzenie zaledwie dwóch zmian w podstawowej „jedenastce”. Miejsce Zbigniewa Małkowskiego w bramce zajął Radosław Cierzniak, natomiast za Macieja Tataja na boisku od samego początku pojawił się Edi Andradina. Zdecydowanie więcej roszad w składzie zastosował szkoleniowiec Jagiellonii, Michał Probierz, który na ławce pozostawił między innymi największego asa swojej drużyny, Tomasza Frankowskiego.

Od początku do huraganowych ataków ruszyli gospodarze. O ile przez pierwsze 5 minut zawodnicy ze Świętokrzyskiego radzili sobie jakoś z rozpędzonymi piłkarzami „Jagi”, to później było już tylko gorzej. Już w 6. minucie spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanął Kamil Grosicki. Popularny „Grosik” wygrał pojedynek biegowy ze stoperami z Kielc, jednak w decydującym momencie wplątał się w niepotrzebny drybling, przez co stracił możliwość oddania strzału.  Ataki „Jagi” z każdą minutą były jednak coraz groźniejsze. Swoje szanse mieli zwłaszcza Igor Lewczuk oraz Remigiusz Jezierski. To, co nie udało się wspomnianej dwójce, powiodło się za to Piotrowi Klepczarkowi, który w 16. minucie, po dwójkowej akcji z Grosickim, uderzeniem w krótki róg pokonał Cierzniaka.

Po zdobyciu bramki białostocczanie dalej prowadzili grę. Nadal bardzo aktywny był Grosicki, z którym nie potrafił poradzić sobie ani Hernani, ani też Pavol Stano. Kielczanie z początkowego letargu zaczęli się budzić mniej więcej po półgodzinie gry. Bliski szczęścia był Hernani, którego strzał głową z najbliższej odległości z trudem obronił Rafał Gikiewicz. Najlepszą okazję do zdobycia gola „złocisto-krwiści” stworzyli sobie w samej końcówce pierwszej odsłony. Faulowany przed polem karnym przez Hermesa był Grzegorz Lech, a egzekutorem stałego fragmentu gry okazał się Aleksandar Vuković. Serb uderzył technicznie, jednak trafił prosto w poprzeczkę. Po chwili sędzia zawodów odgwizdał koniec pierwszej części spotkania.

Początek drugiej połowy nie wskazywał na to, co miało się wydarzyć chwilę później. „Jaga” dalej atakowała, ale klarownych sytuacji do zdobycia bramki nie stwarzała. Aż do 57 minuty, kiedy to znów błysk talentu pokazał Grosicki. Młody napastnik w cudowny sposób zgrał piłkę do wbiegającego w pole karne Jezierskiego, a ten z kolei strzałem z 15. metrów nie dał najmniejszych szans Cierzniakowi. Było 0:2, a straty z pierwszego spotkania zostały w tym momencie odrobione.

Trener Sasal próbował ratować sytuację na boisku zmianami. Na placu gry pojawili się Maciej Tataj oraz Jacek Kiełb, którzy mieli za zadanie rozruszać grę ofensywną kieleckiej drużyny. Odpowiedz Jagiellonii była jednak błyskawiczna. W 66. minucie rozpędzonego w polu karnym Bruno sfaulował Cierzniak, a sędzia bez chwili zastanowienia wskazał na „wapno”. Skutecznym egzekutorem „jedenastki” okazał się Hermes, który w ten sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w meczu przecinko klubowi, którego jeszcze nie tak dawno był kapitanem.

Kielczanie starali się, próbowali, ale tego dnia stać ich było na niewiele. Białostocczanie po zdobyciu trzeciej bramki cofnęli się, jednak „złocisto-krwisci” w żaden sposób nie potrafili zagrozić bramce Gikiewicza. Swoje okazje w końcówce meczu mieli wprawdzie Tataj, Kaczmarek i Edi, jednak to wszystko okazało się niewystarczające na zdobycie honorowej bramki, która w rezultacie mogła doprowadzić do dogrywki. W rezultacie, po zaskakująco słabym występie, piłkarze z Kielc ulegli w Białymstoku Jagiellonii 0:3, w skutek czego odpadli z rozgrywek Remes Pucharu Polski.

vs.

Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 3:0 (1:0)

Bramki: Klepczarek (16'), Jezierski (57'), Hermes (68)

Jagiellonia: Gikiewicz - Lewczuk, Skerla, Cionek, Klepczarek - Jezierski (70' Frankowski), Grzyb, Hermes, Bruno, Burkhardt (56' Lato) - Grosicki (87' Alexis)

Korona: Cierzniak - Jędrzejczyk, Hernani, Stano, Mijajlović - Sobolewski (63' Kiełb), Vuković, Lech (75' Gajtkowski), Kaczmarek - Edi, Zieliński (60' Tataj)

Żółte kartki: Cierzniak, Jędrzejczyk, Hernani

Najważniejsze wydarzenia:

I połowa:

1. min - Początek spotkania
6. min - Świetne podanie z głębi pola do Grosickiego. Młody napastnik "Jagi" nie potrafi jednak ograć Hernaniego i Pavola Stano, przez co gubi piłkę.
10. min - Dośrodkowanie Klepczarka w pole karne, ale świetnie ustawiony Mijajlović wybija piłkę. Po chwili kontra Korony, jednak Zieliński uprzedzony przez Cionka.
12. min - Najgrożniejsza do tej pory akcja gospodarzy. Burkhardt obsługuje świetnym podaniem Lewczuka, a ten po ziemi wrzuca piłkę w pole karne, skąd wybija ją Stano.
13. min - Coraz mocniej przyciska "Jaga". Dośrodkowanie Burkhardta, ale do wrzuconej przez niego piłki nie dochodzi Jezierski.
16. min - 1:0 dla Jagiellonii. Grosicki w polu karnym obsługuje znakomitym podaniem Klepczarka, a ten z bliskiej odległości lekkim strzałem w krótki róg nie daje szans Cierzniakowi.
18. min - Strzał Grzyba zza pola karnego broni bramkarz "złocisto-krwistych".
23. min - Świetne dośrodkowanie Sobolewskiego, ale Edi nie trafia w piłkę.
26. min - Dobrze teraz Cierzniak, który na 45 metrze uprzedza Grosickiego i ratuje swój zespół od straty gola.
30. min - Edi dośrodkowuje z rzutu róznego, do piłki najwyżej wyskakuje Hernani, ale jego strzał - z najwyższym trudem, broni Gikiewicz.
35. min - Otrząsnęła się Korona po dosyć słabym początku. Podopieczni Marcina Sasala coraz częściej starają się prowadzić grę i grać jak najdalej od własnego pola karnego.
36. min - Kontrowersja w polu karnym "Jagi". Odpychany przez Bruno był Zielinski, jednak sędzia zawodów nie przerywa gry.
40. min - Kapitalna akcja "Jagi". Grosicki wypuszcza lewą flanką świetnie grającego Klepczarka, ten obsługuje podaniem Burkhardta, który z siedmiu metrów strzela prosto w Cierzniaka. Mogło być już 0:2...
44. min - W poprzeczke z rzutu wolnego trafia Vuković! Wszyscy spodziewali się strzału ze strony Ediego, tymczasem to Serb zdecydował się na uderzenie. Było bardzo blisko wyrównania.
45. min - Koniec pierwszej części meczu.

II połowa:

