Obrona kluczem do wygranej. Koszykarze Politechniki nie do zatrzymania!

06-02-2014 13:35,

Koszykarze AZS-u Politechniki Świętokrzyskiej-Galerii Echo zrobili kolejny ważny krok w stronę baraży o wejście do II ligi. Dzięki wyjazdowemu zwycięstwu w Wadowicach (76:51) ze Skawą umocnili się na pozycji wicelidera rozgrywek. Kluczem do zwycięstwa okazała się mocna obrona, która powoli znów staję się znakiem firmowym akademików.

W Wadowicach widać było, że praca włożona w treningi nie idzie na marne. Kielczanie stanowili zgrany kolektyw, a wola walki o każdą piłkę mogła imponować. Był to jeden z lepszych meczów podopiecznych Stanisława Dudzika w defensywie w tym sezonie. Zatrzymać zespół przeciwny na 51 punktach to bardzo dobry wynik, a jeśli to zespół zdobywający najwięcej punktów w lidze, to naprawdę imponujące. Tak przekonujące zwycięstwo, już szóste z rzędu, wskazuje na łatwy i przyjemny mecz dla kieleckiej ekipy, jednak początek wcale taki nie był…

„Azetesiacy” do Wadowic jechali mocno osłabieni brakiem swoich podkoszowych zawodników. Z różnych przyczyn (choroby, kontuzje, sprawy prywatne) zabrakło Marka Kowalskiego, Roberta Łuczyńskiego, Kamila Palucha i Szymona Sikory. Trener Dudzik pod koszem miał tylko Mirosława Klamkę i Szymona Rzońcę i to wymagało w pewnym momencie znacznego obniżenia składu i gry np. na trzech rozgrywających. Taka nowa taktyka była niewiadomą. - Obawialiśmy się tego spotkania, tym bardziej, że zabrakło aż czterech wysokich zawodników. Ale na szczęście zespół dzisiaj pozytywnie, wszyscy zagrali dzisiaj bardzo ambitnie i konsekwentnie – chwalił swoją drużynę po meczu trener Stanisław Dudzik. Kielczanie realizowali w pełni prostą receptę na sukces nakreśloną w szatni przez kapitana Jakuba Strzałkę – bronić, zdobywać punkty, bronić, itd…

Początek meczu był bardzo nerwowy z obu stron, ale to gospodarze szybciej wpadli w dobry rytm. Szalone, ale celne rzuty za trzy punkty spowodowały, że po 4 minutach to Skawa prowadziła 10:3 ku zadowoleniu szczelnie wypełniających halę kibiców. Kielczanie w ataku grali dobrze… do momentu oddania rzutu. Dobra wymiana podań powodowała, że czystych pozycji było dużo, brakowało jednak skuteczności. Jak potem podkreślali sami zawodnicy czasem tak jest, że jak się ma za dużo wolnego to człowiek „głupieje” i nie wie co zrobić. A wolnego było sporo bo Skawa w obronie praktycznie stała. Pierwsza część gry zakończyła się pięciopunktowym prowadzenie gospodarzy (17:12).

Druga kwarta to prawdziwy popis koszykarzy Politechniki w obronie. Wadowiczanie chyba zbyt mocno uwierzyli w swój rzut za trzy punkty, a swoich sił próbował nawet center Skawy potężny Jakub Jochymek. Nieskutecznie jednak. Nie trafiał nawet mający przeszłość w drugoligowym AZS AWF Kraków Konrad Mamcarczyk. Innego sposobu na sforsowanie szeregów kielczan gracze Skawy nie mieli. Dzięki tak dobrej obronie była możliwość wyprowadzania kontr, a te akademikom wychodziły bardzo dobrze. Biegali do nich wszyscy, nawet potężny center akademików Mirosław Klamka. Skawa w tej części gry zdobyła tylko pięć punktów, a ich dorobek w połowie meczu wynosił jedynie 22 oczka, co dla przyzwyczajonych do dużych zdobyczy punktowych zawodników Adama Kunowskiego było lekkim szokiem. Kielczanie mieli w tym momencie już jedenaście punktów przewagi i ze spokojem schodzili do szatni.