46. min - Początek drugiej części spotkania.
48. min - Sobolewski dośrodkowuje z rzutu wolnego, ale piąstkuje Gikiewicz.
52. min - Strzał Grzyba z 30 metrów ląduje daleko od słupka bramki Cierzniaka.
57. min - 2:0 dla Jagiellonii. Grosicki podaje piętą do Jezierskiego, a ten z 10 metrów pokonuje Cierzniaka.
59. min - Mogło być 3:0 dla Jagiellonii. Grosicki jak tyczki minął kieleckich obrońców, ale jego strzał z ostrego konta trafia w boczną siatkę Cierzniaka.
64. min - Kiełb do Vukovica, ale Serb traci piłkę w polu karnym. "Złocisto-krwiści" muszą teraz zaatakować, wynik 0:2 eliminuje kielczan z rozgrywek Pucharu Polski.
66. min - Rzut karny dla "Jagi". Cierzniak fauluje rozpędzonego Bruno. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazuje się... Hermes, czyli były kapitan Korony. 3:0 dla białostocczan.
74. min - Korona nie stwarza żadnego zagrożenia pod bramką Gikiewicza.
78. min - Piłkarzą z Kielc coraz bardziej się śpieszy. Edi z rzutu rożnego, ale piąstkujący w polu karnym Gikiewicz zażegnuje niebezpieczeństwo.
80. min - Grosicki do Bruno, ale Brazylijczyk nieco wyrzucony pod linię końcową pola karnego zwalnia akcje.
84. min - Kontra "Jagi". Strzela Grosicki, jednak jego uderzenie z 15 metrów zbyt lekkie i Cierzniak nie ma najmniejszych problemów ze skuteczną interwencją.
87. min - Schodzi z boiska Grosicki, w jego miejsce obrońca, Alexis. "Jaga" się broni, ale kielczanie nie zmuszają jej do dużego wysiłku.
89. min - Kaczmarek strzela ponad bramką. To mogła być piłka meczowa!
90. min - Strzał Ediego z 30 metrów broni Gikiewicz. Jeszcze trzy minuty doliczonego czasu gry.
90 min - Koniec spotkania. Korona odpada z Pucharu Polski.