Bo spokój był w tym meczu kluczowy, nawet zwykle impulsywnie reagujący trener Dudzik był spokojny od samego początku, jakby przeczuwając, że tutaj nic złego nie może się wydarzyć. Jego koszykarze potwierdzali to. Trzecia kwarta to popis lidera kielczan Szymona Rzońcy, który punkty lubi zdobywać seriami. W tym meczu licznik zatrzymał się na 14 punktach z rzędu (a 26 w całym meczu), co dało akademikom prowadzenie 52:33 na koniec trzeciej części gry. Czwarta odsłona meczu to w dalszym ciągu agresywna gra kielczan w obronie, którzy nie odpuszczali do samego końca. Dużo było przechwytów i bloków – centra Skawy zablokował nawet rozgrywający AZS-u Hubert Banasik (!), co chyba ostatecznie odebrało ochotę do gry wadowiczanom. Wynik meczu (76:51) celną trójką równo z syreną ustalił Michał Ziemski. Najskuteczniejszym koszykarzem znów był Szymon Rzońca, ale swoją cegiełkę do wygranej dołożył każdy z zawodników przebywających na boisku. Wygrała drużyna.

Trener Dudzik po meczu nie krył zadowolenia, ale zauważył też, że był to bardzo specyficzny mecz. - Nasi przeciwnicy dzisiaj prezentowali bardzo dziwną koszykówkę, praktycznie bez obrony, byli nastawieni tylko na atak. Początek był ciężki, rzucili nam trzy trójki, ale potem obrona, czyli to co dobrze funkcjonowało już z Wieliczką, dała pozytywny efekt, bo drugą kwartę wygraliśmy 21:5. Potem można było kontrolować wynik. Wszyscy zawodnicy punktowali, był to taki spokojny mecz, może poza pierwszą kwartą – powiedział trener Politechniki.

To zwycięstwo pozwoliło kielczanom umocnić się na drugiej pozycji w tabeli. - Wynik cieszy, bo to w końcu już szóste zwycięstwo z rzędu. Do końca zostały nam jeszcze dwa mecze, ale teraz czeka nas trzytygodniowa przerwa. Przez ten czas nie można odpuścić, bo zbliża się ten najważniejszy okres sezonu. Już mecz z Wisła nie będzie łatwy, bo to młoda, nieprzewidywalna drużyna. Trzeba będzie uważać i od początku być skoncentrowanym. Powoli też zaczynamy przygotować się do turnieju finałowego, który czeka nas pod koniec marca. Tam trzeba będzie się naprawdę mocno sprężyć i wygrywać. Każde zwycięstwo będzie nas przybliżało do upragnionych baraży – mówi szkoleniowiec akademików. W tabeli jest ciasno, bo trzecia Politechnika Krakowska traci do koszykarzy trenera Dudzika jedno oczko, a czwarta Unia już dwa. Jest to ważna zaliczka przed turniejem finałowym. Do końca rundy zasadniczej zostały jeszcze dwie kolejki, jednak mocno rozłożone w czasie – kolejny mecz dopiero 23 lutego, kiedy to we własnej hali AZS podejmie Wisłę Kraków.

Michał Filarski

Skawa Wadowice - AZS PŚk -Galeria Echo Kielce 51:76 (17:12, 5:21, 11:19, 18:24)

AZS PŚk: Rzońca 26(1x3), Klamka 13, Jaworski 12, Dziura 5(1x3), Strzałka oraz Ziemski 7(1x3), Pawlak 6, Banasik 4, Osuch 3.