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Bryx2010-03-24 20:04:26
Sasal, ty antypatyczny gburze, won z tego miasta! Jestem w szoku, jak można było po wygranej 3-1 tak przerżnąć na wyjeździe? Koleś Sasala Tataj nie potrafi w 5 metrów strzelić gola. Dawniej grali jak grali, ale przynajmniej coś się działo. Teraz tylko umieją stać i się patrzyć, jak im piłka wpada do bramki.
Moim zdaniem jesteśmy obok Polonii głównym kandydatem do spadku.
dzień dobry2010-03-24 20:08:32
lipa lipa i jeszcze raz lipa... Koroniarze oddali Jadze puchar... aż tak słabi kielczanie są żeby dostać dziś aż 3:0? w ostatnich meczach z Jagą nie było widać aż takiej różnicy poziomu gry, a było wręcz na korzyść korony... tak więc ja widzę taki wniosek że piłkarze korony osiedli na laurach, i dali się wykukać jak dzieci, zamiast walczyć do końca o puchar Polski. nie chcemy w Kielcach pucharu to nie... spoko
Koroniarz2010-03-24 20:10:21
Słowa, które nasunęły mi się po meczu to: F.A.T.A.L.N.I.E. Przez cał mecz stworzyliśmy sobie tylko dwie (!) jako takie sytuacje do zdobycia bramki. Pierwsza to ten strzał w poprzeczkę, druga to ta okazja Tataja, gdzie wystarczyło tylko precyzyjnie strzelić. Ogólnie bardzo słabo zagrali wszyscy, napastnicy zawiedli, obrona najgorzej w tym roku zagrała. A pomocnicy? Jagiellonia górowała w środku boiska, a po tym ocenia się tą linię. Cierzniak zagrał nawet dobre zawody, wszystkie bramki byłyu strzelone bardzo precyzyjnie przy słupku, a miał też swietne interwencje. W podstawowym składzie znalazł się Edi, co mnie bardzo zaskoczyło, lecz moim zdaniem grał lepiej niz w poprzednich spotkaniach. Miał slabsze zagrania, ale tez zdarzaly mu się cudowne, jak chociażby zagranie do Tataja, w wyżej wspomnianej sytuacji. Ogólnie jestem zawiedziony, ale w przeciągu dwóch meczy Jagiellonia zasłużenie awansowała do półfinału Pucharu Polski.
tragedia2010-03-24 20:38:24
beznadziejny mecz, fatalna gra, jak można było zmarnować taką okazję? wina sasala, piłkarze też do bani!!
;/2010-03-24 20:45:00
Zbyt kunktatorska gra. Mało walki. Zbyt mało stworzonych sytuacji bramowych. Myśleli, że jak wygrali 3:1 to teraz już po zabawie. Nie było walki całej drużyny. Jeden biegał a reszta się patrzyła. Tak cały mecz było.
82010-03-24 20:45:13
8 liga
sylar2010-03-24 21:01:06
Przynosicie wstyd nam kibicom, przynosicie wstyd naszemu miastu. Żenująca zbieranina ludzi, których cięzko nazwać piłkarzami. Zero ambicji, zero zaangażowania, poświęcenia, walki. Zarząd nie mający pojęcia o piłce, pseudodziałacze, drużyna - wszyscy do wymiany.
sylar2010-03-24 21:01:12
Przynosicie wstyd nam kibicom, przynosicie wstyd naszemu miastu. Żenująca zbieranina ludzi, których cięzko nazwać piłkarzami. Zero ambicji, zero zaangażowania, poświęcenia, walki. Zarząd nie mający pojęcia o piłce, pseudodziałacze, drużyna - wszyscy do wymiany.
black2010-03-24 21:17:06
Nie no po prostu jak patrzyłam na tą gre to załamać się szło. Gdzie ta Korona sprzed tygodnia? Wiem, że Jaga postawiła poprzeczke wyżej niż w poprzednim meczu, ale trzeba się starać i grać do końca, a nie w połowie meczu się poddawać, biegać po boisku nie umiejąc stworzyć jakiejś okazji. Jak Jaga strzeliła tego trzeciego gola to straciłam nadzieje, na jaką kolwiek dogrywkę, bo skoro po pierwszym golu się nie umieliśmy zmotywować to z tej gry już nic nie wynikało ;|.
Kibic Korony2010-03-24 21:48:23
PANIE i PANOWIE.
Żadna tragedia sie nie stała. Nie wyszedł naszym mecz trudno. Popztrzcie jakie druzyny sa w polfinale PP. Jesli takie druzyny jak Pogon Szczecin czy Zagłebie, czylidryny spoza ekstraklasy dochodza az do cwiercfinalu PP to tylko swiadczy ożenujacym poziomie naszej ligi. Nawet jakby Korona wygrala Puchar to co z tego bedziemy miec, nie mamy sponsora strategicznego a bez tego nie ma mowy o sukcesie w pucharach , chyba nie chcemyzeby cala Poska sie z nas smiaa tak jak z Wisły i Legii. Najwazniejsza jest dla nas liga. Jestem przekonany ze utrzymamy sie spokojnie a w nastepnym sezonie z Sołowowem walczymy o puchary
;/2010-03-24 22:01:12
Koniec imprezy, dziękuję dobranoc
papamuerte2010-03-24 22:12:06
Z taka grą to ja nie widze utrzymania.Gdzie jest ten styl jak za rysia Wieczorka ???
asgaard2010-03-24 22:47:53
Tzreba być dobrej mysli. Coś jest nie tak, bo jak wygrywamy to skromnie a jak przegrywamy to na całej linii.. Nie wiem co jest nie tak, ale mam nadzieję, że to się zmieni.
Optyl2010-03-24 23:30:21
Moze w końcu skończy sie ta błazenada Lubawskeigo zwana Koroną. To juz nie ma nic wspólnego z tym co był owcześniej. Na dodatek olbrzymia kasa z miasta idzie w błoto. Oni (ci piłkarze) zarabiają CIĘŻKIE PIENIĄDZE. Panie Lubawski i radni tego miasta. Opamiętajcie sie w końcu...
BESTIA2010-03-24 23:30:39
Jesteśmy biedni,jak mysz kościelna.gramy tym co mamy,bez pieniedzy na transfery,bierzemy gości z kartami na ręku,jeśli transfery to groszowe:typu Tataj,Stano.Przy Jagielloni i ich transferach jesteśmy żebrakami.takie są fakty,na razie tragedii nie ma,będzie dopiero wtedy,gdy z Wrocławia i Gliwic wrócimy goli.Ci,którzy chcą więcej niech dorzucą trochę grosza na transfery.Ja też bym chciał Ligi Mistrzów,ale jestem za biedny.
Sasalinho2010-03-24 23:39:51
Spadek mamy jak w banku.Baty we Wrocławiu,potem baty w Gliwicach i możemy zwijać żagle.
diabeł tasmański2010-03-25 09:56:58
ODPUŚCILI PUCHAR...TO DLA NICH ZBYT MĘCZĄCE!!!
ihutpxsg2011-05-30 16:35:03
K3aoRD <a href="http://zfepvyhwofws.com/">zfepvyhwofws</a>, [url=http://jhxmtuyjufmv.com/]jhxmtuyjufmv[/url], [link=http://litghieccjpj.com/]litghieccjpj[/link], http://oeydqdxbwsdx.com/