Fot. Maciej Wadowski


------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po spotkaniu głos zabrali przedstawiciele gości Stian Gomo Nilsen i Magnus Gullerud.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz i Michał Olejniczak.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Kiryl Rabchynski.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. „Żółto-czerwonych” czeka wymagające starcie z wiceliderem Betclic 1. Ligi, ale podopieczni trenera Roberta Kolendowicza, wspierani przez komplet swoich kibiców, mierzą w wygraną i awans do kolejnej rundy.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Swoją opinią przed spotkaniem podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Ksawery Marcinkowski z Fortis Bilard Kielce wygrał ogólnopolski ranking juniorów 2026! Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji zajął jego klubowy kolega Jakub Hajduk. Kielczanie mają za sobą wyjątkowo udany sezon, w którym trzykrotnie wygrywali turnieje Pucharu Polski Juniorów, a na podium stawali łącznie sześć razy.
Dwa zwycięstwa i brązowy medal – to dorobek zawodników Fortis Bilard Kielce podczas ostatnich turniejów Pucharu Polski. Na najwyższym stopniu podium stanęli Izabella Jońska i Michał Turkowski, a trzecie miejsce wywalczył Jakub Hajduk. Przed kielczanami kolejne wyzwanie, tym razem na arenie międzynarodowej.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach ogłosił nabór na stanowisko kierownika Zespołu Obiektów Sportowych. Osoba, która obejmie tę funkcję, będzie odpowiadać za zarządzanie miejskimi obiektami sportowymi, w tym stadionem przy ulicy Ściegiennego, na którym swoje mecze rozgrywa Korona Kielce. Termin składania aplikacji upływa 5 listopada.
Slobodan Rubežić otrzymał powołanie do reprezentacji Czarnogóry na listopadowe mecze Ligi Narodów UEFA. Środkowy obrońca Korony Kielce znalazł się w kadrze na dwa ostatnie spotkania fazy grupowej rozgrywek.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Jesteśmy winni to sobie i przede wszystkim kibicom, żeby zaprezentować się jak z najlepszej strony, dlatego wyjdziemy na to spotkanie na pewno bardzo skoncentrowani i w najsilniejszym możliwym składzie – powiedział przed tym starciem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Nie mają nic do stracenia – powiedział przed tym kluczowym starciem Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 1/16 finału STS Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa.
Listopad 2026 roku będzie dla szczypiornistów Industrii Kielce niezwykle intensywnym miesiącem pełnym emocji na krajowych parkietach, w którym kielecki zespół stoczy ważne pojedynki w ramach LOTTO Superligi, w tym „Świętą Wojnę”.
Zawodnicy Korony Kielce Xavier Dziekoński, Patrik Hellebrand i Wiktor Długosz zostali nominowani do najlepszej jedenastki 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym starciu z GKS-em Katowice (1:0).
Miniony weekend przyniósł zmienne nastroje w niższych ligach oraz na zagranicznych boiskach z udziałem wypożyczonych Kielczan. Podczas gdy Arka i Znicz cieszyły się ze zwycięstw, Resovia zremisowała, a Wiślanie i Hércules musieli uznać wyższość rywali.
Łączna frekwencja podczas 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 149 509 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16,6 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 17 tysięcy osób.
Bramki na każdym stadionie, przełamania i wyraźny podział w tabeli – tak w skrócie podsumować można 12. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Czołówka stawki wykorzystała okazję, by uciec rywalom z dolnych rejonów klasyfikacji.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Najwięcej bramek, jedenaście, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Aleks Vlah.

W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Xavier Dziekoński i Wiktor Długosz, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Rafał Górak, szkoleniowiec „GieKSy”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona pokonała w Kielcach GKS Katowice 1:0. Który z podopiecznych Roberta Kolendowicza był najlepszy w potyczce z ekipą Rafała Góraka?
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Gol Camilo Meny zapewnił „żółto-czerwonym” triumf w premierowym starciu pod wodzą Roberta Kolendowicza.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group