Ostatnie wiadomości

W meczu 7. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce uda się na wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów. „Żółto-biało-niebiescy” staną naprzeciwko drużyny, która bardzo dobrze rozpoczęła ligowe zmagania.
Benoît Kounkoud, Dylan Nahi, Julien Bos i Théo Monar znaleźli się w gronie powołanych do reprezentacji Francji na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Dla zespołu prowadzonego przez Tałanta Dujszebajewa będzie to początek walki o awans do turnieju, który odbędzie się w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii.
Stowarzyszenie Kibiców „Zjednoczona Korona” rozpoczęło zapisy na wyjazdowy mecz Korony Kielce z KGHM Zagłębiem Lubin. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek, 2 listopada, o godzinie 18.00. Koszt wyjazdu wynosi 200 złotych, ale część kibiców może skorzystać z bezpłatnego przejazdu.
Dejan Milosavljev, bramkarz Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Serbii. Zespół prowadzony przez selekcjonera Raúla Gonzáleza w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do EHF EURO 2028, które odbędą się w Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. Gospodarze przystąpią do sobotniego starcia w trudnym momencie, ponieważ „żółto-czerwoni” będą chcieli zrehabilitować się za niedawne potknięcia w Szczecinie (0:2) i Poznaniu (1:6) oraz udanie rozpocząć nowy rozdział pod wodzą trenera Roberta Kolendowicza.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. – Sobotni mecz to idealna okazja, żeby zwyciężyć i zmazać plamę po spotkaniu z Lechem – powiedział Dawid Błanik, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. – Zespół jest głodny, jest w takim momencie, że chciałby tę krótką serię niepowodzeń „zmazać”, dlatego te dni były intensywne, ale w moim odczuciu bardzo jakościowe – powiedział przed spotkaniem Robert Kolendowicz, nowy szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice.
W spotkaniu 6. serii gier 2. Ligi koszykarzy zawodnicy UJK Kielce odnieśli zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując w „akademickich derbach” AZS AGH Kraków 78:72. Liderem zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego był Wojciech Pisarczyk, który zanotował double-double, zdobywając 21 punktów, notując 14 zbiórek oraz 9 asyst.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarskim HC Luzerna 32:30. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
Dawid Szwarga wraca na stanowisko pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 36-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 z opcją przedłużenia.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Paweł Golański wyjaśnił kulisy zatrudnienia Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera Korony Kielce. – Robert był numerem jeden na tej liście i to z nim się spotkaliśmy jako pierwszym – zdradził dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Po ponad dwóch latach Jacek Zieliński zakończył pracę w Koronie Kielce. 65-letni szkoleniowiec opublikował list pożegnalny, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, pracownikom klubu oraz jego władzom.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do kilku przetasowań na stanowiskach trenerskich, będących bezpośrednią konsekwencją ostatnich wyników. Z pracą w Częstochowie pożegnał się Tomasz Kaczmarek, a do zwolnienia Jacka Zielińskiego przyczyniła się wysoka porażka Korony na stadionie mistrza Polski.

W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Selekcjoner reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Jota González ogłosił kadrę na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród 18 powołanych zawodników znalazło się trzech przedstawicieli Industrii Kielce: Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak i Piotr Jarosiewicz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Tomasz Kaczmarek przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec prowadził „Medalików” w pięciu spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, w których odniósł dwa zwycięstwa i poniósł trzy porażki.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group